Dzisiaj odbyły sie ogledzieny mojej e30 i rzeczoznawca określił szkode całkowita. i teraz jak wygląda sprawa z odszkodowaniem Ile moge dostac za to i według jakich kryteriów wyceniaja?? Foto samochodu po wypadku......
B L A N T, z tego co wiem mają swoje ceny katalogowe i wyceniają np. e30 1.8M10 z 88' jest wart 2000tyś zł, a jeśli byś dostał 2000zł to śmiało zrobisz auto
ostatnio / jakies 2 tygodnie temu był artykuł w gazetce auto swiat albo motor o tym wlasnie jak wyceniaja ubezpieczyciele stare auta
i było również o tym, że niektóre stare auta mają większą wartość niż kwota w katalogu ubezpieczyciela.
artukuł ciekawy, wskazówki co można w takiej sprawie zrobić
albo to był poradnik auto świat
mam gazetke w domu to moge skana zrobić i wrzucić w temat jak chcesz
ale to wieczorem dopiero
ostatnio / jakies 2 tygodnie temu był artykuł w gazetce auto swiat albo motor o tym wlasnie jak wyceniaja ubezpieczyciele stare auta
i było również o tym, że niektóre stare auta mają większą wartość niż kwota w katalogu ubezpieczyciela.
artukuł ciekawy, wskazówki co można w takiej sprawie zrobić
albo to był poradnik auto świat
mam gazetke w domu to moge skana zrobić i wrzucić w temat jak chcesz
ale to wieczorem dopiero
Cyryl zrób skana dla potomnych
_________________ Nie Umiesz Ustawić Zaworów w Swoim M20/M30 ? Call On Me !
Dzięki Cyryl! Niewiele mi te artykuły pomogły ale wiem że jak coś to moge sam sobie znaleźć niezrzeszonego rzeczoznawce i na jego opini sie opierać przy odwoływaniu się od wyceny!
ha!! zdjęcia prawie jak moje... miesiąc temu podobnie skasowałem auto (wymusił buc!!), u mnie jeszcze zerwało poduszke pod silnikiem, i chłodnica spotkała się z wisko (chłodnica szczelna:D) tak jak piszesz, szkoda całkowita:
wycenili mi auto na 2800 przed kolizją ( '89, 2litrówka)
dostałem 2500.
dodam, że upolowałem Meganke ubezpieczoną w WARCIE
_________________ Kompleksowa renowacja samochodów marki BMW, Fiat i pochodne, Opel.
Ja kiedyś osobiście walczyłem z PZU w sprawie wielkości odszkodowania po stwierdzeniu szkody całkowitej. Koleś zajechał mi drogę i rozbiłem moto, poczciwą GPZ750. Rzeczoznawca po oględzinach orzekł szkodę całkowitą a moto przed kolizją wycenił na 2500zł , gdzie było warte dwukrotnie więcej. Napisałem odwołanie w którym powoływałem się na cenę rynkową podobnych egzemplarzy, dołączając wycinki z ogłoszeń i wydruki z neta. W moim przypadku zakończyło się to sukcesem, gdyż w końcu z PZU odebrałem 4300zł a pozostałości po moto sprzedałem za 800plnów . Dodatkowo zażądałem zwrotu pieniędzy za przetartą kurtkę i tutaj również otrzymałem zwrot w wysokości 80% jej wartości.
Także trzeba walczyć o swoje, bo normalnym jest że ubezpieczyciel chce jak najmniej stracić.
Inna sprawa, ze w naszym pięknym kraju, pojazd po orzeczeniu szkody całkowitej może potem wrócić do ruchu (tak było min z moim moto)
Życzę wytrwałości i sukcesu w walce z ubezpieczalnią.
_________________ ... umysły marne potępiają wszystko co przechodzi ich miarę ...
Więc dzwoniłem dzisiaj do firmy ubezp. i to co powiedzieli mnie przerosło
Samochód przed kolizja jest wart 2800zł <hahaha>
Może poradzicie mi w jaki sposób sie teraz odwołac z kąd wziąć innego rzeczoznawcę?? Dodam że odszkodowanie wynosi 1700 zł
Ja bym to zrobił tak:
1. zgłosiłbym na piśmie swoje uwagi co do wyceny i wysokości odszkodowania;
2. jeśli ubezpieczalnia olałaby mnie - poszukałbym rzeczoznawcy, który jest biegłym sądowym (w necie albo wycieczka do sądu okręgowego, aczkolwiek tam niekoniecznie mogą mieć ochotę udzielić takiej informacji);
3. zleciłbym mu sporządzenie opinii (pod warunkiem, że jego usługa nie byłaby zbyt droga);
4. wycieczka do ubezpieczyciela z wyceną i wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, na podstawie tej nowej wyceny;
5. jeśli rozstrzygnięcie ubezpieczyciela nie będzie mnie satysfakcjonować - zostaje sąd.
Oczywiście można od razu iść do sądu, bo nawet, jeśli będziemy mieli "swoją" wycenę, to sąd i tak zarządzi dowód z opinii trzeciego biegłego, więc tu jest pole dla oszczędności. Tylko że jeśli zlecimy opinię przed wdaniem się w spór to możemy ocenić, czy jest w ogóle sens iść do sądu i narażać się na przegraną. Jak wiadomo, przegrywający pokrywa koszty procesu (czyli koszty adwokata/radcy prawnego, bo najpewniej takowa osoba pojawi się jako pełnomocnik ubezpieczyciela oraz koszty opinii biegłego - z reguły wyższe od tych zleconych "na własną rękę").
Najważniejsze, żeby osoba taka była wpisana na listę rzeczoznawców samochodowych. Czy będzie ona członkiem PZM, czy innej organizacji, to już chyba nie ma aż takiego znaczenia. No i tak jak pisałem - najlepiej chyba byłoby, gdyby była to osoba, która jest również biegłym sądowym z zakresu techniki motoryzacyjnej.
Ostatnio zmieniony przez maaaad 2009-12-22, 20:12, w caoci zmieniany 1 raz