Wczoraj doznałem traumatycznego przeżycia - prowadziłem prez ponad 200km seata ibizę 1,2 Jeśli ktoś z Kolegów jeździł tym autem to wie co mam na myśli
Samochód z roku 2003, więc w miarę nowy, ale:
- rozpędzenie się od 0 do 100 zajmuje całą wieczność, do tego co chwila trzeba machać wajchą od biegów, bo odcinka się włącza
- w środku śmierdzi tandetą - plastiki tak okrune, że puzlonez wygląda przy nich pięknie
- na fotelu siedzi się jak na kontenerze ob browaru - cholernie wysoko
- otworzenie bocznej szyby (elektryka) graniczy z cudem przełączniki są na tunelu, jakieś 15 cm od tylnej kanapy - trzeba przechylać się na prawą stronę, wyciągać łapę za oparcie i macać paluchami celem znalezienia (blisko kierownicy raczej nie siedzę, a oparcie mam w pozycji półleżącej)
- pokrętła do nawiewu z epoki kamienia łupanego a sam nawiew do dupska
KLU PROGRAMU:
- TRZYCYLINDROWY SILNIK 1,2, który po przekroczeniu 2000obr/min wydaje dźwięki jak kosiarka!!!!!!! Mało tego, jadąc 120 na obrotomierzu strzałka znajduje się za cyfrą 4
Więcej jak 150 bałem się jechać bo przy tej prędkości obroty to ok 6300
Teraz plusy tego, hmmm samochodu:
- kolor zegarów - jedyny słuszny - pomarańcz niemal jak w beemce
- zawieszenie - twarde, trzyma się drogi
- w miarę przyzwoite spalanie
I teraz coś zaskakującego - cena samochodu w wersji jaką prowadziłem (ABS, elektryka przód 2xPP) to (w momencie zakupu w 2003) to ponad 44000!!!!!!!!!!! Musiałbym na głowę upaść, żeby to kupić....
Jeśli ktoś z Szanownych kolegów będzie miał kiedyś ochotę nazwać czerocylindrówkę BMW bocianem lub kosiarką, niech się zastanowi albo zgłosi na przejażdżkę ibizą 1,2 - gwarantuje, że po takiej dźwięk beemkowskiego R4 jest najpiękniejszą muzyką dla uszu...
Pozdro
LJ
_________________ e34 2,5Vanos
Sprzedam kilka pozostałości pomojej e30 - bliższe info - GIEŁDA
yo!
każdy szanujący sie dorobkiewicz kupuje rodzinnne auto jakikm jest seat widze ich często na trasie jak zaciskaja zęby kiedy wbijam czwarty bieg i słysze ten łaskot dochodzący spod maski SZEATA
aloha
3 cylindry to potęga, po co mieć 6 , jak można 3? A Wy głąby jeździcie jakimis potforami 2 litrowymi. Bez sensu
ale tak po miescie to mógłbym hasac Lupo 3L - TDI z 3 cylindrowym silniczkiem palace własnie około 3 litrów średnio tylko jak z laska, to mało miejsca na tylnej kanapie, nawet jak fotele sie przesunie na maxa
_________________ Weteran
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-09-14, 22:59
Łukasz napisa/a:
3 cylindry to potęga, po co mieć 6 , jak można 3? A Wy głąby jeździcie jakimis potforami 2 litrowymi. Bez sensu
ale tak po miescie to mógłbym hasac Lupo 3L - TDI z 3 cylindrowym silniczkiem palace własnie około 3 litrów średnio tylko jak z laska, to mało miejsca na tylnej kanapie, nawet jak fotele sie przesunie na maxa
za zaoszczędzoną kasę wynajmiesz sobie pokój w motelu na godziny