milo jest zobaczyc swoje auto czyste (tak po miesiacu jezdzenia mega brudnym) hehe wczoraj na czysto to mialem halun ze ranty sa polerowane w motorsportach
oczywiscie zarcik tez to robie jak niejest za zimno ale niewiem czemu strasznie mi sie podoba moja beemka jak nosi na sobie slady podrozy
to chyba odzywa sie we mnie taka ukryta sympatia do terenowek ktore wygladaja slicznie jak za ublocone
tak czy siak jak jest zimno jak diabli to unikam zbytniego moczenia samochodu
_________________ nie rób nic na siłę.weź większy młotek
ja dzisiaj wlasnie skorzystalem z myjki samoobslugowej na BP auto wyglodalo jak by bralu odzial w jakim zlocie 4x4
dzisiaj tez chcialem umyc na podworku ale przeciez rece by odmarzly po myjce przesmarowalem uszczelki tylko zeby nie przymarzlo porzadnie wazelina zobaczymy jutro jak bedzie
chyba ze błyskawicznie umyjesz i opłuczesz goraca woda
nigdy ale to nigdy niech nikt nie praktykuje tego. Nie wolno w zimie myc zimnego lakieru goraca woda tak jak w lecie nie mozna myc rozgrzanego auta na sloncu zimna woda. Zapytacie dlaczego .... dlatego ze lakier narazony jest na wachania temperatury i pooprostu popeka na paczatek nie beda to widoczne pekniecia ale zczasem bedzie je widac , po drugie jesli auto byla lakierowane moze sie okazac ze bezbarwny zacznie odpadac. Jesli nie wierzycie zapytajcie lakiernika co mysli o myciu auta w zimie.
Jesli nie wierzycie moge wam zrobic fotke na aucie ktorym jezdze i sobie zobaczycie skutki ....
pozdrawiam
No ja chętnie bym zobaczył fotkę tego co się stało.A co dokładnie zrobiłeś, że tak się stało ?
_________________ Chcesz mieć coś zrobione dobrze ? To zrób to sam - tylko Tobie zależy na tym, żeby zrobić to dobrze.
a ja umylem! nie wiedzialem kolezanki i koledzy ze mam takie ladne auto
umylem auto, wytarlem do sucha uszczelki, popsikałem tym shitem z shella i niestety przmarzło znow. kit, trudno. ale jednak sprawdzone metody zabezpieczania uszczelek w postaci smarowania wazeliną sa najlepsze. niestety nie mam wazeliny. ma ktos?
na forum gej pl mają
skąd wiesz Łukasz?
wracając do tematu , kilka dni temu umyłem auto przy temp. -9 stopni i nic nie zamarzło , tzn na blasze ścieło wigoć w 15 min ale drzwi otwarłem normalnie bez problemu
noo i dlugo nie trzeba bylo czekac na efekty dzis rano otworzylem drzwi i juz tak zostalo nie mogelem zamknac (jakas zapadka chyba przymarzła i nie blokowala rygra) ale nie sadze zeby to byl efekt wczorajszej myjki
Ja jestem zdania ze zwlaszcza zimna nalezy myc auta szczegolnie te trzymane w cieplych garazach, wiadomo temperatura jest 'katalizatorem' procesu rdzewienia jak jak mialem ogrzewany garaz to mylem zawsze samochod przed wjechaniem (no chyba ze w nocy puzno wjezdzrzalem ale to zaraz z rana lecialem wiaderko, szczotka, woda) na dworzu jak sie trzyma to jak kto ma warunki ale jedno jest pewnie ze jak sie nie trzyma tego swinstwa z dorgi za dlugo na samochodzie to napewno nie zaszkodzi
noo i dlugo nie trzeba bylo czekac na efekty dzis rano otworzylem drzwi i juz tak zostalo nie mogelem zamknac (jakas zapadka chyba przymarzła i nie blokowala rygra) ale nie sadze zeby to byl efekt wczorajszej myjki
w zeszlym roku w smarcie drzwi nie moglem zamknac... myslalem ze szlak trafil zamek albo linka sie urwala... meczylem sie pol dnia zeby drzwi rozebrac (zdjac panel zewnetrzny)... i co przymarz sobie... troche wd 40 i dzialal jak nalezy... (ale nie psiukaj we wkladke tylko w zamek w drzwiach!
noo i dlugo nie trzeba bylo czekac na efekty dzis rano otworzylem drzwi i juz tak zostalo nie mogelem zamknac (jakas zapadka chyba przymarzła i nie blokowala rygra) ale nie sadze zeby to byl efekt wczorajszej myjki
w zeszlym roku w smarcie drzwi nie moglem zamknac... myslalem ze szlak trafil zamek albo linka sie urwala... meczylem sie pol dnia zeby drzwi rozebrac (zdjac panel zewnetrzny)... i co przymarz sobie... troche wd 40 i dzialal jak nalezy... (ale nie psiukaj we wkladke tylko w zamek w drzwiach!
Wiem wiem zeby w zamek nie psikac ale bez kitu tez myslalem ze sie cos w zamku rozwalilo bo wogole nie blokowala sie a "zapadka" co zachodzi na tego preta ktory jest na ramie karoseii latala sobie w caly swiat, rozebralem caly boczek, zdjolem juz wyciszenie a tu nagle 'cyk' i puscilo nagrzealy sie troche w sloncu albo WD pomogl (tzn uzylem Penetrusa bo WD akurat nie było w domu) heeh tylko pocwiczylem demontarz boczka
ja wczoraj czekałam najpierw chwilę na automatycznej, ale oczywiście sie zepsuła, a później 2 godziny na ręcznej, akurat jak myli moje autko śnieg zaczął padać, po przejechaniu 6 km, czyli powrót z myjki do domu, autko znowu kwalifikowało się do umycia
beeeez kitu /////// ale pogoda no ja cie krece nie umyc samochodu to sie ubrudzisz przy wsiadanie a jak umyjesz to po powrocie do domu sladu prawie nie ma trzeb by umyc przed garazem i wjechac i przeczekac w tym tygodniu wykorzystałem 3 banki z plynem do skryskiwaczy jade do tesco po jakas "motorynke" za 5l/8zł bo nie idzie wyrobic
Ja pojechałem swoim pięknym żurnalowym warsteinerem na ślub do cacusa z tym że pięknym i tak uwalonym że brudziłem sobie spodnie przy wsiadaniu ,w życiu to auto nie było tak brudne i za zekałem się ze nie umyję poczekam na śnieg i przy zgarnianiu po nocnych opadach zgarnę tak że bród. i niestety u ległem pojechałem na myjkę ,automatyczną i wreszcie zobaczyłem że mam swoje auto ale niestety dzisiaj stałem 20minut i mieszałem kluczykiem bo zamarzł ciekawe czemu
_________________ NA ULICY NIE MA PIERWSZYCH MIEJSC NIE MA CO KOZACZYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Macie racje, co za pogoda chopaki i dziewczenta - jechałem dziś do pracy na rowerze swoim górskim prawie nowym kupionym na serwisie allegro moim ulubionym i ufafloniłem nie tylko rower ale i kurtkie, co za życie
mam dość, chyba zacznę chodzić pieszo, daleko nie mam - 9,5 kilometra
Macie racje, co za pogoda chopaki i dziewczenta - jechałem dziś do pracy na rowerze swoim górskim prawie nowym kupionym na serwisie allegro moim ulubionym i ufafloniłem nie tylko rower ale i kurtkie, co za życie
mam dość, chyba zacznę chodzić pieszo, daleko nie mam - 9,5 kilometra
Boshe święty, jak Ci sie chce, ja zaraz musze isc 2.5 km do szkoly i mi sie jak chol.era nie chce. Ale chodzic musze przez swoje lenistwo, bo nie chcialo mi sie kupowac kiedys biletu i przepiłem kase
_________________ "...Zbyt pokręcony by żyć, zbyt rzadki by umrzeć...."
Macie racje, co za pogoda chopaki i dziewczenta - jechałem dziś do pracy na rowerze swoim górskim prawie nowym kupionym na serwisie allegro moim ulubionym i ufafloniłem nie tylko rower ale i kurtkie, co za życie
mam dość, chyba zacznę chodzić pieszo, daleko nie mam - 9,5 kilometra
Boshe święty, jak Ci sie chce, ja zaraz musze isc 2.5 km do szkoly i mi sie jak chol.era nie chce. Ale chodzic musze przez swoje lenistwo, bo nie chcialo mi sie kupowac kiedys biletu i przepiłem kase
no dziś rano słabo mi się chciało - 14 stopni na termometrze było , ale "żołnierze hardcore'u walczą do oporu"
no dziś rano słabo mi się chciało - 14 stopni na termometrze było , ale "żołnierze hardcore'u walczą do oporu"
ja dziś miałam plan, żeby pojechać do pracy autobusem, bo daleko nie mam, ale jak wyszłam z domu i poczułam jak jest zimno, to wróciłam do domu po kluczyki
Macie racje, co za pogoda chopaki i dziewczenta - jechałem dziś do pracy na rowerze swoim górskim prawie nowym kupionym na serwisie allegro moim ulubionym i ufafloniłem nie tylko rower ale i kurtkie, co za życie
mam dość, chyba zacznę chodzić pieszo, daleko nie mam - 9,5 kilometra
Boshe święty, jak Ci sie chce, ja zaraz musze isc 2.5 km do szkoly i mi sie jak chol.era nie chce. Ale chodzic musze przez swoje lenistwo, bo nie chcialo mi sie kupowac kiedys biletu i przepiłem kase
Lesiek nie grzesz ja bym poszedł na pieszo nawet 20km jak bym mógł. Doceniaj to że możesz iść!!!! a że zimno? kożuszek i do przodu . Następnym razem jak nie będzie ci się chciało to pomyśl o mnie :spoko:Pozdro i bez urazy
_________________ NA ULICY NIE MA PIERWSZYCH MIEJSC NIE MA CO KOZACZYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!