Nie znacie się to tak fajnie i cool jeździć ze światłami przeciw mgielnymi w pozycji ON.
p.s. W mojej dzielnicy która w Krakowie uważana jest za dzielnice "dresów" zaobserwowałem takie zjawisko i to właśnie podobno jest ostatni krzyk mody a mianowicie przez osiedle należy jechać na światłach pozycyjnych a światłą mijania tudzież przeciw mgielne należy włączyć po opuszczeniu drogi osiedlowej
_________________
Every man dies... But not every man really lives...
światłą mijania tudzież przeciw mgielne należy włączyć po opuszczeniu drogi osiedlowej
a w glowe jeb.... sie 5 kilowym mlotkiem
mi swiatla mlglowe kojaza sie z mercedesami ( co 2 mesel w124 lata na wlaczonych z przidu) czesto tez widze łopla kalibre albo oktawje uzywaja bo to jedyne swiatla soczewkowe jaki maja
To powiedzcie mi czy ja dobrze robię Prawie zawsze jak wracam od dziewczyny (ok. 2-3 w nocy) włączam halogeny. Przez miasto jadę jakieś 500m, a resztę to już wieś. Oczywiście nie włączam dla szpanu, tylko po to, żeby lepiej oświetlić pobocze. A poza tym przez połowę wsi jadę w ciemnościach, bo lampy przydrożne niestety nie świecą.
Druga sprawa, to jak jadę po trasie w nocy. Przez większość drogi nie ma żadnych lamp oświetlających drogę, więc zapalam halogeny, żeby lepiej oświetlić pobocze. Dobrze robię? Dodam, że w ciągu dnia nigdy nie zapalam.
Jazda w dzien na przeciwmgielnych to szpan i glupota, Jezdzą tak bo to jest takie fajne szpanerskie i przeciez takie COOL
morgoth napisa/a:
Dobrze robię?
morgoth, źle robisz, jesli brac pod uwage kodeks drogowy, ktory jasno i wyraznie mowi kiedy wolno je wlaczyc. A juz inną sprawą jest, ze doswietlasz sobie droge w ciemnej wsi i na ciemnych drogach poza miastem (pod warunkiem, ze nikt nie jezdzie i nie oslepiasz), ale w nocy jest zawsze ciemno, dlatego uzywa sie swiatel normalnych. Moze wstaw lepsze zarowki?? A moze wzrok szwankuje?? (bez urazy, to nic osobistego, tez od niedawna zakladam binokle w nocy, bo juz slepy jestem jak kret )
morgoth przeciwmgielne to przeciwmgielne i juz sama nazwa mowi kiedy nalezy je stosowac
popros kogos zeby przejechal sie twoim twoim samochodem z właczonymi halogenami tak zebys mógł zobaczyc jak takie halogeny swieca w innych kierujacych
jesli jakis pojazd mnie oslepia to ja od razu wale takim pajacom dlugimi dopoki sie nie miniemy
sam i tak nie wiele widze wiec dlaczego taki pajac ma cos widziec
niech poczuje ten dreszczyk emocji jakim jest jazda na oślep
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
esli jakis pojazd mnie oslepia to ja od razu wale takim pajacom dlugimi dopoki sie nie miniemy
kamil, ale czasem mozna za taki numer z dlugimi zaplacic zyciem. Pomyslales chociaz przez chwile, co sie stanie jak ten nadjezdzajacy zostanie oslepiony przez Twoje dlugie i straci panowanie nad pojazdem?? Nie wszyscy mają wprawe w kierowaniu pojazdem, jest wiele jeszcze i zawsze bedzie nowicjuszy i swiezych kierowcow, a dlugie bardziej oslepiają niz przeciwmgielne. Wiec do konca to ja taki przekonany nie jestem co do slusznosci Twojego sposobu. Mozna mignac kilka razy zeby zalapal o co chodzi, albo przeciwmgielnymi kilka razy, ale nie zeby oslepiac az do miniecia.
A ja jezdze czasami na przeciwmgielnych z przodu i mi sie to podoba - jezdzie po mnie jak chcecie - i bynajmniej nie uwazam sie za "buraka", "dresa", itp. . Juz dwa razy zatrzymala mnie policja i skonczylo sie tylko na upomnieniu . I nie robie tego napewno dla tego, ze to jest "najnowszy krzyk mody" jak to nazwali w artykule tylko poprostu lepiej jest droga oswietlona w dolnych partiach jezdni i poza tym fajnie samochod wyglada..
_________________ CrAcOw CiTy
Marzy Mi sie e38 740iL
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2007-04-03, 07:32
casus maximus napisa/a:
Drucha napisa/a:
poprostu lepiej jest droga oswietlona w dolnych partiach jezdni i poza tym fajnie samochod wyglada..
zgadza sie. dla ciebie to jest lepiej. ale dla tych co jada z przeciwka juz nie tak dobrze.
przecież było wspomniane powyżej, że jak światła przecimgielne przednie są prawidłowo ustawione, to nie powinny oślepiać...
przypomne, że przeciwmgielne przednie mają świecić nisko i szeroko...
jak jeżdze po słabo albo wogóle nieoświetlonych ulicach, to je włączam i mam gdzieś opinie kolesi, którzy uważają to za buractwo czy jeszcze inne ^($#!... nie zamierzam zgarnąć jakiegoś pijaczka czy nieoświetlonego rowerzysty, bo jestem świadom tego, ze mi nie wypada włączyć świateł przecimgielnych...
za to przeciwmgielne tylnie -doprowadzają mnie do szewskiej pasji, troche gorsza widocznosć i już wszsycy kłują po oczach, co według mnie powoduje większe niebezpeiczeństwo, niż gdyby ich wogóle nie było, bo jak faktycznie widoczność jest ograniczona poniżej tych 50m, to nikt nie jedzie jak szatan i zwykłe światła mijania widać...
w |USA, które zwracają dużą uwagę na bezpieczeństwo samochody nie są wyposażane, może właśnie dlatego, że światła te niewiele wnoszą do poprawy statystyk wypadków...
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
morgoth
jesli jakis pojazd mnie oslepia to ja od razu wale takim pajacom dlugimi dopoki sie nie miniemy
sam i tak nie wiele widze wiec dlaczego taki pajac ma cos widziec
niech poczuje ten dreszczyk emocji jakim jest jazda na oślep
Kamil sorry ale w takich przypadkach to ty wykazujesz kompletny brak wyobraźni i pojęcia o prowadzeniu....
żebyś sie nie zdziwił jak kiedyś "na oślep" traficie w siebie z jakimś inny autem....
morgoth
jesli jakis pojazd mnie oslepia to ja od razu wale takim pajacom dlugimi dopoki sie nie miniemy
sam i tak nie wiele widze wiec dlaczego taki pajac ma cos widziec
niech poczuje ten dreszczyk emocji jakim jest jazda na oślep
Kamil sorry ale w takich przypadkach to ty wykazujesz kompletny brak wyobraźni i pojęcia o prowadzeniu....
żebyś sie nie zdziwił jak kiedyś "na oślep" traficie w siebie z jakimś inny autem....
nie mrugam swiatlami bo pajac pomysli ze policja stoi i koniec,pozatym ostatnio jak jest jeszcze nie tak bardzo ciemno to co drugi ktoremu mrugnołem machal mi reka bo myslal ze znajomy
Shreku zeby sie ktos nie zdziwil jak ja w niego wjade
ale najlepszy to byl ostatnio lanos na ksenonach ktory jechal za mna.jak jechal za mna to w aucie mialem widno jak za dnia i moglem wogule wylaczyc swiatla bo i tak swiecil jakies 150metrow do przodu w koncu nie wytrzymalem i na swiatlach wysiadlem do typa i mu mowie zeby za mna nie jechal albo zrobil cos z tymi swiatlami a on na to ze nie jego auto i on nie kuma jak co zrobic z tymi swiatlami.wie ze tak swieca bo mu duzo samochodów mrugało
przytrzymalem go na swiatlach i uciekłem na pomaranczowym
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
Siemma
W CK jest trocje takich cwaniaków co jeżdrza na swiatłach p-mgielnych w dzień normalnie nie rozwala jak to widze zawsze swiece dlugi jak jada z naprzeciwka ale na to sie nic nie da poradzic, jedzie taki frajer jeden z drugim i mysli ze wyglada fajnie jak wlaczy "halogeny" bosssze co za ludzie
ja używam przeciwmgielne jedynie nocą gdy jest mgła. Bez mgły i tak szału nie robiły bo miałem bixenony. Jak włączyłem długie to było jasno jak w dzień
U mnie na wiosce same buraki jeżdżą na halogenach żeby się dowartościować w swoich golfinach