Wysany: 2005-11-22, 21:35 Problemy z PZU Może ktoś ma jakiś pomysł
Witam koledzy przedstawie wam moją sytuację i może ktoś ma jakiś sposób aby mi pomóc chyba że się nieda.A więc tak z 6 miesięcy temu kupiłem sobie malucha z komistu (miałem lekki dzwon bemką a niechciało mi się pieszo naginać) no i facet z komisu wysłał coś do pzu ze szprzedał tego malucha mi . Teraz z PZU przychodzi mi do zapłaty OC za tego malucha hih do 17.12.2005 mam wpacić 500zł za malucha ktorego niema bo na koniec używałem go jako maszyny do testowania jazdy po polach itp. Mam tylko sam kwit od tego malucha co zrobić aby nie płacic oc przeciez niemam malucha i niebede jeździł ? ma ktoś jakiś pomysł aby się z tego wykrecić?
Wzorowo , trzeba jakoś sobie radzić , a tak w ogóle to pozdrowienia dla pani z okienka.
W Częstochowie by nic nie przeszło , nawet więcej - wyrejestrowałem malucha w 2004 , ale nie w PZU bo koleś który go kupił tam ubezpieczał i jak wiadomo ubezpieczenie idzie za kolejnym właścicielem. Ale nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie przychodziło mi wezwanie o zapłatę OC za maluszana , więc pognałem do delegatury i pytam - co mam w takiej sytuacji zrobić?. Pani mówi - przyjdzie pan z umową sprzedaży i samochód zlikwidujemy z p. nazwiska. Szukam w domciu umowy a tam AMBA- nie ma , zagninęła chyba przy przrprowadzce , wtedy myśl - zrobią odpis w UM. i już stoję w kolejce. Dopchałem się do okienka no i pytam blblblbe... a facet ( tym razem) że ja nie wyrejestrowywałem tu samochodu bo cały czas on widnieje na moje nazwisko
Co więcej koleś siedzi w angliiiii