Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-23, 18:37
Ja jak wchodze w zakręt to staram sie mieć taki bieg żeby były obroty chociarz 2.5tys i jade jednakowym gazem....ani nie dodaje ani nie ujmuje....
Nie wiem jak wam ale mi w zimie przydaje sie ręczny bo jak już nie moge opanować to nim sie ratuje i zawsze wychodze.....ale to kwestia stylu jazdy....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
a tak gwoli tego 360, ktos moze opisac jak to zrobic?
bo ja tak mysle ze cisne prosto, reczny i skret kiera(powiedzmy lewo), gaz auto wykonuje obrot i teraz mam watpliwosc bo:
pamietam jak w nfs porsche sie robilo, to po wykonaniu 180 odbijalo sie kiere w 2 strone i autko ladnie wracalo, ale to byl asfalt i byla przyczepnosc, a na sniegu chyba nie ma tego problemu, wiec
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-23, 21:23
center napisa/a:
a tak gwoli tego 360, ktos moze opisac jak to zrobic?
bo ja tak mysle ze cisne prosto, reczny i skret kiera(powiedzmy lewo), gaz auto wykonuje obrot i teraz mam watpliwosc bo:
pamietam jak w nfs porsche sie robilo, to po wykonaniu 180 odbijalo sie kiere w 2 strone i autko ladnie wracalo, ale to byl asfalt i byla przyczepnosc, a na sniegu chyba nie ma tego problemu, wiec
Najlepiej pierw na jakim placyku to zrobić.....A ja robie to tak...:Prosta,rękaw,skręt,jak mam już 90stopni to spuszczam,mąx w dupe jej daje(najlepiej na dwójce... )i jak mam już tak ponad 180stopni a autko ładnie płynie to prostuje koła(tak można sie później pare razy obkręcać 8) )no a jak chce wrócić to kontr i troche puszczam gazu....
ale to trzeba sie samemu nauczyć....Bo różnie ludzie robią,....ja akurat tak.....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Wy mi tu o 360 i innych wybigasach a ja chce właśnie na odwrót Przynajmniej tą pierwszą zimę A jest np. taka sytuacja, powoli i grzecznie 50 km/h jakieś np. 100m albo mniej do świateł i robi się czerwone, jak wyhamować auto?
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-23, 23:09
HAMOWANIE PULSACYJNE......
No chyba że masz ABS....
w rzadnym wypadku nie blokuj kół
Jeszcze dłuższa będzie droga hamowania,a do tego stracisz sterowanie....
Ale nie buj sie niczego jak "kaszlakiem"sobie radziłeś to Bejką sobie poradzisz....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Zrob odwrotnie, tzn najpierw skret, potem rekaw, efekt bedzie duzo lepszy. Za reczny ciagnij dopiero jak samochod zacznie skrecac.
Opis jak zrobic altonena (czyli obrot o 360 stopni) jest tutaj na stronie 32 (drugi przyklad) i 33: http://www.fordescort.org/fefk/sjs.pdf
Jesli chodzi o hamowanie, to polecam przeanalizowanie rysunku 19 na str 30 w tej samej ksiazce. Ta metoda mimo ze skuteczna ma jedna wade: kierowca ktory ja stosuje sieje poploch na drodze, chcialbym zobaczyc miny innych kierowcow na widok czegos takiego
Polecam lekture calej ksiazki, pozycja stara ale swietna pod wzgledem merytorycznym. Zawiera duzo wskazowek, cwiczen itp, naprawde moze sie przydac. Pisana dla ludzi ktorzy nie mieli stycznosci ze sportem samochodowym i jazda "ekstremalna", wszystko opisane lopatologicznie i z rysunkami, co robic z gazem, hamulcem, kierownica i biegami. Od zupelnych podstaw, czyli pozycji za kierownica, do akrobacji w stylu altonenow czy hamowania poslizgiem. Wersja papierowa ma o 30 stron wiecej, ale nie wglebialem sie za bardzo jakie sa roznice, jak ktos jest chetny to moge pokserowac/zeskanowac.
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-23, 23:56
E30 320 88' napisa/a:
Ja niestety nie miałem tego szczęścia i nie miałem nigdy kaszlaka A co z biegami? Zostawić ten na którym się jedzie czy redukować?
Według mnie przy hamowaniu lepiej jest nie redukować bo wtedy tylne koła mogą stracić przyczepnośc po puszczeniu sprzęgła...
Cytat:
Zrob odwrotnie, tzn najpierw skret, potem rekaw, efekt bedzie duzo lepszy. Za reczny ciagnij dopiero jak samochod zacznie skrecac.
qCo do tego nie zgodze sie....
Jak sie zaciągnie przed skręceniem to...po pierwsze efektowniej wygląda... 8) .A po drugie i najważniejsze od początku skrętu auto zachowuje sie jak chcemy....a jak sie zaciągnie podczas skrętu to może nas zaskoczyc.....
Ale tak jak pisałem różni ludzie-różne style jazdy....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
a ja recznego raczej unikam,na rekawie czerwona strzala tylko raz weszlem w zakret i skonczylo sie na krawezniku na szczescie poza felga obylo sie bez strat.dom blisko bo wlasnie wjezdzalem w swoja ulice;) dlatego preferuje jednak gazowanie niz reczniaki(to dobre dla przednionapedowek 8) )
mialem kiedys taki fajny stadion u siebie (nawet Bugaj w swoim programie wyborczym czy czymstam go pokazywal jako zapuszczona dziore ) ale w tym roku naprzeciwko wjazdu postawili komende i trzeba trenowac gdzie indziej;)
pierwszy rok przejezdzi sie w miare spokojnie jezdzilem roznymi furami wiec jakotakie doswiadczenie mam
_________________ nie rób nic na siłę.weź większy młotek
Przed światłami lepiej hamowac silnikiem na biegu na którym jesteś redukcja z trójki z połowy obrotów do dwójki nawet na suchym asfalcie zaczyna sie krótkim piskiem opon a zima taka redukcja kończy się zblokaowaniem kół i lecisz z krótkimi kontrami by tył cie nie wyprzedził a zarzuca wtedy nerwowo bo jest odciążony...
zima delikatne redukcje przed zakretem a nie w zakręcie no chyba że dysponujesz 200 kucykami i napędem na cztery łapki... to sobie można pozwolić... mając jeszcze do tego pierwszego umiejętności...
R6 na mokrym śniegu na zakretach na 3 biegu potrafi nerwo zatrzęść tyłem bez dodania gazu broń cie panie puścić wtedy gaz wróci Tobie tył na swoje miejsce a wyleci przód na zewnątrz... a wtedy jest jeszcze gorzej... tylko kiera i lekko gazem
a ruszanie ze świateł bądź zawsze przygotowany na to że zechce zarzucić tyłem gdy koła złapią pasy na przejściu gdy strzałka dochodzi 4tys. obrotów albo te cholerne gumowe przejazdy tramwajowe zdradliwe nie tylko zimą ale i po deszczu...
ale ja także proponuje placyk i spróbuj sam w zakręcie zdjąc np. noge z gazu a za drugim razem dodac w tym samym momencie wtedy wyczujesz czy idzie jak chcesz czy ty idziesz jak ona zechce... i nie popełniaj błedu który często widzę zimą na placykach u innych kręca się lub pokonuja zawsze łuki w lewo i tak do usr... tak jakby nigdy nie skręcali w prawo
pozatym jest jeszcze coś fajnego jak masz dobry ręczy jadac na wprost na zaśnieżonym placyku zaciągnij ręczy i spróbuj cały czas na zaciągnietym ręcznym aż do zatrzymania auta opanować bete tylko kierą tak by cię nie obróciło... polecam goraco to ćwiczenie na poczatek doznasz wrażeń i poziomu adrenaliny jakie cię czekają w chwilach gdy w normalnej sytuacji nic nie możesz juz zdziałać.
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
wszystkim nowym z bmw radziłbym po prostu być 2 razy bardziej ostrożnym, nie kozaczyć, ale też nie panikować no i przynajmniej na razie - póki co po drogach publicznych jedździć ostrożnie i raczej wolniej niż szybciej, żeby przez własną głupotę nie zabrać komuś życia. Przy ostrożnej i spokojnej jeździe będzie ok. A szaleństwa to gdzieś na wolnej, pustej przestrzeni i tam też się uczyć samochodu, dobrze by było z kimś kto już betą trochę jeźdźi.
Remember - ABS nie skraca drogi hamowania , to tak BTW. No i zimówki na felgi obowiązkowo.
Powodzenia.
Ja tez się obawiam... że nie będzie śniegu !!! Kocham zimę ! Tradycja - pierwszy śnieg, i 3 h za kierownica po zakrętach, by się nacieszyć świeżutkim nieubitym.. wszędzie bokiem... dłuuuuuugim bokiem...... A znam takich rajdowców, co jak usłyszą w prognozie pogody że np. dziś w nocy pierwsze intensywne opady śniegu, to nastawiają budziki na 2 w nocy i ogień ! Święto.
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-25, 23:34
Ja prawko wprawdzie też mam dopiero od czerwca,ale już dwie zimy za kierownicą zaliczyłem....
W tym jedną Betką..... 8)
Już pościg policji w zimie też przeszedłem.....Bety są nie zawodne....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2005-10-25, 23:46
Cytat:
A znam takich rajdowców, co jak usłyszą w prognozie pogody że np. dziś w nocy pierwsze intensywne opady śniegu, to nastawiają budziki na 2 w nocy i ogień ! Święto.
urbi i Kordi samochody wstawcie lepiej do garażu maluchy by Wam wystarczyły.
pościg policji - WOW - też tak chcę
Tak się pisze -"niezawodne" , a nie "nie zawodne"
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-26, 13:13
korzuch napisa/a:
yo!
A co to za porady?Trzeba było słuchac na kursie prawa jazdy
pozdro
Nie miałem jak słuchać bo na kurs nie chodziłem....:)
Zapłaciłem kolesiowi część kasy i dostałem zaświadczenie że niby kurs zaliczony....
A zdawałem zgadnijcie gdzie.....
W Tarnowie....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Kordi po pierwsze nie masz sie czym chwalić, bo to żaden powód do chluby, później tacy jak Ty traktują olewczo przepisy drogowe i powoduja wypadki, bo nawet ich do końca nie znają, a poza tym temat jest o poradach jazdy podczas zimy, a skoro masz prawo jazdy od czerwca i to jeszcze na lewo to nie wiem po co się tak udzielasz. Nie sądzisz, że mam rację?
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-26, 15:20
Łukasz napisa/a:
Kordi po pierwsze nie masz sie czym chwalić, bo to żaden powód do chluby, później tacy jak Ty traktują olewczo przepisy drogowe i powoduja wypadki, bo nawet ich do końca nie znają, a poza tym temat jest o poradach jazdy podczas zimy, a skoro masz prawo jazdy od czerwca i to jeszcze na lewo to nie wiem po co się tak udzielasz. Nie sądzisz, że mam rację?
Lukasz nie zrozumiałeś mnie....
Ja prawko zdawałem normalnie zarówno jazde jak i testy...i jeśli o to chodzi to zdałem jako jedyny z 15 osobowej grupy....
a pisałem że w Tarnowie bo tam jest ciężko zdać....
A na kurs nie chodziłem bo poprostu nie potrzebowałem,jeżdże od 7 lat....
Ale z tymi kogutami to dobry pomysł.....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Ok. Nie to, żebym miał na nazwisko Kaczyński (nasz szeryf prezydent - przyp. autora), ale jazda bez prawa jazdy (bo rozumiem, że masz coś koło 18tu lat) jest bezprawna. Ale nic to. Uważaj zimą i nie przynoś wstydu beemkowiczom, żeby dobre imię marki i jej kierowców rosło w siłę, bo teraz niestety nie jest dobrze z tą opinią
Pozdrawiam
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2005-10-26, 16:23
Dokładnie to mam 20lat.....
No w sumie bez prawka jeździłem....miałem taką możliwość...
Przyznam Ci że tak z 2lata temu to faktycznie wariowałem...Ale po tym jak mnie potrącił samochód na pasach to przemyślałem sobie wszystko poważnie......niby nic takiego mi sie nie stało ale doszedłem do wniosku że na wygłupy to są place,a między ludzmi trzeba uważać i myśleć za innych....
Tak wogóle to planuje zapisać sie na prawo jazdy rajdowe....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....