Wielkie współczucia Bruner...
Cieszę się że nic wam się nie stało...
Beemka cóż szkoda bardzo... dbałeś o nią więc się odwdzięczyła bezpieczeństwem i ochroną w czasie kraksy.
Myśllę że spotkamy się jeszcze przed Borskiem...
jakby co to zawsze służę pomocą jak mogę.
Pozdro Maras
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
Jak to się mówi szczęście w nieszczęściu, fakt boli troche starata takiego autka ale jak to mama po miom wypadku mi powiedziała auto to rzecz nabyta, dobrze że nic nikomu się nie stało