byłem poćwiczyć na mieście właśnie, na odludziu oczywiście, nie było samochodów. No dość kiepskie mam wyczucie samochodu w ekstremalnych sytuacjach, dość mało pewne ruchy, brak pewności siebie przy dużej prędkości... brak płynności. sport wymaga wiele treningu. Nie wiem ile mogę dać max., tym bardziej że krawężniki złowrogie. Ale hamulce jednak po rozgrzaniu stają się lepsze Nie zagotowały się To dobry samochód 100 kucy to w sam raz jak na moje umiejętności. Jest duża różnica pomiędzy jazdą ekstremalna a codzienną. Nie ukrywam że żal mi jej trochę, ale w gruncie rzeczy jak się nie rozbiję,... to to co się zużyje można wymienic całkiem niedużym kosztem. Byle buda była cała. Moim poprzednim autem było cinquecento 900 , tam zawsze i wszędzie był gaz podłoga (41hp) i hamulec podłoga, a i tak trzeba było umieć jeździć. Jak z bejki daje wszystko to się zastanawiam czy moje umiejętności pozwalają na większy silnik jak na dzień dzisiejszy hehe Chociaż przy nawrotach i przy wychodzeniu z ostrych zakrętów przydało by się więcej mocy, bo samochód trochę się.. przymula i na dwójce wyrównuuuje tor jazdy. Wygląda to mało efektownie. Ale na trójeczce do 128kmh idzie godnie, na każdej niedługiej prostej praktycznie. Zawieszenie mam fabrycznie dość twarde i alles gut amortyzarory, z doświadczenia jednak wiem że twarda zawiecha (nawet same sprężyny) dają niebo - zawsze przyspawany do drogi. No bo tak w ogóle przymierzam się do Kielc i toru. Jak ma tam wytrzymać to musi tutaj !
Fura w sam raz po cc900, podoba mi sie Twój samokrytycyzm(serio!) i że nie obwieszczasz całemu światu, że Hołek przy Tobie to :cenzura:, a Kuzaj to Ci samochód myje co tydzień
Z czasem się nauczysz. Trzeba tylko mieć wyobraźnię i uważać na mokrym (jesień i zima idą!!!!) i śliskim, bo wtedy moze być groźnie.
Radzę tylko zapomnieć o półśrodkach typu - same twardsze sprężyny i seryjne amory. To nie jest dobre rozwiązanie. Samochód nie jest wtedy do końca przewidywalny. Jeśli twardszy zawias to tylko komplet = amory +sprężyny.
Pozdrawiam i powodzenia.
_________________ Weteran
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-08-30, 10:17
heheh - jazda betą jara co? - wrócił chłopak i musiał gdzieś przelać swoją energię .... i o to chodzi
Piotr_1 daj sobie czasu troszke.... raz poszalałeś, poszalejesz drugi;) a dalej... za pół roku...za rok... powiesz że bez 2,5....;)
A serio, to z mojego doświadczenia wynika że im więcej pod maską tym łatwiej sie manewruje;)
A w e23 sie sporo natrudziłem zanim doszedłem jak fure o 360 stopni na mieście obrócić podczas jazdy.... i bynajmniej 180 stopni szła pięknie a potem się zatrzymywała... bo na postoju to kręciła oporowo obroty;)
Piotrek nie słuchaj kolegów, bo tak będzie wygladała Twoja fura jak zaczniesz ćwiczyć obroty o 360 stopni (a kolorek ładny masz bardzo i lakierek przynajmniej z daleka). a fachowo rzecz biorąc to nazywa się taki manewr podczas jazdy "Aaltonen" od kierowcy fińskiego, który pierwszy pokazał podczas rajdu taki trick i po obrocie normalnie wyprowadzając samochód i jadąc dalej bez zatrzymania.
100 koni na efektowną jazdę to chyba na oponach 155 lub na śniegu (sprawdzone w górach tej zimy, echh, prawie każdy zakręt bokiem)
na 205 mogę jeździć sobie co najwyżej na czas. Alpyna Alpyna to bandycka maszyna! A na moją uważam, spoko... tyle pracy w nią włożyłem, że... niedługo ją przedstawię w naszych śmigłach
:) Bardzo chciałbym je zapodać jak najszybciej, ale płytę z nowymi zdjęciami mojej bejbe zostawiłem w Bydgoszczy A tamte nowe zdjęcia są o wiele lepsze. Wydzwaniam do siostry aby je wysłała, ale są tam problemy z wysyłaniem załączników, bo pewnie porty w tej osiedlowej sieci poblokowane...
Przez ostatnie dwa dni zauważyłem u siebie zmianę preferencji w powożeniu mojego białego, stu konnego zaprzęgu (zaprzęgu o dość drastycznie zredukowanej pojemności i liczbie cylindrów). Oszczędzanie silnika polega na nie przekraczaniu 5000obr w trybie, gdy nie ma sensu jechać ostro. Zamiar zrobienia przebiegu 400tyś, aby dowieść niezawodniści mojego wspaniałego silnika gdzieś mi uleciał i w sumie 260tyś będzie git. Po wstępnym rozgrzaniu silnika na drugich światłach wypuszczam powietrze z płuc i przepony i blokuje sobie pasy na stałe, aby dowieść doskonałego trzymania bocznego moich standardowych foteli, oraz sportowego charakteru wozu. Wszelkie skręty muszę brać z zupełnie nieodpowiedniego pasa ruchu aby zmieścić się pomiędzy wewnętrzym a zewnętrznym krawężnikiem. Najbardziej przeszkadają TIRy. Hamulce pięknie się optymalizują gdy są gorące i gorące opony (z przodu mam wentylowane hihi 8) ). Przydało by się wyłączyć chyba ABS. Jak się jest tak przypiętym do fotela to jest tylko problem z cofaniem, bo nie mogę się obrócić. No i pewnie z zapadką w pasach która długo nie pociągnie. Dzisiaj patrzałem za kolektorem wydechowym supersprinta. Używek nie widzę. Wszedłem na stronę internetową, zobaczyłem cenę nowego, następnie nacisnąłem 2x wstecz aby szybko powrócić do wyszukiwarki i zająłem się myśleniem o czym innym. Powiem tylko, że podobnie odwracam wzrok, gdy przejeżdżam obok stacji benzynowej i obserwuję ciągły spadek swój zainteresowania ofertą paliw płynnych. Bandyty!!!!! Koniec ze złodziejstwem, do soboty jeżdżę rowerem!!! !@#$%#% #$%#$%# #$%^#!!!!
Powiem tylko, że gdyby pasta do zębów była w takiej cenie jak paliwo, to poszedłbym do dentysty i kazał coby wyrwał mi wszystkie zdrowe. W Ameryce i Australii jest ponad 2x tańśze!!
Co do ABSu, to jak byś już na poważnie chciał to "ustrojstwo" włączyć, to zgłoś się do mnie, ja sobie tą elektroniczną wspomagajke wyłączyłem
A dokładniej zrobiłem sobie wyłącznik, tak żebym w dowolnej chwili niezależnie czy motor pracuje, czy nie, mógł sobie ABS wyłączyć, lub włączyć
I to działa
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...