Gratulacje dla LUKASA za zajęcie drugiego miejsca w klasie BMW. Kto zajął pierwsze.... niestety jeszcze nie wiem, ale..........
pozdrowienia i całuski dla mistrza - M.
Było niesamowicie, coś nie do opisania!!! Właśnie wróciłem do domu, gdyby impreza miała się odbyć jeszcze raz jutro, bez wachania wybrał bym się ten kawał drogi jeszcze raz. Nie wiem co powiedziała by na to moja biała świnka, ponieważ tak ją przeczyściło po tym wszystim, że odnotowałem wzrost mocy, serio. Byłem wręcz zafascynowany drogą powrotną i tym ciosem w plecy. Nawet zmierzyłem czas do setki i jest 10s, podczas gdy zawsze było 11,2s. To coś więcej niż odchudzenie auta o 35kg, po prostu polecam zagotowywanie oleju. Podczas tych dwóch mięsnych dni przegrzał się mój syfny olej z 10 razy plus jeden raz w drodze powrotnej. Objawy są takie jak zatarcie silnika, ale po przestudzeniu wraca do normy. Czeka mnie też wyważenie wszystkich kół, zmiana wszystlich tarcz i klocków Przede wszystkim gratuluję zwycięzcy oraz drugiego i trzeciego miejsca!!! To była jazda na wysokim poziomie, z resztą wyniki pokazują wysoki i wyrównany poziom wszystkich jeźdźców moim zdaniem (oprócz wyniku zwycięzcy, który wydaje się być trochę ponad normę). Jednym słowem nie trafiłtam nikt przypadkiem )) !! NO i przede wszyskim dziękuje LUKASowi, który wszystko tak zaje... przedstawił na forum i zorganizował!!!!
Pierwsze miejsce zdobył BOR swoim zeszperowanym 325i
BOR wielke gratulacje!!!
Trzecie miejsce zajął 82Tomek, też na zeszperowanej 325i, również gratuluję!!!
Ja byłem drugi, również na zeszperowanej 325i
Tak więc, na podium staneły 3 zeszperowane 325i E30 Czyż to nie piękne...
Muszę przyznać że tym razem miałem nikłe nadzieje na ponowne zwycięstwo, jednak BOR dość dobrze przygotował swoje autko Profesjonalne kubły z pasami szelkowymi, dzieki ktorym kierowca nie lata po aucie w połączeniu z wręcz sportowym zawieszeniem (tak czy siak dużo lepszym od mojego) zaowocowały pieknym wynikiem...
Ja pluję sobie w brode przez fatalny wybór opon
Na których auto dosłownie pływało na próbach w porównaniu do mojego drugiego kompletu kół.
Mogłem je zmienić dopiero pod sam koniec prób, ale niestety, zimne nie rozgrzane opony trzymały niewiele lepiej niz poprzednie. A na trenigu po rogrzaniu Biała szalała jak opętana, Piotr_1 właśnie wtedy zemną jechał, gdy sie dobrze nagrzały Pamiętasz Piter
Tak wiec dla mnie była to nieudana loteria
Mimo to bawiłem się fantastycznie, dzięki super ekipie, z którą mam nadzieję spotkac sie na następnym wypadzie na tor !
W piątek po treningu pojechalismy całą grupą na kolacje do Pizza Hat gdzie podzielilismy sie wrazeniami z treningu
Na koniec pragnę podziękować wszystkim którzy przyjechali na tor.
Grupa z Łodzi, Poznania i Wawy, to naprawdę bardzo mili, sympatyczni, serdeczni, oraz fajni ludzie, których poprostu nieda się nie lubić
Maciek, jak tylko bedzieszm iałchwile to zamiesc jakąś relacyjkę
Mam pare fotek ktore zamieszcze moze juz jutro jesli tylk oznajdę czas
Pozdro dla Was!!!
PS.
W tygodniu udostepnię "nietypowy" film z treningu i zawodów.
Ci kórzy byli, wiedzą na czym polega jego "nietypowośc" 8)
A Ci których nie było, przekonają się w tygodniu
POZDRO!!!
PS.2.
Dzięki Piotr_1 za okazjonalne naklejki, są super, jeszcze raz wielkie dzieki
PZDR!!!!!!!!!!!!
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Nie da się ukryć, że było świetnie!!!
Atmosfera bardzo fajna, zarówno jeśli chodzi o Automobilklub Kielecki, ale przede wszystkim o beemkowiczów.
Bardzo mi pasuje, że na podium 3 razy E30, pokazaliśmy nowszym E36 i E46 jaki model rządzi na torze
Tak, jechałem z Lukasem z 7 kółek jako pasażer. Przyczepność na jego oponach była niesamowita po rozgrzaniu. Zarówno boczna jak i przy hamowaniu. Jako pasażer miałem wrażenie, że jest 3x większa od moich opon, ale ja mam stare stwardniałe opony. Opony to podstawa efektywnej jazdy!! Z drugiej strony, gdybym miał takie opony jak on, to moje hamulce zabulgotały by się po 2min , na moich oponkach, natomiast, po około 10min , więc wychodzi każde słabe ogniwo twojego samochodu. Kilka fotek:
- wypatrywanie wyjątkowo złośliwej linii (BOR)
- Smasher stratuje do boju równoległego
- Zeszperowany Tomek bierze górę nad Smasherem!!!
- bolidy - zasłużony odpoczynek w stajni
- inne
- podium BMW
fotele.... Jazda bez kubłów to jednak jazda na araba. Musiałem sobie blokować pasy na stałe po uprzednim wbiciu się w fotel O wiele lepsze wyczucie samochodu i odpowiednio szybkie reakcje...
GRATULACJE DLA TRZECH MISTRZÓW NASZEJ KALSY BMW!!POKAZALIŚCIE ZE NOWSZE TO NIEZNACZY ZE LEPSZE JA JAKO NAJMŁODSZA OSOBA NA TYM SPOTKANIU MOGE POWIEDZIEĆ ZE BYŁO SUPER I JESTEM PEŁEN PODZIWU DLA OGRANIZATORÓW CAŁEJ IMPREZY!!! POZDRO DLA GRUPY BMW STARTUJĄCYCH NA TORZE KIELCE
Witam!
impreza udana w 100 %, wrażenia nie zapomniane, szczególnie na treningu, kiedy zaczelo padac i samochod szukał trakcji na 3 biegu na szrotowych oponach
mam wrazenie, ze jezdzac w ten weekend nauczyłem sie wiecej niz przez całe wakacje ganiajac po rondach Beemka !
a ostatnia proba "wyscig rownoległy" to juz prawdziwa frajda z jazdy tylnym napędem, dzieki której udało mi sie wywalczyc pierwszy swoj wazon w tak prestizowej klasie
wielkie podziękowania dla Lucasa za stworzenie klasy BMW, zwyciezcy, ktory ma naprawde pojecie o jezdzie i AK za swietna atmosfere i jadło na koniec imprezy !
pozdrawiam
tomek
_________________ KATALIZATORY-używane-skup
z każdego auta !
Tomek
no ja przyapliłem tarcze hamulcowe na treningu
poza tym opony trzymają się dobrze, zawias i silniczek też
PS. dosłownie za kilka chwil będzie opis imprezy z mojego punktu widzenia
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Baur -nigdy nie szły Ci dymy z hamulców, a żeby mieć tarcze we wszystkich kolorach tęczy to naprawde nie trzeba dużo
no- zabawiły sie chłopaki/ szkoda,że moje auto( i kieszeń ) trochę niedomagają ostatnio
ps. SMASHER co z tą relacją z imprezy???? CAŁA POLSKA CZEKA!!!!
czy mam wynająć Mirę"MISTRZYNIĘ PISANIA RELACJI"
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
Ostatnio zmieniony przez RoboCop 2005-09-18, 17:26, w caoci zmieniany 1 raz
jak się miało 330 e46 do 325 e30 - przyspieszenia, pokonywanie zakrętów itd?
Tak jak widać, 325i E30 niedopóściły nikogo innego do pudła
A tak bardziej poważnie, to Próba Szybkości Górkiej E46 pokonało najszybciej. Ogólnie spisywało się bardzo dobrze.
Jesli chodzi o przyspieszanie czyli próbę Zrywu ihamowania, było gorsze od 325i E30 mojej i BORa a także od 325i E36 Adama.
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Hmmm... Troszkę martwi mnie to że zajmowane miejsca odpowiadają (poza jednym czy dwoma wyjątkami) mocy auta. Czyżby konkurencje miały taki charakter że umiejętności kierowców na nic jeśli pod maska brakowało parę kuców w stosunku do 325 cze 330d ? To ja już is-em nie powalcze o pudło w następnej edycji ?
_________________ Części nowe i używane oraz warsztat BMW - 661 496 167
"(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakrety są dla szybkich kierowcow" C. McRae
liczy się dobry kapeć i zawias oraz elastyczny silnik czy jak kto woli dobre przełożenia tak sie składa baur że pierwszy odcinek był pod górkę dlatego ten dizelek (z reszta po chipie) złoił resztę. dalej to już zawieszenie i ogumienie, bo heble nie zdazą się nawet nagrzać, nie ma dużo hamowania a odcinki krótkie. na przykłąd jest odcinek prostej i nawrotka a w normalnym aucie nie wrzucisz jedynki jeśli nie stoisz w miejscu, a nie każdy potrafi płynnie i dokładnie obrócić auto ze szperą na dwójce i odejść w lekkim poślizgu żeby mu nie zeszło z obrotów ... poza tym nie wszedzie się tak dało bo było za wąsko. Ja używałem ręcznego, wbijałem na zablokowanym tyle jedynę, spuszczałem rękawa i jazda, auto się nie zatrzymywało... ale to tylko jeden z wielu takich problemów ... tu nie ma kompromisów ... auta przygotowane do takich celów w dobrych rękach łoiły resztę i koniec
To było po prostu coś pięknego … myślami zawsze będę z tym miejscem … w rzeczywistości doznałem więcej wrażeń niż się tego spodziewałem … dużo więcej.
W piątkowy poranek zapakowałem 2 używane fuldy carat extremo 195/50.15, plecak z ciuchami i żarciem oraz jakiś niezbędnik narzędzi do auta i wyryszyłęm do Lukasa do Mińska. Założyłem w tamtejszej wulkanizacji te fuldy na oś tylną, na której moje opony nie miały już bieżnika od dłuższego czasu, po czym zamieniłem koła osiami tak, że nowe kapcie były z przodu a stary przód (Mabor Sport Jet 195/55/15) znalazł się z tyłu … charakterystyka nadsterowna
U Łukasza zostawiłem zbędne wyposażenie bagażnika oraz fotel pasażera , miałem zamiar odświeżyć płyn Ferodo DOT 5,1 i odpowietrzyć jeszcze układ hamulcowy ale nie zdążyliśmy. Niezłą miałem reakcje jak zobaczyłęm jego auto na … hehe … balonach 225/55/15 … normalnie czołg hahaha.
Do Miedzianej Góry wyruszyliśmy o godzinie 13:10. W drodze okazało się że mam cholerne bicie na przedniej osi i wiedziałem już że będzie lipa bo powyżej 125km/h nie dało się jechać (później doszedłem, że może to być skutek zamiany stronami pierścieni centrujących felgi ale mniejsza z tym … w wulkanizacji mi wyważono wszystkie koła …).
Przed Białobrzegami zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej i uzupełniliśmy zapas wachy do pełna. Lukas od razu mi powiedział ze poczeka za obwodnica na której przyciął 2 paczki … ech
Kawałek dalej za Białobrzegami, na stacji czekał na nas 82Tomek z ojcem, gdzie przekąsiliśmy co nieco i ruszyliśmy dalej.
Podróż przebiegła bez przygód poza rzucaniem auta w koleinach.
Na miejscu byliśmy około godziny 16:20 i zaraz po naszym przyjeździe rozpoczął się trening. Czekała na nas ekipa ze śmigłami na masce (Poznań: Piotr_1 białą 316 i KILLER18 czarną 318, obie szerokie; oraz z Łodzi: BOR i Viola przyjechali 325e, Michał swoim kombiakiem ciągnął ich 325i BORa tą co wygrała, na lawecie, Artur był na 320i i Robert na swojej Ecie w ktorej urwał poduchę, w sobote przyjechał Adam swoją 325i E36 tez z Łodzi; reszty jeszcze nie kojarzę)
Do dyspozycji na treningu był owal z torem kartingowym, przy czym należało zachować odpowiedni kierunek jazdy i nie prowokować niebezpiecznych sytuacji, za które ochrona toru machała na nas zielonymi flagami i sciągała do boksów hehe.
Zanim rozpoczęliśmy jazdy Lukas zaprowadził nas na zamknięty odcinek długiej pętli na którym miała się odbyć pierwsza z prób sprawnościowych, a było tam niesamowicie ślisko.
Czas płynął. Na szybkiego wyciągnąłem reflektory, koło zapasowe, cały ekwipunek bagażnika i wystrzeliłem na tor. Pierwsze okrążenie rozgrzewkowe dla silnika, a i tak pod koniec drugiej prostej przypaliłem kapcie przedniej osi blokując ją przy 140, ciepłota opon jest niesamowicie ważna! Testowaliśmy różne techniki jazdy, patrzyliśmy na konkurencje, były tez poślizgi na trójce po zakrętach owalu
Co do pogody to cały czas były przelotne, delikatne opady deszczu aż do godziny 18, po której to nadciągnęły nad tor ciemne chmury i rozpętała się prawdziwa ulewa. Jeździłem wtedy po torze kartingowym i nagle spostrzegłem, że nikt już nie jeździ po owalu tylko wszyscy jada za mną i walą boki hehehe. Długo to nie trwało gdyż władze toru postanowiły zakończyć trening.
Szybko zgarnęliśmy mokre bambetle spod boksów i wsadziliśmy je do aut. Ja musiałem jeszcze założyć z powrotem w tym deszczu reflektory.
Udaliśmy się wszyscy do schroniska, w którym zarezerwowane zostały miejsca noclegowe dla beemkowiczów, a gdy już wszystkie formalności zostały sfinalizowane pojechaliśmy na kolacyjkę do Pizzy Hut, gdzie świetnie się bawiliśmy i podrywaliśmy kelnerki hehe.
Dzięki uprzejmości Henrego Ja i Lukas mieliśmy możliwość u niego przenocować i koło 22:10 pożegnaliśmy się z resztą ekipy i pojechaliśmy spać.
Pobudka o 7:00, szybkie śniadanko i jedziemy po resztę ekipy i na tor.
Oficjalne rozpoczęcie odbyło się o 10:00, było wtedy cały czas mokro i dosyć ślisko. Organizator jako pilot swoim szarym punto przewiózł nas wzdłuż 4 pierwszych prób sprawnościowych, a więc jechaliśmy sznureczkiem zapamiętując trasę, po czym wróciliśmy na odcinek górski aby rozpocząć pierwszy „OS”.
Mokra nawierzchnia pokryta igłami uniemożliwiała sprawne ruszenie, a co dopiero pokonywanie zakrętów. Stromy podjazd okazał się bardzo zdradziecki i nawet przy minimalnej prędkości uciekał tył, natomiast lotna meta umiejscowiona na łuku mogła stać się przyczyną uszkodzeń auta, na szczęście nikt nie wpadł w niekontrolowany poślizg. Sam się przyznam, że metę przeciąłem na maxa, pod odcięciem dwójki z pedałem w podłodze ciągu kilku sekund się spociłem, gdy przyszło mi się zmieścić w zakręt za tą metą.
Druga próba była czysto techniczna i można było ładnie na niej pośmigać. Najpierw krótki sprint i nawrotka, po czym kolejna wokół słupka z górki i w bramkę z reguły pokonywana lekkim poślizgiem, następnie slalom między oponami i słupkami w stylu testu łosia i meta lotna.
Trzecia próba również z nawrotką na początku i zapiaszczonymi, śliskimi zakrętami toru kartingowego była zdradziecka i złe wejście w 1 zakręt toru pociągało za sobą kolejne błędy, a tym razem meta była z zatrzymaniem i zdarzało się, że ktoś się zapomniał.
Czwarta próba to klasyczny test zrywu i hamowania. Tu duże zastrzeżenia w kierunku pana startującego na tej próbie. Zupełnie zielony, jak dostawał znak to odliczał na 3 w ciągu sekundy i machął flagą, nie można było zdażyć nawet z podbiciem obrotów czy odpowiednim wyprzedzeniem puszczenia sprzęgła. Pozostali ludzie z ekipy bardzo uprzejmi, zawsze czekając przed próbą rozluźniali atmosferę krótką rozmową.
Po tych 4 próbach wróciliśmy sznureczkiem na start 1 „OSu” i rozpoczęła się 2 seria przejazdów po tych samych trasach. Tym razem jednak nastapiło zdecydowane rozpogodzenie i nawierzchnia wyschłą, stąd poprawa trakcji i czasów, a zatem nastrojów przed finalną próbą równoległą.
Ostatni sprawdzian to podwójny przejazd po trasie wyznaczonej na owalu i torze kartingowym. 2 starty w połowie toru i 2 zawodników jadących na raz … jeden goni drugiego. Próba bardzo widowiskowa i emocjonująca, w której należało się dobrać w pary. I tak Lukas startował z Borem, a ja z Tomkiem. Przepałowałem troszeczkę, gdyż miałem nierozgrzane gumy i autko zatrzymywało się trochę słabiej niż planowałem, przez co wylądowałem na tafce strącając słupek i stracilem 9 sekund w tym
przejeździe. Taki sam przypadek miał Lukas w pierwszej rundzie równoległego, tylko jemu nie doliczyli nic za słupek. Chłopaki od Fordów Capri (tu pozdro dla nich) pokazali podczas przejazdów mały show, dzięki czemu zapominało się o ogarniającym górskim chłodzie i temperaturze ok. 11st Celsjusza pomimo przebijającego się sońca.
Gdy próbę ukończyli ostatni zawodnicy udaliśmy się autkami niedaleko na camping, gdzie czekało na nas ognisko i smaczniutkie kiełbaski
Po jakimś czasie nadjechała ekipa z wynikami i nastapiło wręczenie pucharów.
W naszej klasie 1 miejsce zajął Sebastian „BOR” w nabytym do celów wyścigowych BMW e30 325i. Drugie miejsce wywalczył Lukas, który przed ostatnią próbą równoległą zmienił swoje drogowe koła z dunlopami 205 na szersze 225tki. Trzecie miejsce udało się zająć Tomkowi. Wszystkim gratuluje umiejętności jak i autek.
Jeszcze tylko symboliczne pamiątkowe zdjęcia i powrót do domu z wieeeelkim, szerooookim uśmiechem na ustach :D:D
Puzdro dla wszystkich których poznałem, do zobaczenia
PS: wszystkie opisy "OSów" jak i niedługo klasyfikację generalną możecie zobaczyć tutaj:
http://www.automobilklub....ktualnosci.html
w kawałku "16 - 17 września 2005 r.
Ogólnopolski Zlot kabrioletów i starych samochodów"
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
wydaje mi sie, ze nie tyle moc miała znaczenie, lecz odpowiedni dobór opon na tą aure, która panowała i twardy zawias, bo odcinki były krótkie, poza ostatnim wyscigiem równoległym, gdzie na prostej złapałem ponad 140 km/h
Ps.nie ma to jak dobre stare BMW (e-30), niestety juz takich aut nie robią
pozdro.
_________________ KATALIZATORY-używane-skup
z każdego auta !
Tomek
Baur, ta impreza jest bardzo amatorska, dlatego niema podziału na klasy...
AK organizuje inną impreze "Kryterium Toru, Super OES" która można powiedziećże jest bardziej profesjonalna. Tu jest już podział na klasy pojemnościowe.
A ten zlot to czysta frajda i tyle
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
a może poprostu brakowało szpery a i popatrz Baur 320 i 318 były lepsze od e36 325
to 318 to chyba raczej był is o ile pamiętam. Ale na dobrych oponach i z bardzo dobrymi umiejętnościami można było na 316 bez szpery znaleźć się w połowie stawki. Należy też zauważyć że niektórzy, chyba większość, była karana za nieprawidłowe pokonanie odcinka ("limit" - 150% czasu najlepszego przejazdu, ja także byłem tak policzony), całkiem sprawiedliwie z resztą. Także wynik na przykład e46 330d był obarczony taką karą i gdybyt nie błąd kierowcy, mógłby się on znaleźć w pierwszej trójce dzięki swoim osiągom.
Pan na próbie zrywu 100m rzeczywiście był dość nieprofesjonalny. Przy starcie przyp..... flagą startową w mój błotnik, także mało co go nie zabrałem ze sobą
Mimo słabego silnika nie czułem potrzeby podziału na klasy. Każdy przecież wie czym jedzie i może dokładnie porównać czasy przejazdów, przeanalizować na czym traci i cieszyć się swoimi wynikami jeżeli są relatywnie dobre.
Cytat:
Hmmm... Troszkę martwi mnie to że zajmowane miejsca odpowiadają (poza jednym czy dwoma wyjątkami) mocy auta. Czyżby konkurencje miały taki charakter że umiejętności kierowców na nic jeśli pod maska brakowało parę kuców w stosunku do 325 cze 330d ? To ja już is-em nie powalcze o pudło w następnej edycji ?
Baur, na tymczasowo odchudzonym 318is jesteś w stanie wygrać bez problemu w Kielcach o ile jesteś dobrym kierowcą
Witam !!
Po kolei: po pierwsze Gratulacje dla Lukasa i Tomka za dwa miejsca na "pudle" ( BOR'owi pogratulowałem na forum BMW Klub-Łódź).
Po drugie wyrazy uznania dla Piotra ! i Killera 18 za przejechanie trasy z Poznania by troche "poszałec" na "miedziance"
Po trzecie różnice czasowe byly małe , do tego to niezbyt profesjonalne "startowanie" zawodników , to w efekcie moge powiedziec ,że zwycięzcami w klasie BMW byli wszyscy , którzy startowali.
Po czwarte - myslę ,że na wiosnę 2006 bedzie jeszcze więcej beemek.......
Po piąte i ostatnie - tor w Kielcach jest owszem malowniczo połozony ,ale cholernie śliski, co chyba nasi zawodnicy potwierdzają.Wazny jest dobór opon, prawdziwe sportowe zawieszenie i trening,trening do skutku...
No i do młodego pokolenia należą sukcesy........PZDR - henry
_________________ HENIEK
Klubowicz
BMW E30 325i (szpera 3,25) z s50b32 - made by MGarage &(suspension) Lukas Performance !
Ale będzie jeszcze coś.......!!!