Wysany: 2005-07-11, 15:09 Założenie rozpórki w "domowym zaciszu" co i jak??
jak w temacie , czy ktoś już się bawił w założenie rozpórki własnymi siiłami, nie chcę dawać zarobić specą bo słyszałem że można to zrobić samemu, dlatego pytanie kieruję do osób które miały jużz takim czmś styczność o ew. wskazówki żeby czegośnie spartaczyć
pozdro
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
podnosisz autko do gory (przod) tak zeby jeszcze lekko dotykalo oponami podloza, odkrecasz nakretki od mocowania kolumny - po 3 na strone - zakladasz rozporke - przykrecasz nakretki i gotowe - opuszczasz auto i jedziesz na testy.
No chyba ze cos nie bedzie pasowalo - wtedy trzeba np, wypilowac troche otwory itp.
Zrobienie rozpórki jest dziecinnie proste,2 godz roboty,dobra spawarka i materiały.Na priv udziele wszelkich potrzebnych informacji.Zawsze te 250-300 zł w kieszeni
Sławek pamiętasz ten temat, ktoś kciał kupić nie pamiętam już kto ale ja też zalicytowałem... przesyłka doszła w mig, koleś spoko, ładnie zapakowana (ładnie = dobrze zabezpieczona przed uszkodzeniem) przymierzałem wstępnie to widze że będzie idealnie pasować... oczywiście rozpórka na przód
pozdro
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-07-11, 15:39
od siebie dodam jeszcze, że po kilkunastu latach użytkowania nasze bety mogą mieć nieco odkształcone kielichy, tak, że nawet po podniesieniu autka może być problem z nałożeniem rozpórki.... zwłaszcza jak autko jeździło obniżone i/lub utwardzone - u mnie tak było, jednak jak się człowiek odrobinkę posiłuje, to pod blokiem spokojnie rozpórke założy - ja jednak musiałem podnieść auto tak, by koła nie dotykały podłoża, więc zanim zaczniesz ewentualnie rozpiłowywać otwory w nakładkach na kielichy, to warto się trochę powysilać (zwłaszcza jak rozpórka jest robiona dla fabrycznych wymiarów autka)
dzięki Piotrze ale wydaje mi się że będzie wszystko oki bo wstępne przymiarki pokazały że śruby pasująidealnie, może to dlatego że nigdy nie była bita w przód
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
śruby pasująidealnie, może to dlatego że nigdy nie była bita w przód
Albo dlatego, ze ktos robil rozporke nie na wzor innej fabrycznej, a zmierzyl sobie rozstaw srub na stojacym samochodzie... Niestety taka mozliwosc tez istnieje, kupujac samorobke np z allegro nie masz pewnosci czy rozporka ma prawidlowe wymiary
śruby pasująidealnie, może to dlatego że nigdy nie była bita w przód
Albo dlatego, ze ktos robil rozporke nie na wzor innej fabrycznej, a zmierzyl sobie rozstaw srub na stojacym samochodzie... Niestety taka mozliwosc tez istnieje, kupujac samorobke np z allegro nie masz pewnosci czy rozporka ma prawidlowe wymiary
popieram, bardzo mądre słowa Bruner
można trafic na rozpórke srobioną dla auta z rozjechanymi już kielichami -bo tak łatwiej się załozy-a nie o to tutaj chodzi
zdam relacje jak założe.... mam nadzieję że bedzie wszystko oki
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-07-11, 17:52
tak czy siak przód powinien się usztywnić - sam zastanawiałem się kiedyś czy przy znacznym odkształceniu (zejściu się) kielichów ponowne rozginanie jest korzystne
Mam rozpórkę firmową D&W pasuje idealnie(zakładałem tak jak sarna).Dla mojego brata dałem zrobić kopię i niestety nie pasowała zbyt dobrze-trzeba było podpiłować trochę otwory-ale dało się założyć.Beemka brata była uderzona z prawej strony i pewnie to jest przyczyną,bo przymiarka kopii do mojej beemki(bezwypadkowa) wypadła pomyślnie.Moją rozpórkę zdejmowałem i zakładałem wielokrotnie(swap silnika,zmiany w zawieszeniu) i jest to łatwe,powinieneś sobie poradzić bez problemu.Pozdro.
_________________ Żonę możesz mieć tylko jedną,a beemek ile chcesz...
jeszcze jedno pytanie Panowie, a mianowicie na końcach rozpórki z jednej i z drugiej strony jest śruba imbusowa na przegubach, czy po założeniu dokręcićte śruby czy powinny "pracować", wydaj mi się że nie powinno sięich dokręcać ale pytam dla świętego spokoju.........
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
więc tak założyłem (ufff jak gorąco było) te śruby dokręciłem na maxa rzeby wszystko było sztywno spięte, pierwsze wrażenia: auto, które i tak było już bardzo sztywne, teraz nie ma wogóle prawie przechyłów, wydaje mi sie że lepiej wybiera nierówności, jedyny problem który jutro bedzie rozwiązany to dotykająca rozpórka metalowego mocowania linki od gazu, przaez co drgania silnika przenoszone są na rozpórkę i odczuwalne jest to na kierownicy, myślę że delikatne podgięcie tego mocowania załatwi sprawe, ogólnie wrażenia pozytywne choć jeszcze nie testowałem na maxa, ale za te pieniądze to polecam pozdro
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)