Wysany: 2005-12-19, 18:16 czy coś można zdziałać nie mając AC??? help
dzisiaj tj. poniedziałek, o godzinie 17.00 wybuchła moja Beatka niestety straty są tak duże że chyba nie opłaca mi się jej robić, spłonęło całe okablowanie silnikia maska grille itp itd... tył boki i wnętrze jest oki, ale mam taką dolinę że nawet nie chce mi sie myśleć co dalej....
pierwsza myśl jaka mnie naszła to taki czy można coś wyciągnąc od ubezpieczalni na NW lub OC ??? w końcu sama się zapaliła, wadliwa instalacja lub wyciek beny.....
druga żecz to sprzedanie jej na części, a co za tym idzie jakie formalniości muszę dopełnić, ile mnie bedzie kosztować wyrejestrowanie itp.....
trzecia myśl to taka ażeby sprowadzić coś podobnego i zrobić przekładkę....
ale chyba zostanę przy tej aby ją sprzedać na części tylko fajnie by było żebym coś jeszcze grosza od ubezpieczalni dostał....
jeśli bede ją rozbierał to zapraszam po części, była dobrze wyposażona
mama taką dolinę że nic mi sienie chce, aha jeszcze jedno byłem w środku podczas wybuchu z moją Lui, dobrze że żyjemy......
pozdro
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
Jak niemasz AC to nie dostaniesz ani zety najwazniejsze,ze jestescie cali.A co do autka to pomyśl nad przekładką.Pozdroo
P.S. Miałeś zagazowaną,ze wybuchła czy zapaliła sie na benie???
_________________ BIAŁE MOGĄ WIĘCEJ
...tylko i wylacznie bety;)
wydaje mi się ze na benie... podczas odpalania, tak jakoś cieżko kręciła a potem wielkie bum!!!! tak jakby gdzieś się w węzyku nazbierało beny i potem rozwaliło albo coś w tym stylu....... lub elektryka, starsze auto moze jakieś kable wywołały iskre...
przekładka czyli co do czego??
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
dzięki dzięki, jeszcze emocje nie opadły ale już powoli sie liczę z tym że pójdzie na częsci, poprostu nie chcę jeździć autem które kiedyś płonęło bo za kazdym razem miał bym stresa wsiadając do niego niestety ale myśłe że chociaż po sprzedaży tych czesci koszta sie zwrócą, chocaż w połowie, ehhhh mam sentyment do niej ale cóż dwa razi sie nie wchodzi do tej samej rzeki ..........
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
O kurde wspolczucia, no ale najwazniejsze ze zyjecie
_________________ (OO=[][]=OO) Bayerische Motoren Werke
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-12-20, 00:29
fok - strasznie współczuję - jak napiali chłopaki - jak nei miałes AC, to raczej ciężko będzie coś wyrwać.... chyba, że było by to w wyniku zdarzenia spowodowanego przez innego kierowcę posiadającego OC
jeśli chcesz wyrejestrowac auto, to musisz ją oddać na złom albo nadal płacić OC, ale jak ją "sprzedasz panu Józiowi", a umowę pokażesz w ubezpieczalni, to już nie musisz płacic OC, a części możesz pchnąc dalej
najważniejsze, że jesteście cali, a reszta, to już kwestia inwencji twórczej i zacięcia
Współczuje Cinek co do przyczyny to mógł strzelić gaz. Ja w swojej byłej m20b20 kiedyś grzebiąc pod maską dodałem gazu i jak gaz strzelil to oderwało dół od przepływomierza a filtr powietrza i okolice przepływki zaczeły sie palić naszczęście zgasilem szybko i było ok.
A co do wyrejestrowania to słyszałem,że najłatwiej to spisać lipną umowe z kimś wyrejestrować a ten ktoś poprostu nie rejestruje tego auta. Kilku znajomych tak robiło i było ok nikt się nie czepiał. 3 maj się.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-12-20, 01:13
jak już wprost instruujesz Marcina jak popełnienić przestępstwo, to chociaż nie pisz którzy to koledzy (o sorry - znajomi)
P.S.
albo sprzedajesz auto albo je wyrejestrowywujesz, ale żeby to zrobić to musisz je stracić (np. w wyniku kradzieży) albo oddać na złom
yo!
niezłego foszka strzeliła berta dobrze ze jesteście cali i zdrowi o szpachlowóz sie nie przejmuj wycieczka do rzeszy i wrucisz szczęśliwy
pozdrawiam
PS w nowym roku życze nowej e30
oj boli boli dizęki chłopaki za podpowiedź i wsparcie... zobaczyłem dzisaj na żywo i chyba nie jest aż tak źle no ale uraz posostanie i teraz pytanie czy chciałbym jeździć autem które kiedyś sie paliło.... moja kobieta mówi stanowczo nie a ja sie zaczynam zastanawiać bo znalazłem ete za śmieszne pieniądze i jeśli bedzie walnięta w tą strone której nie potrzebuje (w sumie to wszystko jest oki tylko maska spłonęła grille i komora silnika czyli wszystkie plastyki i okablowanie)to biorei robię przekładkę, oczywiście jeśli silnik bedzie w tamtej oki ale to jeszczxe wszystko przedemną, sie zobaczy, będe Was informować.... a tymczasem idą święta i jestem tak zalatany że nawet nie mam czasu myśleć o tym, pozdro
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)