bo to tez zalezy od pradu rozruchu jaki jest potrzebny dla danego auta... np dieslom potrzeba go bardzo duzo i od benzyniaka nie da rady i nawet nie ma co probowac...
dieslom potrzeba go bardzo duzo i od benzyniaka nie da rady i nawet nie ma co probowac...
Wczoraj z kumplem ratowalem Peugeota 605 2.5 TD przy pomocy Fiata Sieny 1.4 z malym akumulatorkiem i sie udalo. Krecil normalnie, nie zauwazylem zeby instalacja w sienie nie wyrabiala, po dluuuugim kreceniu zaskoczyl.
dieslom potrzeba go bardzo duzo i od benzyniaka nie da rady i nawet nie ma co probowac...
Wczoraj z kumplem ratowalem Peugeota 605 2.5 TD przy pomocy Fiata Sieny 1.4 z malym akumulatorkiem i sie udalo. Krecil normalnie, nie zauwazylem zeby instalacja w sienie nie wyrabiala, po dluuuugim kreceniu zaskoczyl.
ja z kumplem probowalem ratowac merca 124 300d (czy TD) akumulatorem z hondy (chyba z 50 Ah) i ni pyty... meczyl, meczyl i na tym sie skonczylo... pozniej aku od trafica diesla (100 Ah) chwila zawahania i zaklekotal...
Ale na pozyczke odpala sie przy pracujacym silniku samochodu z ktorego sie "pozycza" prad, wiec jakie znaczenie ma tutaj pojemnosc aumulatora? Wkrecasz go lekko na obroty i w tym czasie druga osoba prubuje odpalic trupa.
Wróce jeszcze do pytania zawartego w temacie. Ja polecam Centra Futura. Mam taki w drugim samochodzie (28 letni Golf I, dziś przy temp. -15°C po dwumiesięcznej przerwie w jakimkolwiek uruchamianiu silnika zapalił od pierwszego cyknięcia) akumulator jest w pełni naładowany i ma juz dwa lata. Jednak wyciągnołem go z auta na razie (może się przydać jak w E30 odmówi posłuszeństwa), postoi troche w domu.
Co do zamarzania elektrolitu to w książce "sam naprawiam" jest napisane że w pełni naładowany akumulator zamarznie w temp. -65°C, naładowany do połowy w ok. -30°C a rozładowany ok. -12°C.
......Witam !! Ostatnio zabieram glos w 'elektrycznych" problemach to i tu sie włączę.Prawde mowiąc czy silnik w aucie "pozyczajacym" prąd pracuje czy nie , to nie ma to większego znaczenia.Prąd pobierany przez rozrusznik moze sięgac wartości 250-300 A( czasem nawet wiecej ,zalezy od stanu silnika ,jego oporów i nawet stanu rozrusznika) , natomiast alternator w tym drugim aucie moze "dodac" niewiele więcej niz standardowy prąd ładowania.Praktycznie wtedy trzy zrodła prądu są połączone równolegle ( 2 akumulatory i alternator) i pracuja w t.zw. buforze i najmniej prądu podczas proby rozruchu dostarcza alternator.
Nawet o tym wspominano ostatnio w "mediach" (chyba TVN). PZDR - henry
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-01-26, 01:18
j asłyszałem o tym w radiu - jakis mądry człowiek się wypowiadał i twierdził, że pożyczanie prądu nie wpływa negatywnie na akumulator dawcy, więc jeśli ktoś tak twierdzi, to najpewniej chce kasę za usługę i trzeba to rozważyć
BTW - mówili tam jeszcze, żeby nie dolewac do PB żadnego pirytusu, ani innego denaturatu