Wysany: 2008-05-14, 20:05 Mandat (wezwanie) od straży miejskiej
Witam!
Dziś dostałem wezwanie od straży miejskiej za parkowanie na chodniku i "nie pozostawienie 1.5 m przejścia". W ciągu 7 dni mam się stawić w Oddziale straży... I teraz pytanie: jaka kara grozi za to wykroczenie i czy można jakoś uniknąć kary?? W jaki sposób straż miejska mi udowodni że nie zostawiłem faktycznie 1.5m przejścia?? Chodzą z miarką i mierzą?? 1.2 na pewno było Dołączam skan wezwania...
ja bym udal ze nie dostalem karteczki jak przyjdzie druga to moze dopiero bym sie nimi zainteresował
Ja tam zlewam takie bzdety - nie mam szacunku dla Wiejskich bo dla mnie osobiscie nie są godni do tego aby nosic jakiekokolwiek Orzełka na czapce.
PS.Jak pójdziesz i podpiszesz czyli sam z własnej woli podpisujesz że to ty i zgadzasz sie z wymierzona karą.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
a ja tak mialem
Olalem sprawe, potem przyslali juz mandat, i cos tam pisalo ze zdjecie maja czy cos, to poszlem na poczte i zaplacilem, ale stawic sie u nich nie stawilem
ja bym udal ze nie dostalem karteczki jak przyjdzie druga to moze dopiero bym sie nimi zainteresował
Też tak właśnie myślałem... W sumie to mogłem włożyć komuś innemu za wycieraczkę Może by się nie kapnął że to nie jego numery... A tak wogóle ile za takie "przestępstwo" się płaci? I ciekawi mnie w jaki sposób Strażak Wiejski stwierdził że nie ma 1.5 metra?? Z metrówką biegają czy co??
Nie chodz na straż miejską. Ja już tak dwa razy zrobiłem i niema odezwu. Jak pójdziesz to dostaniesz mandat. Mam kolegę, który pracował w straży i tak radzi robić. Mówi ze za jakies poważne przewinienie mogą zrobić sprawę w sądzie grodzkim ale to jakbyś zaparkował na środku przejścia np i bardzo żadko to stosują.
Równiez uwazam zebys teraz nie szedł... jak przyjdzie kolejne to idz i powiedz ze auto ma wielu użytkowników i to t nie byłes. Nie jestes w stanie ocenic kto wtedy uzytkował auto i co masz teraz zrobic? jesli beda madrowac ze płaci własciciel to powiedz ze to nie byłes ty wiec nie zamierzasz odowiadac za kogos wiec niech Cie poinformuja do kogo masz napisać odwołanie w tej sprawie...
To różnie bywa kiedyś dawno poszłam to mi powiedzieli żebym tak więcej nie robiła i tyle, ale faktycznie kto Ci udowodni, że jak przyszedłeś do samochodu to ta kartka wciąż tam była
za szybo mojego auta tez ostatnio sie cos takiego pojawilo
tylko ja mam o tyle dobra syt. ze pan straznik najpierw musi zgadnac w jakim kraju moje auto jest zarejestrowane i wyslac pismo w jezyku obcym do wlasciwego wydzialu komunikacji ))))))
Załatw od jakiejś niewasty w stanie błogosławionym... xero dowodu osobistego, xero zaswiadczenia że jest w ciązy i podanie że w tym dniu pożyczyla i zaparkowalam samochod na tej ulicy i o tej porze, z tymi swistakim idź do nich i mogą Cie cmoknąć w dżordża
dostałem zdjęcie z wyjazdu na długi weekend, od Straży Miejskiej w Białym Borze (okolice Koszalina), godz. około 23, pstryk mi zrobili i twierdzą, że za przekroczenie o 50km/h (było 50 ograniczenie, jechałem 99km/h) należy się 8 punktów i 400 pln kary. Jak podpiszę i odeślę to nie muszę się stawiać. Co robić? Podpisać, zapłacić i z bani, czy czekać na kolejny kwitek???
Pomg: 1 raz Doczy: 11 Lip 2005 Skd: Radomyśl Wielki
Wysany: 2008-05-15, 14:07
Grucha. Po pierwsze jesli mandat byl za wycieraczka, to olej ich szerokim strumieniem.
Nie dali Ci go osobiscie! Nic nie podpisywales! A mandatu dla samochodu wystawic nie moga. Zawsze sie mozesz tlumaczyc ze nic nie bylo jak wrociles to auta. Inna sprawa jakby Cie lapneli osobiscie.
Łukasz ze zdjeciem jest gorsza sprawa. Ciezko sie bedzie wywinac. Mozna co prawda kwestionowac zdjecie jezeli jest cyfrowe, ze zostalo obrobione. Sprawa do sadu i z braku dowodów umazają (material cyfrowy nie moze byc dowodem w sprawie). Ale ta metode przedyskutuj ze znajomym prawnikiem!!!
A ja dostałem jednocześnie 2 wezwania do stawienia się na czarne za parkowanie w miejscu niedozwolonym. Miałem obie beemki postawione przy śmietniku, ale nie na kopercie... Olałem wezwania i po chyba 3 przyszło pisemko o skierowaniu sprawy do Sądu Grodzkiego i u mych drzwi stanął Czarny Strażnik Że mnie nie było, to poszedłem dnia następnego. Generalnie powiedziałem, że tymi autami jeździ cała moja rodzina i że wiem chyba kto tak postawił. No ale że to członek mojej rodziny, to nie powiem bo nie będę ładował nikogo na minę. Czarny w mundurze się uśmiechnął, westchnął jak w reklamie Coca Coli i pożegnał odprowadzając do drzwi Było to jakiś rok temu
Grucha. Po pierwsze jesli mandat byl za wycieraczka, to olej ich szerokim strumieniem.
Nie dali Ci go osobiscie! Nic nie podpisywales! A mandatu dla samochodu wystawic nie moga. Zawsze sie mozesz tlumaczyc ze nic nie bylo jak wrociles to auta. Inna sprawa jakby Cie lapneli osobiscie.
Łukasz ze zdjeciem jest gorsza sprawa. Ciezko sie bedzie wywinac. Mozna co prawda kwestionowac zdjecie jezeli jest cyfrowe, ze zostalo obrobione. Sprawa do sadu i z braku dowodów umazają (material cyfrowy nie moze byc dowodem w sprawie). Ale ta metode przedyskutuj ze znajomym prawnikiem!!!
Pozdro.
Właściwie to nie był mandat tylko wezwanie (pozostawione za wycieraczką). W pierwszym poście wrzuciłem skan... Na razie to olewam i czekam na dalszy rozwój wydarzeń...
Ja obecnie mam auto pod blokiem gdzie o metalową barierke oparłem 2 belki, zobiłem taki podjazd bo wymieniam sprzęgło.
Wczoraj była straż wiejska i zaczeli robić fotki i spisywać mnie z blachy , widziałem to wszystko z okna, za wycieraczką nic nie zostawili, ciekawe czy coś przyjdzie