moje wypadki ktore wypisalem byly autentyczne Lukasz...to tak jest jak pierwsze auto to BMW z tylnym napedem te 4 pierwsze wypadki byly tylko i wylacznie z mojej winy....ten ostatni gdzie rozbilem 318iA m10 to juz wina cysterny...rozwaga przychodzi z wiekiem...niestety
wsiądz do tych wszystkich nowych wynalazków, w cenie powiedzmy do 50 tys zł, w których maska ma 30 cm długości, silnik masz na kolanach, ale za to nad głową 30 cm zbednego powietrza, a konstruktor nie wie co to bezpieczeństwo czynne (sposób i pewność prowadzenia, hamulce, solidność nadwozia), księgowy kazał zadbać o bierne, bo 12 air bagów ładnie wygląda na folderze i dobrze się sprzedaje ! Chcesz tym mieć dzwona ? A niestety teraz auta małe i średniej wielkości (a więc w miare dostępne dla społeczeństwa) przypominaja nadmuchane minivaniki z króciutką maską)
Niestety Baur, mylisz sie. Obejrzyj sobie swierzy odcinek 5-th Gear na TVN Turbo, rozwalaja tam kilka smartow (czyli dokladnie to co napisales - nadmuchany "minivanik" z krociutka maska). 2 najciekawsze proby wygladaja tak:
1) Zderzenie czolowe z przesunieciem z Mercedesem klasy S z lat 90-tych chyba - Smart wbija mu sie prawie do polowy maski, przewraca sie, ale nie jest mocno zniszczony, przod niewiele sie skrocil, pasazerowie prawdopodobnie nie odniesli by wiekszych obrazen.
2) uderzenie w betonowa sciane przy 112 km/h kupa fruwajacego szkla i plastiku, a nadwozie nie liczac przodu (silnik nie wjechal do kabiny) nie zdeformowane, mozna otworzyc drzwi. Jak to mozliwe - ano nowoczesna konstrukcja (np cos w rodzaju klatki bezpieczenstwa zintegrowanej ze slupkami itp), mimo ze to shit i jednorazowe wozidelko z klejonym silnikiem niewiele ciezsze od powietrza.
Podobna probe z udezeniem w sciane przeprowadzili potem z Oplem Corsa B (czyli konstrukcja z poczatku lat 90-tych, na dodatek z najnizszej polki) - samochod zniosl to gorzej niz Smart, miedzy innymi zlamal sie dach jesli dobrze pamietam, ale wygladal nadzwyczaj dobrze - spodziewalem sie ze wyjdzie z tego udezenia w gorszym stanie.
Niestety Lukasz ma racje, technika idzie mocno do przodu i nasze stare beemki nie sa tak bezpieczne jak by sie moglo wydawac, sadzac po dlugosci maski.
Ale w E30 nie jest jeszcze tak zle, sam przetestowalem walac w bariery przodem i tylem przy duzej predkosci. To jednak twarde sztuki, ale niestety wspolczesne auta, nawet te z segmentu B sa bezpieczniejsze.
Przy okazji warto pamietac ze praw fizyki nie da sie ominac i nawet najbezpieczniejsze konstrukcje nie zapewnia nam przezycia powyzej pewnych predkosci. Komentarz po rozbiciu w.w Smarta i Corsy byl mniejwiecej taki: mimo ze pasazerowie nie zgineli by zgnieceni przez blachy itp, to itak nie mieli by szans na przezycie, bo olbrzymie przeciazenie zmasakrowalo by ich organy wewnetrzne. Warto o tym czasem pamietac.
Kolega kolegi, lekarz który pracuje w szpitalu i przyjmuje wielu pacjentów po wypadkach mówi że sytuacja na przestrzeni ostatnich lat się zmieniła. Kiedyś ludzie z wypadków przyjeżdżali pocięci, zakrwawieni, połamani na maksa, ale zazwyczaj z tego wychodzili. Teraz jest tak, że ludzie przyjeżdżają świeżutcy, niezadraśnięci,... niestety... po dniu, dwóch umierają. Z powodu obrażeń wewnętrznych. No i mamy, super nowoczesne samochody bezpieczne, ale... dla manekinów. Super. Nowoczesne nadwozia rzeczywiście są o wiele bardziej sztywne, chociażby stal używana do nadwozi (do tłoczenia) w samochodach po mniej więcej 2000 roku ma 2x większą wytrzymałość na rozciąganie. (300MPa, a nie 150MPa jak kiedyś), jest to rewolucja w stalach stopowych.... Można to sprawdzić np opierając się o drzwi samochodu starszego, ale nie takiego w którym blacha jest już stwardniała z powodu zestarzenia (takie jak nasze) i nowiutkiego, np ford mondeo. W samochodzie z 97 roku łatwo jest coś wgnieść, w nowoczesnym trudno. No i bądź tu mądry... Nie wiem które są bezpieczniejsze. Jeżeli jesteś młody, lekki, wysportowany to na pewno nowoczesne.
Niestety Baur, mylisz sie. Obejrzyj sobie swierzy odcinek 5-th Gear na TVN Turbo, rozwalaja tam kilka smartow (czyli dokladnie to co napisales - nadmuchany "minivanik" z krociutka maska). 2 najciekawsze proby wygladaja tak:
1) Zderzenie czolowe z przesunieciem z Mercedesem klasy S z lat 90-tych chyba - Smart wbija mu sie prawie do polowy maski, przewraca sie, ale nie jest mocno zniszczony, przod niewiele sie skrocil, pasazerowie prawdopodobnie nie odniesli by wiekszych obrazen.
2) uderzenie w betonowa sciane przy 112 km/h kupa fruwajacego szkla i plastiku, a nadwozie nie liczac przodu (silnik nie wjechal do kabiny) nie zdeformowane, mozna otworzyc drzwi. Jak to mozliwe - ano nowoczesna konstrukcja (np cos w rodzaju klatki bezpieczenstwa zintegrowanej ze slupkami itp), mimo ze to shit i jednorazowe wozidelko z klejonym silnikiem niewiele ciezsze od powietrza.
Podobna probe z udezeniem w sciane przeprowadzili potem z Oplem Corsa B (czyli konstrukcja z poczatku lat 90-tych, na dodatek z najnizszej polki) - samochod zniosl to gorzej niz Smart, miedzy innymi zlamal sie dach jesli dobrze pamietam, ale wygladal nadzwyczaj dobrze - spodziewalem sie ze wyjdzie z tego udezenia w gorszym stanie.
Niestety Lukasz ma racje, technika idzie mocno do przodu i nasze stare beemki nie sa tak bezpieczne jak by sie moglo wydawac, sadzac po dlugosci maski.
Ale w E30 nie jest jeszcze tak zle, sam przetestowalem walac w bariery przodem i tylem przy duzej predkosci. To jednak twarde sztuki, ale niestety wspolczesne auta, nawet te z segmentu B sa bezpieczniejsze.
Przy okazji warto pamietac ze praw fizyki nie da sie ominac i nawet najbezpieczniejsze konstrukcje nie zapewnia nam przezycia powyzej pewnych predkosci. Komentarz po rozbiciu w.w Smarta i Corsy byl mniejwiecej taki: mimo ze pasazerowie nie zgineli by zgnieceni przez blachy itp, to itak nie mieli by szans na przezycie, bo olbrzymie przeciazenie zmasakrowalo by ich organy wewnetrzne. Warto o tym czasem pamietac.
sposób prowadzenia, hamulce i solidność nadwozia Baur? Piszesz o E30 rozumiem( bo BMW słynie z pewności prowadzenia).
Co do sposobu prowadzenia, to nie będę komentował, bo wielu piszących na tym forum nie dba o sposób prowadzenia tylko o lans, ważna jest gleba, bo wtedy jest kozacko, nieważne, że sport sprężyny + seryjne amory to nie jest pewność prowadzenia tylko NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ prowadzenia, nie mówię już o ciętych sprężynach, które co poniektórzy też wkładają byleby być bliżej ziemi. Nie mówiąc już o innych rzeczach....
Hamulce? Proszę bardzo - dane testowe kilku nowych samochodów BMW E30:
E30 316 M40, hamowanie ze 100 km/h
-zimne hamulce - 44,4 m
-gorące -46m
E30 318 cabrio, odpowiednio
-42,9m
-44,4m
E30 318is
-42,2m
-44,9m
320is
-42,4m
-44,9m
325i touring
-43,9m
-47,1m(!)
Dla porównania:
Opel Corsa C(nowy)
-zimne-37m
-gorące -38,1m
Mitsubishi Colt
-38,4m
-38,2 m
Co do solidnosci nadwozia, to rzeczywiście po kilkunastu latach na tych kombinowanych "sportowych" zawieszeniach nadwozie jest zajebiście solidne. Biorąc pod uwagę, że tzw. "większa połowa" E30tek ma za sobą dzwony, często nielekkie.
Także rozsądek wskazuje NIE, ale człowiek nie składa się tylko z rozsądku....
Sorry, ale mimo testów wolałbym być podczas wypadku w E30 niż w smarcie lub innym małym nadmuchanym wynalazku. Ot, takie mam doświadczenia i odczucia. Testy testami, a na drodze jest troszke inaczej ! Na drodze suytuacje sa nieporzewidywalne, nie ustawiasz sobie auta jak i która strona, oraz w co ma uderzyć ! A wtedy małe auto przegrywa.
Nigdzie nie napisałem że stare E30 bedzie bezpieczniejsze od najnowszych konstrukcji z wyższych klas. Ale od aut typou panda, agila itd uważam że jest ! A to sa własnie auta w cenie do 50 tys.
Wspominałem o samochodach z połowy lat 90tych, a nie najnowszych. Jakby nie było to 10 lat temu.
Na co dzień w pracy jeżdże wieloma nowymi autami, w tym corsą c, i wierz mi Łukasz, że w praktyce ta corsa, jej pewność prowadzenia i hamulce nie umywaja się do bmw, nawet starego i kombinowanego. Poza tym zahamuj ta corsą kilka razy pod rząd ze 150, zobaczysz wtedy różnicę o której mówię jeśli chodzi o hamulcę ! Inny przykład, jeżdze na co dzień również volvo s60, nowiutkie. Zahamuj tym autem na łuku przy 130km/h, a potem powtórz to samo E30 czy E34. Przepaść !
Szukając danych w internecie i oglądając tv nie zawsze dowiesz się wszystkiego obiektywnie !!
To co napisałem, to wrażenia widząc rozbite samochody na drodze, lub niestety przeżywając pewne zdarzenia osobiście. W warunkach testów, może corsa b jest bezpieczniejsza. Przesiądzcie się do nich w takim razie, bo ja zostane przy bmw
Nie lubię strasznię teoretyzowania Łukasz, wsiądz w swoje BMW, zacznij wykorzystywac jego mozliwości choć na 90%, to zobaczysz o co chodzi. W praktyce ! Nie w laboratoriach producentów i ustaweionycvh testach.
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae
Nie będę wykorzystywał możliwości swojego BMW w 90% bo Warszawa, Otwock i okolice jakoś mi toru Nurburgring nie przypominają. Jeżeli ktoś żyje w wirtualnym świecie "Need for Speed" to proszę bardzo.
_________________ Weteran
Ostatnio zmieniony przez Łukasz 2005-09-26, 10:04, w caoci zmieniany 1 raz
1 przod - V=70km/h na 10m przed przeszkoda heble dzwon wgnieciny rog maski, blotni pas przedni, zderzak, 3 osoby bez pasow nikt sobie guza nie nabil
2 przod - V=40-60km/h uderzenie w znak drogowy dalej krzaki i drzewo - uszkodzenia maska, blotnik, atrapa, lampy, pas przedni, zderzak. Oczywiscie bez pasow, guzow brak tylko szok jak to sie stalo (-5st C mrzawka tylni naped )
1 tyl stalem na swiatlach nagle bum Polonez siedzi w :cenzura: (slad opon 20m mierzone miara ) polonez nie ma przodu, ja pas tylni i zderzak tylko szyja przez jeden dzien bolala
_________________ Pozdr. Łukasz
Renault Espace 2.0dci '07
Peugeot Partner 1,9d '99
Fiat 126 '99
Baur TC2 '86
Czyli rozumiem Łukasz że Ty nigdy nie poruszasz się z prędkościa 150km/h na trasie ? Stąd sympatia do cors itd. A Jankes Twoim zdaniem ma mało rozumu. Ok.
Poza tym biorąc pod uwagę prędkość z jaką jechał, oraz z jaką uderzył tym bardziej każe być wdzięcznym losowi oraz beemce że uchroniły to co najważniejsze - ZDROWIE i ŻYCIE Jankesa !
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae
Ostatnio zmieniony przez Baur 2005-09-26, 12:27, w caoci zmieniany 1 raz
A na forum streetracing chwalisz się jak jezdzisz po wale miedzeszyńskim 200km/h killując, jak to sie pieknie mówi we języku pięknych streetracerów, inne fur
to nie jest w stylu fair play, ale ok. jak chcesz.
a konfabulacja dotyczyła czegoś innego (domyśl się), tamten wyścig to fakt, ale raz nie zawsze, a dwa nie wciąż. Wałem M. jeżdżę często i zazwyczaj nie przekraczam tam 110 km/h (co i tak jest bezprawne), a wyjątek od reguły zdarzyć się może każdemu.
Łukasz, nie powinno sie krytykować w ten sposób kogoś, skoro samemu robi się to samo. Czasami jeżdzisz szybko jak piszesz... inni tez nie jeżdzą 150-200 non stop, tylko CZASAMI.
Uważam że aby mieć wiarygodne i obiektywne zdanie na jakiś temat, powinno się poznać jego treść w praktyce, i z praktyki czerpać wiedzę i opinię. Czytając mnóstwo Twoich postów na wielu forach, w prawie każdym temacie (człowiek renesansu ) mam nieodprate wrażenie że Tobie wystarczy wyszukiwarka www.google.pl
Ok, pozwól że mam inne podejście.
P.s. Debata o sensie podejścia do życia i for internetowych - BAUR vs ŁUKASZ - już dziś na żywo na www.forum.beemka-klub.pl !!
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae
Rozumiem Twoją zgryźliwość, poczucie wyższości i pobłażliwe podejście do mnie w temacie BMW - wiesz więcej, miałeś więcej, rozbiłeś więcej, jeździłeś wiecej, jeździsz lepiej, wykorzystujesz BMW do tego, do czego zostało stworzone, a ja tutaj nędzny teoretyk i grafoman śmiem twierdzić inaczej. Jeźdżę jak lamus 50km/h(czasem zaszaleję 70km/h)i śmiem się mądrzyć.
Krytykuję? Mam prawo. Takie mam poglądy. Sam tak nie jeżdżę, zdarzyło mi się raptem 2, czy trzy razy(odkąd jest Hartge) i na drodze conajmniej 2pasmowej, oddzielonej barierkami, bezpiecznej i pustej. Nie pochwalam jazdy na codzień z predkościami rzędu 150-200km/h, czy to w mieście, czy na trasie. Nie pochwalam takich ludzi, jeśli się rozbijają - jest to przeważnie ich wina. Nie obchodzi mnie czy mieli najładniejsze czy nie E30 w Polsce. Jak jechali -tak mają. Niech zabijaja się sami, a nie są zagrożeniem śmiertelnym dla innych.