ja z kolei skończyłem szkołę muzyczną I-II w klasie saksofonu
ale teraz juz nie gram na nim nawet saksofonu nie mam, zostały mi 2 gitary elektroakustyk jazzowy i akustyczna, grałem też na fortepianie bo inaczej sie szkoły nie przejdzie, na perkusji, kontrabasie w zespole trancejazzowym, klarnecie a jak byłem w przedszkolu to jeszcze na cymbałkach miałem takie niebiesko czerwone najbardziej wypasione w przedszkolu inni mieli czerwono zielone, miałem do nich niebieskie plastikowe pałeczki niestety takie jak inni ale i tak się chwaliłem że mam lepsze, dziewczyny leciały na moje cymbałki całe przedszkole było moje to były czasy.....
O Pana Kuska sie uczyles Ja tez na saksofoniku sie uczylem, moj ojciec na perkusji gra, a moj brat na akordeonie gra, uczy sie w szkole muzycznej II klasa
_________________ "...Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć...."
yo!
swojego czasu w szkole średniej byłem wokalista w pewnym zbuntowanym zespole niestety dyrektor osrodka muzycznego nie zaakceptował naszych tekstów i charakteru muzyki dupek ale czasy były rewelacyjne i wino po 2,40 na siarce tzw granaty
jeszcze za czasow liceum mialem super zestaw marshall mg15dfx i gitara elektryczna gibson flying V (korpus -replika na oryginalnym osprzecie seymour-duncan) z jakims efektem ktory siał mięso..cos wspanialego..sprzedalem bo potrzebna byla kasa..coz troche zaluje bo mialem sprzet z wyzszej polki..prawie
tak wogole nie wiedzialem ze tyle ludzi na forum mialo do czynienia z instrumentami
Ostatnio zmieniony przez southOFheaven 2007-05-07, 15:16, w caoci zmieniany 2 razy
duchPW [Usunity]
Wysany: 2007-05-07, 15:14
korzuch napisa/a:
czasy były rewelacyjne i wino po 2,40 na siarce tzw granaty
my piliśmy głównie pryty ... smakowały wyśminicie i były w podobnie korzystnej cenie jak Twoje granaty
Ja ukonczylem 6 letnia szkole muzyczna I stopnia gralem na Gitarze i dodatkowo fortepian .. ze szkoly nic nie wynioslem wiec zaczolem sie uczyc na wlasna reke i kontynuowalem gre na gitarce .. gralem rocka szanty harcerskie hity, gralem na kilku weselach itd.. teraz czasem sie pogra na grilkach lub jakichs innych malych imprezach .. mam 4 gitary w tym 3 akustyki( pudła) i jednego elektryka z piecem Najlepsza gitara Ktora posiadam jest Admira virtuoz grali na tym min wokalisci zespolu Gipsy Kings czy jakos .. pozdro
_________________ Systemy alarmowe, pozarowe, monitoring projekt, wycena Pisac PW
brain69 - usunięty [Usunity]
Wysany: 2007-05-07, 23:35
admira virtuozo marzy mi się cały czas rewelacyjna gitarka jeszcze dobre strunki do niej wrzucić i nie czujesz że grasz tylko słuchasz muzyki
A ja na elektrycznej latam ostro covery i rozne produkcje z konkretnym piecykiem marshalla. Sasiedzi uciekaja przy "overdrivie"
Ooo swój chłop Na jakim dokładnie sprzęcie grasz i jakie kawałki?
Pozdrawiam
Posiadam Yamahe hmm, model pozniej napisze jak przypomne, i piecyk marshalla 50W z ostatniej serii 2006 roku.
A coveruje wszystko co wpadnie w lape, mam guitar pro +20 000 tabulatur wiec naprawde jest w czym wybierac. Czasami ballady, przez popowe kawalki az do ostrego hardcoreu
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-05-09, 05:15
Hehe, podobnie jak ja-tabów w opór tylko chęci nie zawsze tyle samo Ale generalnie wole mocniejsze klimaty w przeciwieństwie do moich sąsiadów, którym nie podoba się to co się u mnie dzieje, zwłaszcza że mam piec 100W 2x12
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-05-11, 02:45
Nie ma sprawy
W połowie lipca będe w kraju i może gdzieś na jakimś zlocie się zgadamy czy coś. Jeden temat więcej do gadania
Pozdrawiam
brain69 - usunięty [Usunity]
Wysany: 2007-05-11, 06:30
miałem kiedyś zespół który grał hard rock na styl rammstein
a jak brakowało prądu do jazz:)
a potem jedno i drugie,
jakie to były czasy..... aż sobie wyjąłem gitarkę i poprzypominałem nieco ciekawe co sąsiedzi powiedzą 6.30 a tu na elektryku ktos gra
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2007-05-11, 11:14
to cienko jak bez prądu musieliście z metalu przechodzić na jazz
miałem kiedyś {biiiiip} kawałek NoMeansNo (to nie metal, bardziej pod punk) - chłopaki śpiewali na 4 czy 5 głosów(to sie jakoś nazywa, ale ja słabo siedze w terminologii muzycznej), cover jakiejś znanej grupy i był to czad nieziemski
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...