A mojego przyszłego teścia auto - Citroen Berlingo 1.9Diesel 2004 , garażowany pod chmurką co rano odpala bez problemu (a francuza bym chyba raczej napewno nie kupił). Zastanawiające.
Felicia ojca - diesel - nie ruszyła dziś z garażu.
Seicento mamy - stanęła na Lubelskiej......
Panowie a przy jakiej temperaturze zamarza olej silnikowy, do wspomagania i reszta dziadostwa? W wiadomościach mówią o -35 lub nawet -40
Coś mi się zdaje,że przy takiej temperaturze już żaden samochód stojący pod chmurką nie odpali pozatym szkoda silnika.
P.S. Puki co moja beemka sprawuje się super odpala z dotyku a caly dzień pod chmurką.
moja pompa wspomagania przy odpalaniu takie odglosy wydaje, jakbym szlifierka blache cial, po 5ciu sekundach ustaje, tak mi sie dzieje ponizej -15stu stopni, nowy olej a gesty jest jak smola jak przymrozi, Wam tez sie zdarza taki "krzyk" pompy na silnym mrozie ?
nie dramatyzujmy samochody nie są robione tylko na afryke i europe.... To co sie u nas dziej chwilowo teraz jest normą w innych miekscach na swiecie i ludzie nie używaja tam sani i psów.... Ja dzisiaj odpaliłem Baura po 2 tyg bez odpałki... zakrecil 3 razy i dpalił. Stoi w nieogrzewanym ale jednak w garażu... A tak mnie wszyscy straszyli żebym aku wyciągał... i bym biegał jak gupi po lodzie z akumulatorem.... A jakbym się wywrócił? To co ? A wiecie że z aku.... to jeszcze nikt nie kłamał....
Witam !! Juz czwarty raz pisze ten post i nie daje sie wyslać .Ale do rzeczy..........Akumulator posiada "w sobie " zgromadzony określony ładunek elektryczny i każde włączenie odbiornika energii elektrycznej powoduje jego "uszczuplenie".Włączając światła zmniejszymy i tak dostepna ilośc energii do uruchomienia rozrusznika.
Właczanie świateł ma (niby) podnieśc temperature elektrolitu i teoretycznie podnieść znamionową pojemnośc akumulatora do wartości np. jak w wyzszej temperaturze.Ale........
Kilkanascie lat temu "MOTOR' przeprowadzil taka próbe , a w jej wyniku okazalo sie ,że temperatura elektrolitu wzrasta o ..........0,0005 stopnia Celsjusza.Gdyby wzrosła o 5-10 stopni to efekt bylby znaczący a tak to mamy klasyczny efekt placebo.Dobry akumulator uruchomi samochód nawet po operacji włączenia świateł.Słaby..........nawet bez ich włączanie nie uruchomi go , a tylko zmniejszymy i tak skromny zasób energii w akumulatorze..............I taka jest prawda....PZDR - henry
[size=9:][ [i:][b:]Dodano[/b:]: Pon Sty 23, 2006 11:10 pm[/i:] ][/size:]
Jak juz o akumulatorach to jeszce pare uwag.Na początku o akumulatorach bezobsługowych.Jedynym prawdziwym akumulatorem bezobsługowym jaki widzialem był akumulator firmy OPTIMA ( wyglada jak sześć okrągłych kondensatorów sklejonych ze sobą). To co jest głównie na rynku to akumulatory "troche rzadziej obsługiwane".One i tak wymagaja kontroli poziomu elektrolitu i okresowego doładowywania kiedy nie sa używane.
Z ostatnich testow akumulatorow zamieszczonych w prasie wynika ,że godne polecenia są firmy VARTA i BOSCH.Moze nie tak ważna jest firma jak stan kupowanego akumulatora.Akumulator warto kupowac tam gdzie jest on okresowo doladowywany przed sprzedażą(Sa takie sklepy).Akumulator ,który stoi na półce ponad pól roku i nikt go nie doładowuje naprawde niewiele jest wart.Trzeba patrzec na date produkcji i uruchomienia (zalania).Swoje akumulatory użytkuje srednio 5-7 lat , a zdarzylo mi sie uzytkowac nawet i 8,5 roku i który działał dalej tylko "załatwiłem" go przez własną głupotę.Ale to juz inna historia............Pozdrawiam - Heniek
PS.Jacku !! Żadnym guru to ja nie jestem , uczę się BMW od Was wszystkich , sam znam sie tylko na prądzie............
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-01-24, 00:43
dla mnie i tak zostaniesz ala guru.w najbardziej waznych technicznych sprawach nie ma dla ciebie tu rownego... i poslucham twojej rady. mam nowy aku ale strzez sie jak nie zapali
pozdro henry 8) [/quote]
HENRY wlaczenie malego odbiornika pradu przed rozruchem auta nie ma na zadaniu podniesc temp. aku tylko ruszuc elektrolit w aku(co i tak daje ale nieznaczny wzrost temp.) i nie narazac go na nagle obciazenie gdy jest zmarzniety np.rozruchem ... co powoduje wygiecie plytek i wewnetzne spiecia co znacznie obniza napiecie w momecie rozruchu a to skutecznie kaplikuje rozruch.... a i jeszcze jedno gwaltowne obciazenie aku rozruchem w zime czsami powoduje wygiecie plytek na stale i zwarcie wewn.co moze zniczyc.... heh ZNISZCZY aku nie odwracalnie!!!
HMP, ale tyczy się chyba aku prod zza wschodu... Pozatym nie ma możliwości zniszczyć aku w ten sposób z porstego powodu, zanim dokonasz rozrchu i tak prąd pobiera chcoiażby pompa paliwowa a w dieslu świece żarowe Tak sobie pomyślałem na zdrowy rozsądek... Oprócz tego po przekręceniu kluczyka słychać inne odgłosy, zależnie od samochodu...
Do Radka i Jacka - dzięki chłopaki za poparcie , gdyby akumulatorowi miałyby wyginac sie płyty od rozruchu to nie bylby akumulatorem rozruchowym, a tylko takie mamy w samochodach. Ale ja nigdy nie próbuje narzucac nikomu swojego zdania .Jezeli ktos uważa ,ze warto "pobudzac" akumulator .....to jego sprawa.
Jacku !! Sądzę ,ze nowy akumulator Cie nie zawiedzie , ale dbaj o niego w przyszłości.Ktoś w poscie o akumulatorach napisał ,ze w celach ma krysztalki elektrolitu..........To efekt permanentnie niedoładowanego akumulatora z elektrolitem o gestości prawie wody......i braku troski własciciela o niego..PZDR - Heniek
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
Do Radka i Jacka - dzięki chłopaki za poparcie , gdyby akumulatorowi miałyby wyginac sie płyty od rozruchu to nie bylby akumulatorem rozruchowym, a tylko takie mamy w samochodach. Ale ja nigdy nie próbuje narzucac nikomu swojego zdania .Jezeli ktos uważa ,ze warto "pobudzac" akumulator .....to jego sprawa.
Jacku Sądzę ,ze nowy akumulator Cie nie zawiedzie , ale dbaj o niego w przyszłości.Ktoś w poscie o akumulatorach napisał ,ze w celach ma krysztalki elektrolitu..........To efekt permanentnie niedoładowanego akumulatora z elektrolitem o gestości prawie wody......i braku troski własciciela o niego..PZDR - Heniek
ja pisalem o krysztalkach... ale do aku nie dolewal nigdy ani wody ani nic ( zawsze poziom byl OKa) nie mozliwe zeby byl niedoladowany jak jezdze bardzo czesto po 100km dziennie w piatek po pierwszej fali zimna raniutko odpalil za dotknieciem... tego dnia przejechalem jakies 120km (glownie na trasie predkosc ok 120km/h)... i autko na mrozie stalo tak ponad 4 doby... z akumulatorem w w dwie poprzednie zimy NIGDY nie bylo problemu, alternator tez laduje b. dobrze bo po odmrozeniu i 15 minutach ladowania prostownikiem zapalil (troche slabo krecil rozrusznik) ale po nagrzaniu auta wszystko bylo OKa...
Witaj jaqub !! Naprawde nie mialem na mysłi krytyki Twojego podejscia do akumulatora , ale z nimi tak jest ,ze przypominamy sobie o nich kiedy przestaja kręcic.Niemożliwe ,zeby elektrolit Ci zamarzl , jesli akumulator byl w 100% naładowany.A kiedy sprawdzales ostatnio jego poziom?? A kiedy sprawdzałes gęstość elektrolitu (jedyny wiarygodny wskaźnik jego stanu naladowania??? Pewnie Twój sie nazywa bezobslugowy .ale poziom chyba da sie sprawdzić???W tych cięzkich , zimowych warunkach nawet te Twoje przejeżdżane 200 km to moze byc za malo by akumulator byl w pełni naładowany( masz włączone światła, dmuchawę, czasem wycieraczki , czy tez ogrzewana szybę, nie mówiąc o innych "bajerach".Bilans energetyczny chyba masz prawie na zero.
Dobrze ,ze teraz doładowujesz akumulator , bo te 15 minut , to sam wiesz ,ze bylo za malo........PZDR - Heniek
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
ja mam najzwyklejszy akumulator 75Ah z odkrecanymi korkami (6szt) od gory i z boku jest taka rureczka jakby odpowietrzajaca (w deklu aku), aku firmy TAB (taki czerwony)... stan sprawdzalem kilka razy i zawsze byl tak jak trzeba... mozliwe ze przez ta rureczke z boku on zaciaga sobie wode z powietrza? gestosci przyznam szczerze to niesprawdzalem (bo nie mam czym)...
co trzeba zrobic zeby zagescik elktrolit? odciagnac to co jest i dolac elektrolitu nowego ( a co ze starym przeciez nie w kibel) czy sa jakies substancje (sprawdzone!!!) ktore pomaga?
a co doladowania przez 15 minut to chcialem tylko uruchomic auto i sprawdzic czy mroz nie wyrzadzil szkod w innych ukladach... ale silniczek pali odrazu, hamulce OK, wspomaganie tez wiec poki co wszystko dobrze...
Jaqub!! Tylko nie dolewaj przypadkiem elektrolitu.Elektrolit mozesz "zagęścić" tylko przez ładowanie akumulatora.Ta rureczką odbywa sie usuwanie nadmiaru gazów (wodoru i tlenu ) podczas ładowania.Aerometr do pomiaru gęstości kosztuje chyba nie wiecej jak 10-15 zł.Ładuj prostownikiem i sprawdzaj aerometrem gęstość.W Twoim przypadku ,jesli kupiles akumulator zalany i naladowany prze cały czas eksploatacji mogła tylko woda odparowac z elektrolitu.W razie czego pisz na PW co wiem to Ci wyjaśnię.......PZDR - henry
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!
DZieki HENRY!!! laduje od 16stej i chyba zostawie na noc (do 7 rano) mysle ze nic mu bedzie jak przez noc postoi... hehe wiem ze aerometr kosztuje grosze ale jakos nigdy nie mialem okazji kupic (moze teraz)... jedyna rzecz co mnie dziwi to to ze nie ubywa wogle w celach (caly czas jest na dobrym poziomie)... POZDRAWIAM!!!