Moja siostra przezyła kiedyś wypadek samochodowy bo nie zapieła pasów i dzieki temu wyleciała z auta i "tylko" się potłukła...
Ja mimo to zawsze zapinam pasy nawet jak jadę jako pasażer, nawet siedząc z tyłu, ponieważ takich historii jest baardzo mało...
Pasażerowie jadący ze mną w samochodzie tak samą muszą zapiąć pasy, bo jeśli nie, to poprostu taki delikwent ze mną nie pojedzie (jeśli to mój samochód).
Kiedyś ktoś na forum (niapamietam kto) napisał bardzo mądrą rzecz wziętą z zycia...
jesli w aucie jadą4 osoby, z przodu majpasy a z tyłu tylko jedna osoba ma zapięty pas i zdarzy sięzderzenie czołowe, niemusi być mocne, to powiedzmy po lewej stronie kierowca i pasazer majac zapięte pasy wyszli z kraksy bez szwanku, natomiast poasazerowie po prawej, z przodu miał pasy a z tyłu nie, i ten z prozdu wyszedłby bez szwanku gdyby pasazer z tyłu tez miał pasy, ale jesli nie miał to pasazer z tyłu masą swego ciałą ktora zwiekszyłą sie kilkukrotnie w trakcie wypadku docisnał pasazera siedzacego z prozdu do pasó z takąsiłą że połamał mu zebra i w taki o to sposob z "błachego" wypadku ktos kto zapiał pasy trafił do szpitala z powodu głupoty nie zapiecia pasów osoby siedzacej z tyłu "nobo po co ja mam zaoiąc przeciez z tyłu siedze", albo "to ja za ciebie mandat zaplace" ale nikt nigdy nie mowi..." to ja za ciebie pojde do szpitala albo na cmentarz"...
NO COMMENTS
PS.
Przepraszam za błędy ale się śpieszyłem...
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
... a mój kolega ... a moja siostra... co za bzdety....
Brałem udział w kilku kolizjach z czego czołowe i boczne w tym jedna z drzewem
pierwsza i najgorsza czołówka: audi coupe powrót z dyskoteki kolega nie zdążył wychamować i zamiastst skręcić uderzyliśmy w nasyp obaj zginęli kierowca na miejscu drugi kilka godzin później z powodu obrażeń wewnetrznych i urazów czszki nie zapięli pasów siedziałem z tyłu byłem pijany ale zapiołem pas biodrowy ten pośrodku kanapy miałem odbite wnętrzności siniaki ale przeżyłem
druga czołówka e-21 uderzyłem w zawracajacego na moście żuka i przewróciłem go na bok, zgiołem górną część kiery na deske a książka z tylnej kanapy wyleciała razem z przednia szybą .... gdyby nie pasy wyleciałbym przez szybę razem z kumplem... auto do kasacji
kolejna czołówka taunus z łada ja miałem odbite kolana od deski rozdzielczej miałem pasy zapiete pasażerowie łady uszkodzone kręgi szyjne i połamane zebra wybili głowami szybę pasażerka do końca życia będzie nosić gorset bo nie zapieli pasów bo się garsonka by jej pogniotła.... tak zeznała... auto do kasacji
E30 złapałem dwie gumy jednocześnie ( dziura na krawedzi jezdni) było ślisko piruet i prawym środkowym słupkiem i drzwiami w drzewo gdyby nie pasy moja Ela uderzyłaby głowa o drzewo.... auto odrestaurowane
E-30 wpadłem lewa strona na hiundaia wyrwało mi kierę i prawą stroną walnąłem smarta zero kontroli nad samochodem zatrzymałem się na krawężniku gdyby nie miał pasów latałbym po samochodzie jak piłka auto do kasacji
a co do dachowania i duszeniu to nawet jak wisisz na pasach do góry nogami to się nie udusisz wie o tym mój szwagier TOX miał zapięte pasy nic mu się nie stało auto do kasacji
GDYBYM NIE MIAŁ PASÓW w tych stłuczkach JUZ BYM TEGO NIE NAPIASŁ.... wiec nikt mnie nie przekona że pasy cię zabija to bzdura.
a ostatnio szedłem chodnikiem (nie było pasów )ale o tym już pisałem ....
pozdrawiam i namawiam do zapinania pasów i właczania świateł
Maras
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
A w ogóle to najlepiej sobie kubły z kevlaru założyć i Pasy rajdowe - prawdopodobieństwo urazu niższe duże niż normalnie, kubełek otula ciało, chroniąc je przed uderzeniem bocznym, a pasy szelkowe w przypadku dachowania na ten przykład nie pozwalają Ci sie w ogóle ruszyć.
Jeździłem w kasku zapięty w te pasy i w ten fotel rajdowym Lancerem VIII i mimo tego, ze kierowca zapier...niczał jakby mu żona rodziła to czułem sioę bezpiecznie...Ale tam była klatka jeszcze, a to już inna bajka....
... a mój kolega ... a moja siostra... co za bzdety....
Brałem udział w kilku kolizjach z czego czołowe i boczne w tym jedna z drzewem
pierwsza i najgorsza czołówka: audi coupe powrót z dyskoteki kolega nie zdążył wychamować i zamiastst skręcić uderzyliśmy w nasyp obaj zginęli kierowca na miejscu drugi kilka godzin później z powodu obrażeń wewnetrznych i urazów czszki nie zapięli pasów siedziałem z tyłu byłem pijany ale zapiołem pas biodrowy ten pośrodku kanapy miałem odbite wnętrzności siniaki ale przeżyłem
druga czołówka e-21 uderzyłem w zawracajacego na moście żuka i przewróciłem go na bok, zgiołem górną część kiery na deske a książka z tylnej kanapy wyleciała razem z przednia szybą .... gdyby nie pasy wyleciałbym przez szybę razem z kumplem... auto do kasacji
kolejna czołówka taunus z łada ja miałem odbite kolana od deski rozdzielczej miałem pasy zapiete pasażerowie łady uszkodzone kręgi szyjne i połamane zebra wybili głowami szybę pasażerka do końca życia będzie nosić gorset bo nie zapieli pasów bo się garsonka by jej pogniotła.... tak zeznała... auto do kasacji
E30 złapałem dwie gumy jednocześnie ( dziura na krawedzi jezdni) było ślisko piruet i prawym środkowym słupkiem i drzwiami w drzewo gdyby nie pasy moja Ela uderzyłaby głowa o drzewo.... auto odrestaurowane
E-30 wpadłem lewa strona na hiundaia wyrwało mi kierę i prawą stroną walnąłem smarta zero kontroli nad samochodem zatrzymałem się na krawężniku gdyby nie miał pasów latałbym po samochodzie jak piłka auto do kasacji
a co do dachowania i duszeniu to nawet jak wisisz na pasach do góry nogami to się nie udusisz wie o tym mój szwagier TOX miał zapięte pasy nic mu się nie stało auto do kasacji
GDYBYM NIE MIAŁ PASÓW w tych stłuczkach JUZ BYM TEGO NIE NAPIASŁ.... wiec nikt mnie nie przekona że pasy cię zabija to bzdura.
a ostatnio szedłem chodnikiem (nie było pasów )ale o tym już pisałem ....
pozdrawiam i namawiam do zapinania pasów i właczania świateł
Maras
no stary jedno wiem bądz pewien ze do auta cie nie wpuszcze
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2005-07-01, 23:38
od razu sorry za ot ale doslownie jestem w szoku...
jak bede w okolicach 3miasta zawsze sie bede pytal do obcego pasazera czy masz ksywe "maras"
tez cie nie zabiore
No dzieki Panowie,
nie opisałem swoich przykrych doświadczeń po to by mi przyklejono łatkę ani twardziela ani pechowca... tylko jeden wypadek jest ewidentnie z mojej winy reszta mogła sie przydarzyć każdemu z nas czasami to złe miejsce i czas w którym się znajdziesz jak ostatnio gdy potrącił mnie i moja kobite pijany dupek na motorze i tyle...
Nie jestem cyborgiem ani kaskaderem prawko mam od "92 roku i sporo już przejechałem
Miałem na celu jedynie uświadomienie, że pasy zawsze pomagaja i zdania na ten temat nie zmienię .
co do kubłów i pasów szelkowych jasne zgadzam się ale wyobraź sobie to w codziennej eksploatacji.... wsiadanie zapinanie jeszcze mniej ludzi używało by pasy
Jako przykład podam kolege ma forda probe tam automat przekłada przez ramie pasy on jednak je wypioł całkowicie bo stwierdził że mu przeszkadzaja ... tylko w czym w lansowaniu sie przez otwarte okno??? nieodpowoiedział mi...
Dzieki Korzuch za potwierdzenie mojej realności na tym forum...
pozdro Maras
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.