Dawno mnie tu nie było. Po pierwsze tak padł mi komp, że od kilku tygoddni nic nie mogę zrobić.
A po drugie właśnie rozwaliłem swoją betkę. Niestety wpadłem w poślizg i koniec. Najważniejsze, że nikomu nic sie nie stało. Są to bardzo wytrzymałe samochody. Skosiłem słupek drogowy wpadłem na orodzenie a potem na drzewo.
Dzisiaj mają przyjśc porobić zdjęcia. Pewnie pójdzie do kasacji. Powiedzieli, że jeżeli koszt naprawy przekracza w 70 % wartośc samochodu wtedy kasacja.
Pozdrówka
Biedna bufemka dobrze ze wam sie nic nie stało a samochod jak samochod szkoda ale cóz zrobic na nieokiełznane siły natury.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.