Jak się nie dba o silnik i osprzęt to niestety tak jest. Dobry układ chłodzenia, dobry płyn (nie woda ), sprawna chłodnica, nie dawanie po obrotach na zimnym motorze....I wszystko jasne.
Ale jak ktoś sobie wsadził "super-extra-rakietowe" m50 to już będzie wszem i wobec rozpowiadał bzdury i powielał obiegowe - wyjatkowymi przypadkami potwierdzone opinie, że m20 jest BE, bo akurat jemu biedaczkowi się głowica popsuła.
Ciekawe, że mój silnik m20, choć był z roku '85 ( i pewnie po około 250-300 tys. przejechanych lekko) po wymianie całego układu chłodzenia na nówkę nie grzał się w największych warszawskich korkach ani trochę i nic z głowicą złego się nie działo....
Fakt wyprzedzały mnie vectry 1.6 i to nie raz, ale czy to ważne?
PioterW: nie wiem Łukasz co Ci mam tu napisać - żenua
Pomg: 1 raz Doczy: 17 Lis 2005 Skd: Poznań(okolice)
Wysany: 2006-11-22, 00:09
A co powiecie na temat głowicy w M51? To też wina konstrukcji, czy tylko mit który jest guzik warty.
Swoją drogą mój ma już pewnie z 300.000( na liczniku zbliża się do 200.000) , Poci się trochę, ale głowice chyba jeszcze mam w porządku.
Nie przekraczam 1500 orb/min. zanim nie dojdzie do 1 kreski, a potem nie przekraczam 2200. Czasem się właduje do końca, ale bardzo rzadko.
_________________ Żadna usterka usunięta zgodnie z technologią, niema prawa się powtórzyć przez następne 7 lat
Ostatnio zmieniony przez RoboCop 2006-11-23, 09:10, w caoci zmieniany 1 raz
Jak się nie dba o silnik i osprzęt to niestety tak jest. Dobry układ chłodzenia, dobry płyn (nie woda ), sprawna chłodnica, nie dawanie po obrotach na zimnym motorze....I wszystko jasne.
Ale jak ktoś sobie wsadził "super-extra-rakietowe" m50 to już będzie wszem i wobec rozpowiadał bzdury i powielał obiegowe - wyjatkowymi przypadkami potwierdzone opinie, że m20 jest BE, bo akurat jemu biedaczkowi się głowica popsuła.
Ciekawe, że mój silnik m20, choć był z roku '85 ( i pewnie po około 250-300 tys. przejechanych lekko) po wymianie całego układu chłodzenia na nówkę nie grzał się w największych warszawskich korkach ani trochę i nic z głowicą złego się nie działo....
Fakt wyprzedzały mnie vectry 1.6 i to nie raz, ale czy to ważne?
PioterW: nie wiem Łukasz co Ci mam tu napisać - żenua
no comment
_________________
Ostatnio zmieniony przez 2006-11-22, 01:07, w caoci zmieniany 1 raz
A co powiecie na temat głowicy w M51. To też wina konstrukcji, czy tylko mit który jest guzik warty.
Swoją drogą mój ma już pewnie z 300.000( na liczniku zbliża się do 200.000) , Poci się trochę, ale głowice chyba jeszcze mam w pożądku.
Nie przekraczam 1500 orb/min. zanim nie dojdzie do 1 kreski, a potem nie przekraczam 2200. Czasem się właduje do końca, ale bardzo rzadko.
Tu raczej takie rzeczy wychodzą z winy własciciela tzn. przez zaniedbanie, lub złe traktowanie, jednak nie ma co sie oszukiwac w TDS tez montowano wrażliwe głowice, o pompach wtryskowych juz nie wspominając ... dlatego M21 jest od niego lepszym dieslem
Aby zminimalizować zjawisko punktowego lub wogóle przyjmowania ciepła przez głowice z metali lekkich nie zaleca się polerowania ich tak samo jak denek tłoków aby ułatwić osadzenie warstewki nagaru który działa jak bariera termiczna .
biorac pod uwage ta wypowiedz obrobka glowicy zaprezentowana przez Smashera
to, mowiac delikatnie niezbyt dobre posuniecie....
aczkolwien nie neguje tutaj poprawnosci dzialania glowicy wykonanej w podobny sposob jak zrobil to Smasher....
_________________ do Waskiej lampy trzeba dorosnac...
BERCIK - RIP
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2006-11-23, 12:16
Rzadko które głowice są teraz żeliwne, a i pierwsze slysze żeby warstwa nagaru stanowiła barierę termiczną, co najwyżej może stanowić czynnik zwiększający stopień spręzania i powodujący nagrzewanie sie krawędzi i spalanie stukowe I wlasnie po to się wygładza powierzchnię żeby punktowego nagrzewania nie było ... bo ciepło ogólnie i tak i tak jest przejmowane przez głowicę, a faktem jest, że porowata powierzchnia ma większy obszar przejmowania ciepła.
Co do głowic m20, analizując pewien materiał to fakt faktem głowica z m20 jest przeprojektowaną głowicą z M10 i jest tam pewne niedociągnięcie jesli chodzi o chłodzenie 2 środkowych garów. Do tego stare typy szpilek nie rozciągające się podczas pracy silnika i nie pracujące wraz z głowicą przyczyniały się do pęknięć. Przeciw temu zjawisku stosowac też można powiększone otwory na kanały wodne w uszczelce głowicy koło 5 cylindra i rozciągliwe szpilki. Dlatego nie ma się co oszukiwać bo M20 nie są "debiloodporne" w przeciwieństwie do M30
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Ostatnio zmieniony przez SmasherE30 2006-11-23, 12:29, w caoci zmieniany 1 raz
Ja wam powiem że pękające głowice to jest plaga. Ale nie ma zależności od tego komu pękła głowica a komu nie. Mam wielu znajomych którzy maja m20. I powiem szczerze że mam takich co palą gumę non stop i takich co jeżdzą jak 70 letnie dziadki. W obu przypadkach głowice pękły. Ale są tez takie przyopadki ze chłopaki palą gumę, nie nadąrają zmianiać opon, a głowice całe Kolega ma etę. Jeździ jak panienka, aż żygać sie chce...a głowica pękła. Co prawda są to stare silniki, nigdy nie wiadomo co z nimi sie działo przed nami...a właściwie wiadomo fakt jest taki że wada konstrókcyjna jest niezaprzeczalna, a urzytkowaniem mozemy przyspieszyć destrukcje głowicy. Wiec jak wytłumaczyć palaczy gumy...że im nie pękła? Poprostu trafili na nieco lepszą głowicę. Ale na 100% dbanie o silnik nie przyspieszy pękniecia...Mam też kolege który ma wieczny probklem z gotowaniem sie wody...bo ma cieknącą chłodnicę. Raz przejechaliśmy 25 km bez wody, a głowica cała:)jak to wytłumaczycie?potem naleliśmy wodę na tak rozgrzany silnik bo bylismy pewni że i tak juz wymiana sie szykuje....a tu nic ale nie polecam takich zabiegów Podsumowujac, mysle że wada konstrókcyjna jest, i to czy pęknie głowica czy nie zależy od tego co przeszła. Jak przeszła swoje w przeszłości to peknie nawed przy spokojnej jeździe...nie mówie o ekstremalnych sytuacjach jakimi jest przegrzanie silnika!! Ale pomimo wady konstrókcyjnj mysle że te głowice były niedokłdnie wykonywane. I jedna jest bardziej dokładna, inna słabiej. Oczywiście te słabsze pękną a te lepsze nie. Takie racjonalne wytłumaczenie chyba nalezało by przyjąć
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2006-11-23, 18:18
nie chce mi się wierzyć w tą wadę konstrukcyjną... M20 B25 to przecież ostatnia 2-zaworowa sześcicylindrówka, przez te wszystkie lata produkcji kiedy produkowano poprzednie M-20 ewentualne wady powinny zostać wyeliminowane... chyba, że ta wada ujawnia się po -nastu altach używania, ale jakby tak było to fabryka powinna jakoś zareagować, mimo wieku konstrukcji (jako przykład podam, mam sprzed 2 czy 3lat gazete "MOTOR", w której pisano o akcji wymiany korków w zbiornikach wyrównawczych cieczy chłodzących w określonych silnikach produkowanych pod koniec lat 80-tych... korki były źle skonstruowane i eksploatacja samochodu groziła poparzeniem... więc, jeśli firma robi akcje wymiany takich drobiazgów, to prawdopodobnie do źle wykonanych głowic też by się przyznali- albo i nie )...
również nasłuchałem się o padających głowicach M20 - ja narazie, odpukać, wciąż jeźdżę...
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
Problem leży w materiale. Takie stopy aluminium są zestarzone już po pięciu latach, a co dopiero po dwudziestu. Silnik został zaprojektowany na 15 góra 20 lat w tym samochodzie. Stare aluminium jest bardzo kruche i pęka od razu jeżeli we właściwym miejscu pojawi się karb. Pęknięcie nie powiększa się zbyt wolno jak w stali. Pierdyknie od razu. Tak samo będzie z nadwoziami samochodów aluminiowych typu audi A8. Po 20 latach taki samochód nadaje się na złom bo coś może pęknąć znienacka i bez ostrzeżenia. Macie z resztą przykład alu korbek od szyb w e30. Były zaprojektowane dobrze, ale na 10 lat użytkowania