kiedys gdy kupowalem pierwsze auto kolega proponowal mi BMW E30, powiedzialem ze nigdy w życiu nie bede jezdził beemka i kupilem Omege - to był błąd 6 miesiecy pozniej kupilem E30 a 2 miechy pozniej druga i trzecia (2 z nich juz sprzedane) jedna jezdzi moja matula, sa to super samochody. moja zonka zakochana jest w E21 ale z przymusu dla niej jezdzi E30 bo ja tak wybralem ze wzgledu na czesci i bezpieczenstwo (BMW vs. CC czy inne male gowno) mam jeszcze w "garazu" E34 ale uwazam ze do miasta i do zabawy E30 to super sprawa bardziej chcialbym jak widac duzo innych osob E24 ale nie stac mnie na ekspolatacje, po za tym gdzie to trzymac
_________________ Pozdr. Łukasz
Renault Espace 2.0dci '07
Peugeot Partner 1,9d '99
Fiat 126 '99
Baur TC2 '86
zastanawiam się czemu Mały napisałeś (i jeszcze ktoś tam), że e30 jest tańsze w utrzymaniu niż e36...
wydaje mi się że jest na odwrót:
1. ciągłe spore dolewki oleju (zużycie & wycieki),
2. spalanie na poziomie serii 5-7,
3. kłopoty z blacharką,
4. etc możnaby wymieniać tak w nieskończoność... koszty mam dużo wyższe niż gdybym się zdecydował na e36...
[ Dodano: Pon Mar 13, 2006 9:22 am ]
Łukasz napisa/a:
ale na jakis małych wiejskich dyskotekach na wypolerowanego rust styla jeszcze jakis pasztet się załapie
Łukasz, nie wiem czym jest spowodowana Twoja wściekłość, ale tym stwierdzeniem
mocno przegiąłeś, obrażasz wszytskie te fajne laski, które wsiadały z przyjemnością do e30... nie tylko te z wiejskich dyskotek...
Robo co do kosztów to wcale nie było tak źle. Przynajmniej mój egzemplarz E-30 aleju potrzebował bardzo mało blacharka była idealna (ale jest wadą i E-30 i E-36) jedynie ze spalaniem mógł bym się zgodzić ale teraz nie mam 6cyl podejżewam,że w 2.0 spalanie było by podobne.
hehe jestem mlody i mialem juz pare aut ... wlasnych ( nie z mamusia czy tatusiem)...
e30 jest z nich najlepsze.... - to taki tani w utrzymaniu przyjemny samochod... gokardzik!!
choc obie moje e30 mialy 4 gary.... dawaly rade .... a mialy by i moze 6 garow i 2.5 litra ... ale ja place za 1.8L 1300PLN OC .... a jestem biednym bezrobotnym(dla urzedu skarbowego) studentem ....
ogolnie model e30 nie był nigdy nastawiony na ekonomie i choc uzytkownicy sobie to mowi przed kazdym wyjazdem z domu " bede jechał wolniej mniej spali " to i tak jezdza z ciężką nogą szczegolnie teraz jak gdzies jest maly zakrecik pusty i trzeba dodac gazu zeby były jakies wrazenia e30-tka jest samochodem dość lekkim i nie dużym ... przez co jak napisał yorshi nadaje sie np. dla dziewczyny czy zony .... wiec chcesz jezdzic oszczednie kup 1,8m10 chcesz sie bawic kup 2,5l m20 .... chcesz mocnych wrazen pakuj 2,5 24V lub 3,5lm30 wszystko sie da .... samochód beczka pomysłow, aby tylko w miare org. wyglad ewent. dedykowane graty firmowe M-technik, Alpina, Hartge, MK-Motorsport ... Schinitzer....gratów jest wszystko zalezy od portfela i dobrego pomysłu ... w innych modelach juz z tym cięzej... chcesz felgi 5x120 troche checi i sie da .... 4x100 też jest sporo ładnych wzorów i rozmiarów .... e30-tka była w wyobraźniach konstruktów samochodem kultowym i to sie potwierdziło ....
yo!
Mały ale po co ten cały hałas jedz do dobrego mechanika i niech ci popatrza w serce i ustawia co trzeba bo zaczynasz kombinowac jak mister Zioło (bez obrazy kolego ) bo zaraz beda posty o szukaniu nastepnego złoma
pozdro
Hehe Korzuch widzisz ja już tak mam. E36 zrobiłem w pół roku 30tyś i nic absolutnie nie naprawiałem poza tulejkami na wachaczach i jedną końcówką drążka (klocki,olej,świece,filtry)
Nie moge narzekać zero awarii czy jakich kolwiek przygód. Silnik M43 sprawuje się super. Spalanie nie duże w okolicach 8,5L ale ja tak lubie kombinować sam widziałeś co było z E30 Taka lalka była i sprzedałem. Teraz musze zacząć walke z korozją i tak mnie natchnelo na zmiany Wkurzają mnie tylko materiały we wnętrzu plastik i ciniutka blacha nie to co E30. Pozatym za dużo lamusów jeździ E36
Ja zawsze chciałem mieć e30. Ale pracę miałem taką że robiłem ok 40tys km w pól roku i co tyle czasu zmieniałem samochód, a że to km w trasie to abs , poduszki i klima wymagane:) Wiec mialem focusa, passat b5 4x4, itp.
Teraz wreszcie mogę sobie pozwolić na posiadanie e30 do jazdy weekendowej i jestem bardzo zadowolony.
Jeżeli chodzi o finanse że im więcej się ma tym nowszy samochód? U mnie akurat tak to nie wygląda, ważniejszy od samochodu dla mnie jest dom.
ja sie musze dokrzesac do 325 ... a narazie jezdze 318 a potem oddam ja mojej kobiecie.... bo jest czerwona ...
a sobie kupie czarna 325 i jak kaze tradycja zglebuja ja i zaloze jaj ladne buciki !
Ja zawsze polowałem na e30, 6 lat temu już miałem brać taką zieloniutką 320 tke ale po wizycie u mechanika mi odeszło, okazało się że to straszny szrot i pogniewałem się trochę na markę BMW (kiedyś chodziła taka pogłoska że sami złodzieje jeżdżą BMW i wszystkie beemki są "lewe" i ojciec jako były policjant też mi odradzał i się jego posłuchałem) i kupiłem Fieste czego w sumie nie żałuję bo przez 4 lata nakręciłem nią 200tyś km przktycznie bezawaryjnie, autko zarabiało na siebie. Ale jak skończyła mi się praca wymagająca samochodu odrazu poszła pod "młotek" i już wtedy nie widziałem innej opcji jak E30, powiedziałem sobie że kupie coś naprawdę cool i wspólnie z Agentem do cabrio jeździliśmy po Polsce za autkiem dla mnie. No i trafiło się wypatrzyłem ją na allegro pojechaliśmy - stan był wręcz rewelacyjny w porównaniu do masy autek jakie wcześniej widzieliśmy, jednak zabrakło mi chyba 3 tyś Ale zostawiłem zadatek i szybko do Lublina załatwiać kase. Dziadek mój kochany zawsze mi pomaga, dołożył mi
Teraz mam naprawdę fajne autko i cieszę się z jazdy nim. Niektórzy pytają czy chcę sprzedać, ja im odpowiadam że nie - chyba że dadzą mi jakieś kosmiczne pieniądze. Jak mam oddać za cenę rynkową to lepiej niech stoi w garażu, zawsze się coś w niej podłubie i będzie ładne autko, części, gadżetów jest do e30 na mase i z autkiem można zrobić wszystko tanio i przyjemnie, a spalanie cóż nie wszytko w życiu będzie kolorowe
Hej - E30 to choroba ja mam juz trzecia mimo ze po sprzedaniu mojej etki Arkowi z Gdyni (jest na forum = fileo) powiedzialem sobie ze juz nie chce E30 i biore E34 535i Ale jak to mowia na niektore choroby nie ma lekarstwa wiec jak sie pojawila na horyzoncie E30 325i Touring z 93 roku w prawie max wypasie to decyzja byla jedna - wskoczylem w TDSa (w rodzinie mam jeszcze E34 TDS i E34 525i 24V) i polecialem po nia do Czestochowy (ponad 500km) i nie zaluje - to jak tym samochodem sie jezdzi, prowadzenie osiagi, spalanie itp = tego nie dal mi zaden inny samochod. Wiem ze obecna (trzecia po 320 coupe, 327i sedan) 325i kombi pojezdze pare latek bo autko w stanie bdb i maly przebieg, dzieciak w drodze wiec kombi jak znalazl....pozostalo mi tylko dokupic sobie cabrio do kompletu .
Moja e30 sie zbuntowała lub przestała mnie kochać, narazie jeszcze nie wiem dlaczego, cały czas próbuje sie dowiedzieć. Zaczęło sie od dnia kiedy nie chciała zakręcić bączka i pojechała prosto na siatke, specjalnie wcalowała w słupek, potem silnik włożyłem i niebardzo chciał działać, jak zaczął to rozwaliłem miske, ściągająć ją zauważyłem że przekładnie mam pekniętą i ogólnie całą kołyske zgięta, drążki kierownicze zaczęły sie nagle oddzywać, prędkościomierz sie zepsuł (wymieniłe i narazie działa), teraz problemy z temp. pewnie uszczelka sie wydmuchała, pozatym drzwi od kierowcy nie chcę sie zamykać dopiero jak szybe spuszcze to sie zamykają, coś stuka na na dachu jak jade po dziórach... no i ostatnio też jak już zaczynam nieładnie mówić do niej to wtedy gaśnie....
każdy mówi sprzedaj to bo sie wykończysz... i jak narazie nikogo nie słucham i lecze ją ale psychika mi siada już powoli...
co myślicie o tym ?? jak byście postępili w mojej sytuacji ?
ja cie juz podziwiam myslalem ze ja zle trafilem ale jak przecztalem to co sie dzieje z twoja to sie ciesze ze moja miala tylko amorki do wymiany i pompe wody miske tez raz rozwalilem ale tak konkretnie ze niebylo co spawacc pierwsze tygodnie posiadaniaa:D a ty jestes bardzo cierpliwy ja bym sie chyba zalamal pozdro 3mam kciuki za ciebie pozdro
_________________ sprzedam czesci do e30
gg 4521730
tel 607254606
wszystko zaczelo sie chyba od tego ze jak mialem 10-11 lat byly w piotrkowie wyscigi samochodow;zamknieto ulice i sie scigali
pamietam ze mama nie chciala mnie puscic ale jakos sie udalo;no i wtedy to wlasnie Piotr Bednarek jezdzil BMW E30
nie pamietam czy to bylo M3 czy nie ale nie wazne; wtedy pierwszy raz siedzialem i nawet kawalek sie z nim przejechalem
do dzis pamietam jak krecil boczki na dwupasmowce i ten ryk silnika
pozniej brat cioteczny kupil roczne E30 325i i tez jako dzieciak uwielbialem z nim jezdzic o E30 kupil E36 ale ani mi ani jemu
juz mi sie tak nie podobalo
nie predko przesiade sie w cos innego o prostu na razie nie ma drugiego takiego auta ktore by mi sie tak podobalo
to auto ma w sobie to cos
Lord Lukasz - jak zyje 22 lata to sie nie dalem pokonac a w garazu siedze od dziecka i rozne rzeczy tam robie
byly komarki ,romety,wsk-i ,simsonki , maluchy itp. tez mnie czasem doprowadzaly do szalu i mialem dosyc pamietam ze
od zawsze co jakis czas cos sie psulo i trzeba bylo naprawiac a to wiazalo sie z kosztami
Moja e30 sie zbuntowała lub przestała mnie kochać, narazie jeszcze nie wiem dlaczego, cały czas próbuje sie dowiedzieć. Zaczęło sie od dnia kiedy nie chciała zakręcić bączka i pojechała prosto na siatke, specjalnie wcalowała w słupek, potem silnik włożyłem i niebardzo chciał działać, jak zaczął to rozwaliłem miske, ściągająć ją zauważyłem że przekładnie mam pekniętą i ogólnie całą kołyske zgięta, drążki kierownicze zaczęły sie nagle oddzywać, prędkościomierz sie zepsuł (wymieniłe i narazie działa), teraz problemy z temp. pewnie uszczelka sie wydmuchała, pozatym drzwi od kierowcy nie chcę sie zamykać dopiero jak szybe spuszcze to sie zamykają, coś stuka na na dachu jak jade po dziórach... no i ostatnio też jak już zaczynam nieładnie mówić do niej to wtedy gaśnie....
każdy mówi sprzedaj to bo sie wykończysz... i jak narazie nikogo nie słucham i lecze ją ale psychika mi siada już powoli...
co myślicie o tym ?? jak byście postępili w mojej sytuacji ?
To może zamień sie z Ziołem ok ok nie chcialem denerwować
Jak to mówi moja żona: Bmw (E-30 przyp. aut.) to przedłużenie penisa. Ja swojej na nic i za nic nie zamienię! Chociaż uzywam jej tylko w weekendy (kolejne autko w domu) to nigdy nie miałem więcej radochy. Zakręty bokiem, dzwięk sześciu garków i te mandaty 123/50 - dla mnie odjazd. Chociaż mogę mieć większąsć aut na rynku to nie ma takiego co by tak się prezentowało i miło charakter. To poprostu cooltowe autko!
Mateusz [Usunity]
Wysany: 2006-03-13, 23:44
ja bym E30 kupowal raczej z przymusu, osobiscie duzo bardziej wole piatki od trojek i takiego E12 czy E34 za nic bym nie zamienil na E30
Moja obecna e30 kupilem z przymusu...nie bylo mnie stac na odrestaurowanie e21(ktore uwazam za krola bmw) nie chcialem kolejnego e36-mam juz jedno w rodzinie, wiec zmuszony bylem kupic e30 (e34 nie lubie-rowniez mialem) a na e46 m3 mnie nie stac, wiec do wyboru zostalo znowu tylko e30(to juz piate)
_________________ Psychotesty Tarnów
Badania Psychotechniczne
Tarnów ul. Braci Saków 5 (baza PKS)
794 001 051
podobnie jak menel - oczywiscie, ze z przymusu.
E36 328 na full wypasie to jest moje docelowe auto na ten rok ew. Passat B5
A E30 zawsze mi sie podobalo, ale tak jak czytam wypowiedzi niektorych, ze beda jezdzic nim zawsze to traktuje to ze sporym przymruzeniem oka.
_________________ E30 316i '89 Diamandschwarz Metallic <-- Była
Audi Coupe 2.3NG '92 <-- Jest