Wysany: 2005-04-08, 15:05 Pytanie dotyczące przełożeń dyfra.
Od jakiegoś czasu jestem czylelnikiem tego forum i zauważyłem że moje wiadomości dotyczące przełożenia są może nieprawidłowe.W różnych postach czytam że jeden most jest dłuższy drugi krótszy.Jedni piszą tak drudzy inaczej.
Według moich wiadomości jedna z definicji przełożenia brzmi: Przełożenie jest to stosunek średnic koła napedzającego i napędzanego.
Jest też wiele innych definicji ale ta (przynajmniej dla mnie) jest najłatwiejsza do zrozumienia.
Jeżeli przełożenie dyfra wynosi np. 3,64 to oznacza to że te większe koło jest o 3,64 raza większe od tego małego.
Każdy z was jężdził chyba na rowerze z przerzutkami i wie że jak mamy łąńcuch na tym największym kolez tyłu ( czyli stosunek srednic bedzie np.2) to łatwo można stanąć dęba ale możemy później krecić jak szaleni a rower nie będzie jechał za szybko.Odwrotnie jest jak mamy łańcuch na tym najmniejszym kole z tyłuStosunek średnic np.5).Ciężko ryszyć pod górkę ale jak juz sie rozpędzimy to nie trzeba pedałować za szybko , a prędkośc jest spora.
W jednym z tematów (chyba na forum tuningowym) loko napisał że jego dyfer ma przełożenie 3,64 i predkości na poszczególnych biegach to:
1-do 45
2-do 80
3-do 110
4-do 150
5-200
a niżej ktoś ,że on ma 3,91 to bedzie musiał jeszcze częściej zmieniać biegi.Moim zdaniem ten kroś sie myli.Według mnie i w oparciu o to co napisałem wyżej most 3,64 jest krutszy , a 3,91 jest dłuższy czyli ten pierwszy spowoduje lepsze przyśpieszenie ale mniejsze prędkości na poczszególnych biegach, a ten drugi na odwrót(3,91).
Jeżeli ktoś uważa inaczej niech napisze jak to rozumie no bo z definicją przełożenia ciężko jest sie kłucić.
To chyba najdłuższy post jaki napisałem ufff ale może rozjaśni to conieco mi a także innym kwestie tych przełożeń.
PS: Napiszcie jakie ma przełożenie seryjny most w e30 325i?
Nie wiem skad wziales ta definicje przelozenia, ja znam taka: przelozenie jest to stosunek predkosci katowych walu napedzajacego (czynnego) do napedzanego (biernego). (dla pewnosci sprawdzilem w encyklopedii czy cos mi sie nie pomylilo ) Z tego wynika, ze np w moscie o przelozeniu 4,10 przypada 1 obrot kol na 4,1 obroty walu napedowego. Czyli jesli wzialbys 2 dyfry, np 1 o przelozeniu 3,64 a drugi 4,10, to do uzyskania tej samej predkosci obrotowej kol wal musi sie krecic szybciej w dyfrze 4,10. Oznacza to, ze szybciej skonczy Ci sie zakres uzytecznych obrotow i bedziesz musial zmienic bieg, natomiast samochod z tym pierwszym bedzie mogl jeszcze jechac na nizszym biegu.
Czyli im wieksza cyfra, tym dyfer jest krotszy, tzn samochod z takim dyfrem bedzie mial lepsze przyspieszenie (przynajmniej teoretycznie, bo jak przesadzisz to nic z tego nie bedzie) kosztem predkosci maksymalnej.
Troche chaotycznie to napisalem, ale mam nadzieje ze wiadomo o co chodzi
Bruner masz 100% racji.Mój bład polegał na tym że moje rozumowanie oparłem na złej definikcji.Nie mówię że definicja jest zła ,bo obowiązuje np. w przekładniach pasowych(np. z pasem płaskim).A ta definicja encyklopedyczna obowiązuje dla każdej przekładni.Tak więc już wiadomo o co chodzi z przełożeniami dyfra.
dodam jeszcze że co do moich przełożeń to ich krótkość polega również na tym że samochod z takim samym dyfrem i skrzynią biegów ale z silnikem 2.5 dojeżdżał by do wyższych prędkości na poszczególnych biegach... bo po prostu się wyżej kręci...
Anonymous Go
Wysany: 2005-04-08, 23:19
Nie napisaliście mi jeszcze jakie przełożenie ma seryjny dyfer w e30 325i.
Obiło mi sie o uszy że 4.10.Ale w związku z naszymi rozważaniami wyżej czy to możliwe ,aby seryjny był taki krótki ?Jaki w ogóle jest najktótszy dyfer stosowany w e30.Może słyszeliście?
Z tego co wiem to taki najbardziej popularny w 325i to 3,64. Były też 3,91 i te chyba były najkrótsze przy tym silniku. Ja założyłem 3,91 ze szperą do Super ETY i jest naprawdę krótki. Trójka kończy mi się przy ok. 120 km/h. Przy tej prędkości na 5tce mam pow 3krpm. Jest to więc dużo więcej niż seryjna Eta. Ale za to przyspieszenie zmieniło się konkretnie. Auto ciągnie dużo lepiej.