Wysany: 2006-07-03, 08:33 Czy Policjant miał racje...??
Witam...
Wczoraj wracałem z weekendowego wypadu nad morze...
Pech chciał, że zatrzymała mnie Policja... 200 PLN i 5 pkt karnych...
Pomijając fakt, że Policjant na dzień dobry straszył mnie, że może mi zatrzymać prawo jazdy na 7 dni i skierować sprawę do sądu... czy miał rację..?
Manewr wyprzedzania rozpocząłem na lini przerywanej... zakończyłem zaraz na początku linii podwójnej ciągłej... PRZED SKRZYZOWANIEM...
Na początek Policjant powiedział... 500 PLN i 10 pkt (200 PLN za podwójną ciągłą i 300 PLN za wyprzedzanie na skrzyżowaniu (?)...)
Powiedzcie mi jak w takim razie powienienem się zachować gdy w trakcie wyprzedzania linia przerywana zmienia się w ciągłą..?? Chyba logiczne, że muszę manewr dokończyć...
Czy nagle gwałtownie hamować i wciskać się szybko spowrotem na prawy pas...?
Ja bym się zpaierał ręcami i nogami. Miałem sytuację że wyprzedzałem 3 autka i okazało się że w międzyczasie był znak typu wieś 3km w prawo. Wykłuciłem sie i mnie puścił.
Domel - Racja jest twoja ale niewieże ża taki tam znak stał jak narysowałeś
lini ciągłej nie mozna najeżdżać, przekraczać itp poza sytuacją właśnie powrotu na swój pas ruchu po skończeniu manewru wyprzedzania.
po drugie jesli to było w miejscu gdzie prędkość dozwolona powyżej 60 km/h to od znaku do skrzyżowania miałeś jeszcze ~ 150m - niewiem jak dokładnie narysowałeś szkic
ja ZA takim znakiem już sie nie biore za wyprzedzanie, no chyba że coś wolnobieżne
i mówi ci to As Bezpiecznej Jazdy
no ale poczekajmy jeszcze na Mariusza, może niedługo wstanie
_________________ E30 325iA 1987r. Coupe E39 528iA 1999r. Touring E61 530dA 2005r. Touring «Nigdy Nikogo O Nic nie Proś Sami Przyjdą Sami Dadzą»
drugie jesli to było w miejscu gdzie prędkość dozwolona powyżej 60 km/h to od znaku do skrzyżowania miałeś jeszcze ~ 150m - niewiem jak dokładnie narysowałeś szkic
Tak było 150 m od znaku do skrzyżowania... sam Policjant to potwierdził...
Można sie odwołac od mandatu...?? ale wtedy sąd w Szczecinku (albo w Koszalinie) czyli na paliwo znowu ponad 100 PLN... i nie mam pewności ze wygram...
Moze juz lepiej zabulić te 200 PLN i miec spokoj...
_________________
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-07-03, 10:54
mandat w chwili doręczenia (wręczenia) staje się prawomocny, więc zwykłymi środkami zaskarżenia go nie obalisz - moim zdaniem jest to na tyle trudne, że jeśli nie masz bardzo mocnych podstaw (np. naruszenie prawa przez policjanta), to sprawa jest ciężka do wygrania ... no i jak zauważyłeś, koszty z rodzaju transport, zwolnienie z pracy itp. będziesz musiał sam ponieść - kosztów dojazdu na pewno nikt Ci nie zwróci - niezależnie od wyniku sprawy, bo to przysługuje niestety tylko świadkom
nawet jeśli policjant nie miał racji, to w przypadku mandatu jedynym wyjściem (jeśli jesteś pewien swojej racji) jest go nie przyjąć
moim zdaniem gra nie jest warta przysłowiowej świeczki, bo masz gwarantowane koszty dodatkowe i raczej marną szansę na wygraną
przyznam jednak, że pisząc to nie zaglądałem do żadnego aktu prawnego (kidyś juz po prostu spotkałem się z podobnym pytaniem)
Policjant jeszcze na wstępie powiedział...
"Mogę oczywiście skierować sprawę do Sądu a Sąd w Szczecinku bardzo lubi takich kierowców..." Moim zdaniem to pewna forma zastraszenia.. ale dopiero teraz to do mnie dociera... Tak to jest jak człowiek sie do domu spieszy...
Niezły cwaniaczek z tego policjanta ...
Uparciuch też niezły ... po prostu na siłę wcisnął mandat ...
Nie powinien dać Ci tego mandatu, bo skąd kierowca ma wiedzieć kiedy skończy się linia przerywana, a zacznie ciągła ... bezmózg jakiś czy co ...
A potem się dziwić, że Policji się nie szanuje ...
_________________ Niemcy każdy samochód projektują tak, aby można było do niego przyczepić działo i w razie wojny podbić świat.
Niezły cwaniaczek z tego policjanta ...
Uparciuch też niezły ... po prostu na siłę wcisnął mandat ...
Nie powinien dać Ci tego mandatu, bo skąd kierowca ma wiedzieć kiedy skończy się linia przerywana, a zacznie ciągła ... bezmózg jakiś czy co ...
A potem się dziwić, że Policji się nie szanuje ...
Czyli poprostu dałem sie zrobic...?
I pewnie nie ja jeden... bo w trakcie wypisywania mi mandatu zatrzymali drugie auto za to samo "wykroczenie"....
Co za życie...
[ Dodano: Pon Lip 03, 2006 3:02 pm ]
PioterW napisa/a:
kosztów dojazdu na pewno nikt Ci nie zwróci - niezależnie od wyniku sprawy, bo to przysługuje niestety tylko świadkom
Piotr a powiedz na jakiej podstawie zwracają świadkowi koszty? Co treba zrobić?
Jak miałem czarne e23 7kę to miałem kontrole ciągle... w końcu nauczyłem się z nimi rozmawiać... To co piszecie niestety jest prawdą... wciskają kit na maxa i często, takie życie... ale sporo policjantów jest bardzo w porządku, pewnie większość z nich mnie nie zatrzymywała, bo właśnie są w porządku, ale i podczas kontroli były żarty śmiechy...
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-07-03, 14:15
jeśli to jest rozprawa, to sąd wydaje postanowienie w przedmiocie zwrotu kosztów podróży
trzeba pod koniec rozprawy się zgłosić do sędziego (sam raczej nie zapyta ) czy możesz się ubiegać o zwrot kosztów - jeśli jesteś z innej miejscowości, to możesz
jak jedziesz pociągiem, autobusem etc (masz bilet), to zwracają Ci na tej podstawie - jak jedziesz samochodem, to obliczają ile by wyniosła podróż pociągiem (mają jakieś swoje tabelki) i tyle zwracają - ale niestety nie tyczy się to (o ile dobrze pamiętam) stron postępowania, a tylko świadków
Czyli poprostu dałem sie zrobic...?
I pewnie nie ja jeden...
Na pewno nie Ty jeden ... W Twoim wypadku to była niejasna sytuacja, bo z tego co się orientuję to to nie było najechanie na linię ciągłą, tylko właściwie zjechanie z niej. A takich "hitów" nasze prawo nie przewiduje. W tym momencie policjant mógł sobie pomyśleć:"powoduje zagrożenie w ruchu drogowym" - standardowe hasło. To taka elastyczna forma karania kierowców. Policjanci karają kierowców według ... własnego uznania. Nie zawsze jest tak, że karają według taryfikatora.
KotSylwester napisa/a:
Jak miałem czarne e23 7kę to miałem kontrole ciągle... w końcu nauczyłem się z nimi rozmawiać...
Odkąd zrobiło się ciepło też to zaczynam przerabiać ... już 2 razy. Raz do standardowej kontroli ruchu drogowego, drugi raz pod kątem narkotyków. Przetrzepali całe auto, na końcu sprawdzili mój schowek. Zauważyli służbową broń i pytają :"Ma Pan pozwolenie ?" Patrzyli na mnie conajmniej jak na przestępce zajrzeli dalej i znaleźli moją legitymację. Trzeba było widzieć ich miny
_________________ Niemcy każdy samochód projektują tak, aby można było do niego przyczepić działo i w razie wojny podbić świat.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-07-03, 16:27
hehe - wolałbym zobaczyć Twoją - niech zgadnę - pewnie padła odpowiedź... bo nie pytaliście
Chciałem zobaczyć jak wygląda przeprowadzenie kontroli ruchu drogowego przez policjantów z gliwickiej jednostki. Starali się, całkiem dobrze to wyszło, ale za bardzo się ... napinali
Powinni pamiętać, że jeszcze są prawi obywatele
_________________ Niemcy każdy samochód projektują tak, aby można było do niego przyczepić działo i w razie wojny podbić świat.
To co piszecie niestety jest prawdą... wciskają kit na maxa i często
Fakt.
Mi ostatnio policjant powiedział że mam mu skserować brief auta, umowę i coś tam jeszcze, bo się przepisy pozmieniały i tak trzeba robić przy kontroli drogowej..
Oczywiście nie skserowałem... bo było przed 10 i był zamknięty punkt ksero
Mariusz napisa/a:
..zajrzeli dalej i znaleźli moją legitymację. Trzeba było widzieć ich miny
Jak bym był na Twoim miejscu, to grałbym przed nimi, nie znającego się na prawie "laika", tak żeby się panowie czuli pewnie i się nie spinali.. tak bym sobie pobserował pracę panów policjantów z perspektywy "zwykłego kierowcy"...
No to chłopaki uważajcie i nie dajcie sie tak zrobić jak ja...
Chociaz muszę przyznać ze ten Policjant ładnie mnie podszedł:
Na dzień dobry strasznie, że może zabrać prawko,
Poźniej, że wykroczenia się sumują i powinien mi wystawić 500 PLN
A na koniec, że "jestem grzeczny i nie chce mnie krzywdzić" więc będzie 200 PLN
Przed następnym wyjazdem kupuje CB i Kodeks Drogowy.
Nie dajmy się takim naciągaczom