Wracając do tematu to zauwazcie na zdjęciach, ze Seat dużo lepiej zniósł ten dzwon. BMW pogięte w diabły, złamane w połowie dosłownie. Technika lat 80tych vs nowa fura i niestety z naszymi e30tkami jesteśmy na straconych pozycjach....
Do :cenzura: z tym wszytkim , te samochody to jużz oldtimery....
Spróbujcie się taką e30tką z nowym Meganem na ten przykład (a w ogóle to nie cierpię francuzów) i zobaczycie jaki będzie wynik....
To są fakty. Te samochody, choć je kochamy mają już po 15-20 lat, czego tu wymagać?
Technika poszła niesamowicie do przodu.
Jakis czas temu w programie "5 Gear" na TVN Turbo robili experyment - zderzenie przy 60 km/h 2 aut - Renault Espace I generacji i ostatniej. Wnioski? Kierowca w starym aucie i pasazer nie przeżyliby wypadku. W nowym nic wielkiego by im się nie stało.....
Smutne, ale prawdziwe.
Bezpieczna może bardziej jest stara 7ka e32, ale trójka e30 to już tak sobie. Pomyślcie - to auto waży lekko ponad tonę, a dzisiejsze kompakty po 1300-1400kg. Większa masa=większa energia kinetyczna jaka działa na auto z nimi się zderzające....
Dlatego kolega, który rozwalił sie e30 325 kupił sobie teraz e32 iL i mówi , że przynajmniej teraz ma jako takie poczucie bezpieczeństwa.
Łukasz, znowu teoretyzujesz ! Rozbiłeś już jakieś E30 ? Obecne compakty ważą, bo sa komfortowe, wykładziny i stado elektrycznych silniczków waży ! Tylko zauważ że w E30, jak i każdej beemce, masz przed sobą kawał maski, kawal solidnej budy, z grubej blachy, porządny silnik i skrzynie, które przejmują siłę, wchodzą pod auto itd. Widziałem dziesiatki rozbitych e30, z których pasażerowie wychodzili bez większych obrażeń, i naprawdę jak na auto tej wielkości, skonstruowane w latach 70tych niemalże, to BEZPIECZNA KONSTRUKCJA.
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae
1# uderzenie jadac okolo 80km/h w bryczke którą ciągnął koń.....beemka przezyłka....ogolnie e30-tki bardzo przydko wygladaja po czolowym zderzeniu..nawet lekkim bo malo one maja z przodu...tylko w sumie zderzak i listewki cieniutkie..koszt wypadku 2000zł remint auta...30zl leki dla konia z mojej woli...i 100zł dla dziadka za naprawe bryczki....spieszylem sie na komunie siostry....spoznilem sie 2 godziny nic mi sie nie stało
2# wyprzedzalem tira z naczepa do wozenia drzewa z lasu...bardzo dlugi byl...bylem w jego polowie a gosc dal kierunek i przyprzedza rowerzyste..ja w rów sciełem okolo 3 m małuch brzozek...rów okolo 1m glebokosci...wycignał mnie Star....staraty.....farba zeszła ze spojlera przedniego i gruba galas rozwalila grill i rozwalila pare listkow od wiartraka wiskozy...nastepnie pogon za tirem z pred. 180km/h.....uciekł nic mi sie nie stało
3# jade w nocy...poada mala mzawka..droga prawo i lewo ja pojechalem prosto w rów...auto tak wygladało wpadajac przodem w rów ---> \ <----
Skotki rozwalona chłodnica...i awaria wiskozy...dojechalem do domu...10km...posilkujac sie postojmi i butelkami z woda od okolicznych mieszkancow..nic mi sie nie stało
4# sprawdzalem ile beemka pojedzie w miejscu na lodzie......pojechała 220km/h ale zakrecila kilka baczko i wpadlem na drzewo rozwalilem cwiartke tylna i zerwalem tylumiki do srodkowego...dostalem radiem w klatke piersiowa
Te wszystkie wypadki zaluiczylem jednym autem BMW E30 320i m20 z 1985r...swoja pierwsza beemka....po 4 wypadku juz sprzedalem nie robilem
Najgrozniejszy wypadek mialem w ubiegla zime w grudniu..zderzylem sie z cysterna PKN-u Orlen Płock...wiozła olej byla wypelniona w 75%...facet zajechal mi droge...ludzie uciekali...uderzylem w zawory cisnienioe..o wypadku byla wzmianka w "Gazecie wyborczej" w dodatku Płockim....zniszczenia wyrwane kanapy fotele...rozbity caly przd chlodnica....zablokowane jedno kolo....auto wrocilo z miesca wypadku do garazu o wlasnych silkach bez swiatel bez chlodnicy..okolo 700m...ja zaliczylem tylko uderzenie w glowe i lekkie uszkodzenie nosa---krew troche poszla....
UWAGA!!!!! WE WSZYSTKICH WYPADKIACH JECHALEM BEZ PASOW.....KTO MNIE ZNA WIE ZE TO PRAWDA I ZE TE SYTUACJE MIALY MIESCE....NIGDY INNEGO AUTA NIE BEDE KOCHAL BARDZEJ NIZ BMW E30...SA BARDZO BEZPIECZNE....MIALEM NARAZIE 5 DZWONOW ....I ZYJE NIC MI NIE JEST..NIE CHCE NASTEPNYCH..ALE NIE BOJE SIE JEZDZIC PRZEZ TO E30-TKA
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2005-09-22, 20:00
hehe
z podobnego wypadku jak w michalinie wyszedlem calo tylko ze uderzenie w tyl tira.e30 wyklepana przez speca z pod otwocka a ja?...chyba tylko w glowie troche sie poprzewracalo
hmmm zauwazyliscie ze Rafał sie nie odezwal po wymianie zdan miedzy lukaszm i bajka????
a tak do tematu. spojrzcie na kierownice w BMW. sie tak troche wygla
a tak do tematu. spojrzcie na kierownice w BMW. sie tak troche wygla
Kierownica kierownicą zobacz co jest w miejscu gdzie kiedyś były pedały.
Generalnie też widziałem wiele rozbitych e30 i wg mnie to naprawde mocne samochodu z tym,że warunkiem jest zeby podłużnice jak i pozostałe elementy zapewniające bezpieczeństwo nie były już prostowane klejone na kropelke i zaszpachlowane tak,żeby nie było śladu bo w takim przypadku samochód złoży się jak leżak na plaży.
Jednak nowe samochody są mniej wytrzymałe ponieważ mają amortyzować siłe uderzenia ale przy mocniejszym uderzeniu w starym samochodzie kabina się zgniecie a w nowym jest coś na wzór klatki bezpieczeństwa deformacja nadwozia nie ma prawa dotrzeć do kabiny.
A co do Minibusów to rzeczywiscie spod H.Forum na Ługi (Karczew, czyli Rumunia ), ale nie radzę ich wyprzedzać, bo to straszne chamy i zdarza im się bez pardonu ruszać z przystanku i przyśpieszać jak ich ktoś wyprzedza.
Niestety to są TRAKRORZYŚCI -po upadku PGR-ów poszli pracować do PKS-u i tympodobnych firm buraki zadufane-wkońcu dostali coś co jeździ i powaliło się w głowkach.
1# uderzenie jadac okolo 80km/h w bryczke którą ciągnął koń.....beemka przezyłka....ogolnie e30-tki bardzo przydko wygladaja po czolowym zderzeniu..nawet lekkim bo malo one maja z przodu...tylko w sumie zderzak i listewki cieniutkie..koszt wypadku 2000zł remint auta...30zl leki dla konia z mojej woli...i 100zł dla dziadka za naprawe bryczki....spieszylem sie na komunie siostry....spoznilem sie 2 godziny nic mi sie nie stało
2# wyprzedzalem tira z naczepa do wozenia drzewa z lasu...bardzo dlugi byl...bylem w jego polowie a gosc dal kierunek i przyprzedza rowerzyste..ja w rów sciełem okolo 3 m małuch brzozek...rów okolo 1m glebokosci...wycignał mnie Star....staraty.....farba zeszła ze spojlera przedniego i gruba galas rozwalila grill i rozwalila pare listkow od wiartraka wiskozy...nastepnie pogon za tirem z pred. 180km/h.....uciekł nic mi sie nie stało
3# jade w nocy...poada mala mzawka..droga prawo i lewo ja pojechalem prosto w rów...auto tak wygladało wpadajac przodem w rów ---> \ <----
Skotki rozwalona chłodnica...i awaria wiskozy...dojechalem do domu...10km...posilkujac sie postojmi i butelkami z woda od okolicznych mieszkancow..nic mi sie nie stało
4# sprawdzalem ile beemka pojedzie w miejscu na lodzie......pojechała 220km/h ale zakrecila kilka baczko i wpadlem na drzewo rozwalilem cwiartke tylna i zerwalem tylumiki do srodkowego...dostalem radiem w klatke piersiowa
Te wszystkie wypadki zaluiczylem jednym autem BMW E30 320i m20 z 1985r...swoja pierwsza beemka....po 4 wypadku juz sprzedalem nie robilem
Najgrozniejszy wypadek mialem w ubiegla zime w grudniu..zderzylem sie z cysterna PKN-u Orlen Płock...wiozła olej byla wypelniona w 75%...facet zajechal mi droge...ludzie uciekali...uderzylem w zawory cisnienioe..o wypadku byla wzmianka w "Gazecie wyborczej" w dodatku Płockim....zniszczenia wyrwane kanapy fotele...rozbity caly przd chlodnica....zablokowane jedno kolo....auto wrocilo z miesca wypadku do garazu o wlasnych silkach bez swiatel bez chlodnicy..okolo 700m...ja zaliczylem tylko uderzenie w glowe i lekkie uszkodzenie nosa---krew troche poszla....
UWAGA!!!!! WE WSZYSTKICH WYPADKIACH JECHALEM BEZ PASOW.....KTO MNIE ZNA WIE ZE TO PRAWDA I ZE TE SYTUACJE MIALY MIESCE....NIGDY INNEGO AUTA NIE BEDE KOCHAL BARDZEJ NIZ BMW E30...SA BARDZO BEZPIECZNE....MIALEM NARAZIE 5 DZWONOW ....I ZYJE NIC MI NIE JEST..NIE CHCE NASTEPNYCH..ALE NIE BOJE SIE JEZDZIC PRZEZ TO E30-TKA
Yo!
Normalnie TERMINATOR chyba model T-1000
Bez obrazy pozdro ziom
Baur! Jakie teoretyzujesz? To są fakty. Piszę o dzisiejszych standartach jakie mają samochody osobowe. Kontrolowane strefy zgniotu, poduszki powietrzne, zaawansowana konstrukcja karoserii, wzmocnienia boczne w drzwiach itd. Jak na auto skonstruowane w latach 70tych....Ale ja piszę o dzisiejszych czasach,a nie o latach 70tych. A ta konstrukcja z lat 70tych jeździ DZIŚ, kiedy technika poszła o krok siedmiomilowy do przodu. Dziś E30 zderzając się z np. Renault Clio przegrywa (w sensie , że pasażerowie BMW mają mniejsze szanse na przeżycie), mimo iż to samochód z dużo niższej klasy. Dziś samochody są dużo bezpieczniejsze niż kiedyś i tyle i nie ma w tym względzie dyskusji. A zapewnianie, że E30 jest bezpieczne w porównaniu do dzisiejszych samochodów (porównywalnej, a często mniejszej wielkości) jest nie na miejscu.
Mały chciałeś chyba napisać, że dzisiejsze auta są bardziej wytrzymałe, prawda?
Nie rozbiłem żadnej E30, ale jakie to ma znaczenie???? Nie muszę rozbić np. Malucha, zeby twierdzić, że nie jest do końca bezpieczny. Nie muszę skakać z wieżowca, zeby stwierdzić, że bym się zabił, prawda?
Baur, a Ty ile rozbiłeś E30tek? Ja też widziałem wiele i słyszałem, a plotka rozchodzi sie błyskawicznie i później wszyscy podają to jako najprawdziwszą prawdę.
Arczi e30 i pewnie jeszcze jadłeś hot doga, rozmawiałeś przez telefon, a nogi miałeś wystawione przez szyberdach? Za dużo baśni braci Grimm mama czytała......I napisz jeszcze wszystkim - jeździjcie bez pasów, to wyjdziecie z każdego wypadku cało!!!! Powodzenia....
nie unos sie tak Łukaszu
ja mialem tak:
dalem kolezance auto
ona dopierniczala a ja zmroczony spalem
skonczylo sie na wyrwaniu slupa,przeskoczeniu bokiem przez spory kraweznik,salcie w powietrzu,malego bum dachem o niezle drzewko na wysokosci 2 metry i na konies 4 metrowy rów (liczac od wysokosci drzewa to 6 metrow lotu)
auto spadlo na bok:
_________________ POL-ROW.PL
Ostatnio zmieniony przez Rafał 2005-09-23, 11:13, w caoci zmieniany 2 razy
yo!
E30 ma bardzo mocne blachy a jak chcecie testu to idzcie do salonu opla zlokalizujcie nową astre i nacisnji punktowo błotnik i patrz co sie dzieje (przygotuj sie na rozmowe z obsługa ze to juz tak było ) to nie blacha tylko kompozyt powleczony farba który w dodatku robi .....ale zapraszam do próby mi sie udało bez kosztów opuscic salon
pozdro
a kolega arczi co bez pasow kozaczy to nie sobie luknie na zdjecie mojej glowy
nie zapialem pasow o podczas wypadku uderzylem w lusterko w oslonie przeciw slonecznej
(UWAGA NIE PRZYJEMNE !)
mocna blacha to nie wszystko, chodzi o to jak sie samochód odkształca po wypadku, najwazniejsze, zeby uderzenie jak najmniej uszkodziło kabinę, reszta moze się pogiąć w diabły...
Grubsza nie zawsze znaczy lepsza....Lepsza jest ta, która lepiej pochłania energię.
He he he, Łukasz, ja rozbiłem jedną waląc w mur, i byłem pełen podziwu dla auta. Potem facet przy 80km/h uderzył w mój przód toyotą previą, i... beemce prawie nic, a przodu toyoty nie było ! Wierz mi, że niebezpieczne przygody za kierownicą auta, z których mimo wszystko wychodzi się żywo, lub nawet bez szwanku, wzmagaja zaufanie do auta !! Tak jak napisał Arczi, nie boje się jeżdzić E30 ! Oczywiście, że jak porównasz ją do wypasionej najnowszej megane za 80tys zł, to przegra, ale wsiądz do tych wszystkich nowych wynalazków, w cenie powiedzmy do 50 tys zł, w których maska ma 30 cm długości, silnik masz na kolanach, ale za to nad głową 30 cm zbednego powietrza, a konstruktor nie wie co to bezpieczeństwo czynne (sposób i pewność prowadzenia, hamulce, solidność nadwozia), księgowy kazał zadbać o bierne, bo 12 air bagów ładnie wygląda na folderze i dobrze się sprzedaje ! Chcesz tym mieć dzwona ? A niestety teraz auta małe i średniej wielkości (a więc w miare dostępne dla społeczeństwa) przypominaja nadmuchane minivaniki z króciutką maską) E30, auto wprowadzone do produkcji w 82 roku, a zaprojektowane zapewne w końcu lat 70tych dorównuje,jak nie przewyżasza compakty z połowy lat 90tych. Poprostu BMW zawsze było drogie, nie oszczędzało, i zawsze miało inne priorytety jak ilość miejsca na tylnej kanapie. Tu masz chłopie kawał maski przed sobą, i kawał solidnego nadwozia. Myśle że gdyby wyżej wystepujący koledzy podróżowali astrami, golfami, tipo itp. forum byłoby mniej liczne
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae