he,he...a ja już wiem co się stało...po śmierci Osamy bin Ladena pozostała jego fura która jak widać trafiła na aukcję... chłop nie był widać taki zły...wiedział czym wozić dup.ko...
no cóż...jeśli ktoś się lubuje w laminacie to jakoś to przełknę, ale te lambo-dorsy mógł sobie odpuścić...nie wyobrażam sobie wchodzić i wychodzić z tego auta na co dzień...poza tym pasują jak świni siodło...co jak co ale te wskaźniki na słupku to zupełnie mnie rozbawiło... właśnie przez takie obiekty moja seria coraz bardziej mi się podoba...
Pomocnik blacharza, po godzinach lakiernik, postawil sobie za cel egzystencji ze zrobi lambo dorsy w E30, ktore beda sie zamykac, otwierac, nie beda trzeszczec i beda szczelne na deszczu
hehehe ale to nie zmienia faktu ze mogl uzyc do tego jakiegos golfa ...
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...