Beemka to dla mnie pierwsze forum beemkowe w którym aktywnie brałem udział.
Fajnie wspominam czasy jego początku i ludzi którzy go bujali... (rownież z osobistego poznania poza forum.)
... forumowe akcje, kłótnie, gangi lansiarzy i ich pogromców, kawały, aluzje, imprezy remizowe, wyzwiska z przymróżeniem oka itd. jakoś tak swojsko było.
Następnie był krok w dziwnym kierunku... zaczeło się głupie negowanie, momentami chamski brak tolerancji...
Kolejnym etapem było powstanie nieoficjalnego "kółka różańcowego" które wprowadziło poniekąd dyktatorski styl bytowania dla usera (pamiętacie pomysł aby zamknąc forum dla userów bo nie wnoszą wkladu do rozwoju klubu itd.) ...
Wzajemne mizianie się forumowych osobistości sprawiło, że wiele wartościowch osób wolało sobie dac spokój... a nawet jeśli próbowali coś fajnego przekazac byli zlewani lub bezpodstawnie głupio atakowani...
... w tym czasie występowała też dziwna propaganda ... że nikomu się nic nie chce... i sami muszą wszystko... ...
Szkoda tylko że te wielkie miziki sie już znudziły własną adoracją... forum po mału zaczeło umierać co zapewne przekłada się też na klub, który zamiast rozkwitać stoi w miejscu lub więdnie... a osobą, ktore od zawsze dźwigaly rzetelnie klub nie ubyło obowiązków i mniej miłych akcentow...
Jeszcze by można trochę porzygać ale póki co wystarczy...
Wiadomo, ze znaczący wpływ ma przemijanie, jak rownież życie osob, ktore to hulaly...
coraz więcej się pracuje, wiecej obowiązków, mniej czasu, chęci i sił...
to forum i dla mnie jest pierwszym na które trafiłem...mimo iż właścicielem swojej e30 jestem od 6 lat, to nie jestem z Wami może zbyt długo, ale swoje zdążyłem zauważyć...rozumiem że dziadki trzymały i będą trzymać się razem, ale sami przekreślacie w większości bytowanie nowych forumowiczów, a niestety...ziemia bez ludzi dziczeje...jeśli nie będziecie akceptować "nowych" to niestety nikt nie będzie do Was dołączał...zawsze chętnie przebywałem na tym forum ale od jakiegoś momentu atmosfera zaczęła się psuć...kiedyś zawsze chętnie ktoś pomógł w problemie a teraz jeśli nowy nie dostanie narty za złe umieszczenie tematu to otrzyma prostą odpowiedz...Gzieś było...Poszukaj... wybaczcie ale to nie jest tak do końca ok...Pietrek dobrze wspomniał że tak naprawdę mało jest osób z którymi można tak naprawdę o e30 pogadać...każdy jest fanem e30 ale dupsko (za przeproszeniem) wozi np. e46 i dziwi się że posiadacze e30 się wykruszają... dla mnie to parodia... trzeba dać przykład aby zachęcić kogoś do kupna e30...w przeciwnym razie będzie tak że będę posiadaczem jakiegoś VW ale będę stałym bywalcem forum Jelcza... być może forum troszkę podupadło ale tak naprawdę możecie mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie i swojego zachowania na forum...nikt chyba nie lubi być traktowany jak powietrze lub jako wróg publiczny nr.1...pozdro dla wszystkich mimo wszystko...
to forum i dla mnie jest pierwszym na które trafiłem...mimo iż właścicielem swojej e30 jestem od 6 lat, to nie jestem z Wami może zbyt długo, ale swoje zdążyłem zauważyć...rozumiem że dziadki trzymały i będą trzymać się razem, ale sami przekreślacie w większości bytowanie nowych forumowiczów, a niestety...ziemia bez ludzi dziczeje...jeśli nie będziecie akceptować "nowych" to niestety nikt nie będzie do Was dołączał...zawsze chętnie przebywałem na tym forum ale od jakiegoś momentu atmosfera zaczęła się psuć...kiedyś zawsze chętnie ktoś pomógł w problemie a teraz jeśli nowy nie dostanie narty za złe umieszczenie tematu to otrzyma prostą odpowiedz...Gzieś było...Poszukaj... wybaczcie ale to nie jest tak do końca ok...Pietrek dobrze wspomniał że tak naprawdę mało jest osób z którymi można tak naprawdę o e30 pogadać...każdy jest fanem e30 ale dupsko (za przeproszeniem) wozi np. e46 i dziwi się że posiadacze e30 się wykruszają... dla mnie to parodia... trzeba dać przykład aby zachęcić kogoś do kupna e30...w przeciwnym razie będzie tak że będę posiadaczem jakiegoś VW ale będę stałym bywalcem forum Jelcza... być może forum troszkę podupadło ale tak naprawdę możecie mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie i swojego zachowania na forum...nikt chyba nie lubi być traktowany jak powietrze lub jako wróg publiczny nr.1...pozdro dla wszystkich mimo wszystko...
Z tymi nowymi wiesz jak jest? Pojawiają się i za chwilę znikają. To mnie drażni. Fakt, kiedyś inna była tu atmosfera, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Życie toczy się dalej
Natomiast nie widzę problemu, żeby udzielać informacji, które już gdzieś tam kiedyś były. Bo tak naprawdę wszystko już gdzieś kiedyś było i na tej zasadzie można by nic nie pisać więcej. Także jestem za.
A to, że ktoś jest fanem E30, ale jeździ na codzień czym innym nie jest żadnym według mnie problemem. Sam miałem E30tki jeżdżąc jednocześnie Hondą na codzień.
Wybacz, ale E30 jako jedyne, główne auto rodzinne się według mnie nie nadaje. Z wielu powodów jak sam wiesz.
A to, że ktoś jest fanem E30, ale jeździ na codzień czym innym nie jest żadnym według mnie problemem. Sam miałem E30tki jeżdżąc jednocześnie Hondą na codzień.
Wybacz, ale E30 jako jedyne, główne auto rodzinne się według mnie nie nadaje. Z wielu powodów jak sam wiesz.
nie chodzi mi w tym momencie o posiadanie jednocześnie kilku pojazdów w tym e30...chodzi o to że niektórzy tak zachwalają i są fanami e30 a jedyne autko jakie posiadają nie ma z e30 nic wspólnego może poza znaczkiem na masce...osobiście moje e30 jest moim autem nr. 1 i jakoś sobie radzę w codziennych trasach bo je kocham...poza tym kiedyś wszyscy jeździli maluchami i nikt nie narzekał że nie może zapakować w niego całej rodziny...wsiadali i jechali z górą tobołów...a jeśli chciało się coś przewieść np. lodówkę zawsze pomocą służył sąsiad z wypaśnym polonezem borewiczem...no ale jak wspomniałeś...czasy się zmieniły...i to jest fakt...faktem jest też to że nie jeżdżę z lodówką na co dzień a 4 osoby wygodnie sobie e30-tką podrużują...i tak długo będę nią śmigał aż mi się złamie na pół...poza tym im więcej auto stoi tym się częściej psuje...nie wystarczy to iż e30 podoba mi się z bryły...trzeba je po prostu zaakceptować takim jakim jest i do czego została stworzona...
dziadki trzymały i będą trzymać się razem, ale sami przekreślacie w większości bytowanie nowych forumowiczów
Chyba mylisz dwa pojęcia.
Jeżeli ktoś zarejestruje się na forum i od następnego dnia uważa się za klubowicza, to jest to, niestety pomyłka.
Klubowicz to osoba, która opłaca składki klubowe z których organizowane są imprezy klubowe oraz utrzymywane jest forum na którym wszyscy, bez wyjątku mogą się wypowiadać.
Jestem współzałożycielem BEEMKA-KLUB-u, więc od samego początku działalności.
Pewnie i mnie zaliczyłeś do wspomnianych "dziadków" i dziś długo oglądałam się przed lustrem, czy "coś" mi przez noc nie urosło??? Muszę Ciebie rozczarować. Niestety nie!
W związku z tym nie nazywaj mnie "dziadkiem" lecz "babcią". Jestem kobietą.
A następnym razem, jeśli masz do kogoś jakieś uwagi, to pisz proszę, pod konkretne osoby, aby uniknąć takich uogólniających opinii, ponieważ nie chcę być osądzana na podstawie czynów dokonanych przez inne osoby. Wolę odpowiadać sama za siebie.
Pozdrowienia i całuski na rozluźnienie sytuacji - M.
A to, że ktoś jest fanem E30, ale jeździ na codzień czym innym nie jest żadnym według mnie problemem. Sam miałem E30tki jeżdżąc jednocześnie Hondą na codzień.
Wybacz, ale E30 jako jedyne, główne auto rodzinne się według mnie nie nadaje. Z wielu powodów jak sam wiesz.
nie chodzi mi w tym momencie o posiadanie jednocześnie kilku pojazdów w tym e30...chodzi o to że niektórzy tak zachwalają i są fanami e30 a jedyne autko jakie posiadają nie ma z e30 nic wspólnego może poza znaczkiem na masce...osobiście moje e30 jest moim autem nr. 1 i jakoś sobie radzę w codziennych trasach bo je kocham...poza tym kiedyś wszyscy jeździli maluchami i nikt nie narzekał że nie może zapakować w niego całej rodziny...wsiadali i jechali z górą tobołów...a jeśli chciało się coś przewieść np. lodówkę zawsze pomocą służył sąsiad z wypaśnym polonezem borewiczem...no ale jak wspomniałeś...czasy się zmieniły...i to jest fakt...faktem jest też to że nie jeżdżę z lodówką na co dzień a 4 osoby wygodnie sobie e30-tką podrużują...i tak długo będę nią śmigał aż mi się złamie na pół...poza tym im więcej auto stoi tym się częściej psuje...nie wystarczy to iż e30 podoba mi się z bryły...trzeba je po prostu zaakceptować takim jakim jest i do czego została stworzona...
Już była rozmowa na ten temat. W ten sposób moglibyśmy zatrzymać się na wozach konnych, bo są ekologiczne i ekonomicznie uzasadnione. Istnieje coś takiego jak postęp. Nie możemy zatrzymywać się w epoce kamienia łupanego.
E30 nie będzie moim autem codziennym , choćby dlatego, że zbyt mocno cenię sobie życie mojej rodziny. I wiem, że współczesne w miarę auto klasy średniej, którym jeżdżę na codzień jest o niebo bezpieczniejsze od starego E30. Jest też ciche, ma klimatyzację i dość dużo miejsca w środku. Ma te rzeczy, których E30 nie ma....
Co nie zmienia faktu, że E30 jako drugie, trzecie auto tzw. sentymentalne, hobbystyczne, nawet na samotne dojazdy do pracy - jest super.
no cóż przpraszam zatem za określenie, ale Ty także przekręciłaś pojęcia...mówiłem o forumowiczach a nie klubowiczach, a jak wiadomo każdy nowy forumowicz oczywiście jeśli jego postawa na forum jest odpowiednia z biegiem czasu może ubiegać się o miano klubowicza...jeśli nikt nowemu nie da szansy to niestety nici z nowego członka klubu...jestem w miare stałym bywalcem forum ale nie ubiegałem się i nie będę się ubiegał o miano klubowicza bo wiem że to nie realne z powodu mojego miejsca zamieszkania i nie będę spełniał kilku ważnych warunków...ale nie o to biega...jeszcze raz przepraszam za określenie "dziadek" może lepiej pasować będzie stara gwardia i słowo stara nie bierzcie do serca...
Łukasz,
przecie wychodziły e30 na poduszce i klimie...poza tym śmigając co jakiś czas peugotem 206 z poduchami i klimą jakoś nie czuję się bezpieczniej...czuje się właśnie jakbym takim wozem drabiniastym jechał...poza tym niebite e30 przebije połowę młodszych o połowe aut na polskim rynku i nie mam na myśli egzemplarzy zrzartych przez rdze po kolana...znam realia i wiem co się dzieje...tu ćwiartka, tam daszek a gdzieś znowu przeszczepiona dupcia...z drugiej strony większość z Was zamieszkuje w stolicy lub bliskich okolicach gdzie w porównaniu z moją okolicą ruch na pewno jest znacznie większy, ale stan dróg podejrzewam jest o niebo lepszy niż w moich stronach i gdyby ktokolwiek z Was leciał trasą Poznań-Wrocław zauważy że samobójców w mojej okolicy nie brakuje...do tego nie każdy z nich śmiga kilkuletnim autem a większość to dość wysłużona tzw. klasa średnia...mówiąc o bezpieczeństwie mam na myśli nienaganny stan techniczny samochodu, że hamulce nie zawiodą itp. a nie o klimie którą i tak rzadko włączam...jeśli będę jeździł ostrożnie i przewidywalnie dbał o stan auta to żadna poducha nie jest mi do szczęścia potrzebna a może się okazać że nawet nie odpali....
Sorki jeśli kogoś uraziłem swoją wypowiedzią, nie o to chodziło...pozdrawiam...
Dantte26, poprostu uważam że nie które komentarze są zbedne a czasem nawet nie na miejscu.
Cieszę się że przynajmniej z imprez "klubowych" (dla odróznienia w 99% BIORĄ UDZIAŁ NIE KLUBOWICZE) BMW TRACK DAY cieszy się na tyle dużym powodzeniem, że nie zanosi się na odwołanie tego cyklu imprez, bądź co bądź organizawanej na łamach Beemka-Klub.
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
a tak na marginesie całe szczęście że to "coś" Ci nie wyrosło...troszkę głupio by to wyglądało...
A dlaczego uważasz, że to szczęście???
Może gdybym miała to "coś" to uszczęśliwiłabym wszystkie dziewczyny? I te ładne i te brzydkie też. A co??? Kobiet jest więcej niż mężczyzn!!! Hi, hi, hi...
no nie wiem jakie masz preferencje wiesz jestem jeszcze kawalerem także jeśli coś to niech walą jak w dym dlaczego jest nas mniej hmm...nie jednego już do grobu wpędziłyście ale bez waz świat to tak jak bez e30 niestety...
BM 6,
oto cytat z pewnego filmu..."gdybym był kobietą, stanąłbym przed lustrem, rozebrał się i gapił się na siebie cały dzień"...
no nie wiem jakie masz preferencje wiesz jestem jeszcze kawalerem także jeśli coś to niech walą jak w dym dlaczego jest nas mniej hmm...nie jednego już do grobu wpędziłyście ale bez Was (kobiet) świat, to tak jak bez e30 niestety...nie istnieje
[ Dodano: 2011-02-22, 19:19 ]
nie wiem co się stało że wysłało posta 2 razy...
Moje preferencje są bez "odchyłek", z szacunkiem dla odmieńców.
Ale, gdybym ja była mężczyzną ... to chyba nie przepuściłabym żadnej babeczce Tak myślę ...
A życie jest wredne!!! Nie zawsze można mieć to, co się chce. Czyż nie?
Mariolu w twoich słowach i czynach wszystko jest możliwe
_________________ Czasami Na Drodze Spotykam Prawdziwych Szaleńców, Pędzą Na Złamanie Karku, Wbrew Rozsądkowi... Naprawdę... Czasami Aż Mi Jest Ciężko Ich Wyprzedzić !
Było E30 325 Touring , E32 730 V8 , E30 325 MT I , E34 540IA , E38 740IA