Która nasadka lepsza: 6 czy 12- kątna? Obydwie! To zależy od sytuacji. Jak śruba cała to w zasadzie obojętne jest czy 6 czy 12. Jeżeli jest jednak mocno zdeformowana, to często trudno założyć jest na nią zwykłą nasadke 6- kątną i bez piłowania sie nie obejdzie- a 12 daje rade. Poza tym tak jak pisze Bruner- w trudno dostępnych miejscach czasem trudno obrócić jest tak nasadke 6- kątną, żeby weszła na śrube.
Patrząc na obydwie konstrukcje zdroworozsądkowo, to wydaje sie, że profil 12 kątny jest lepszy od 6-kątnego, bo moment przykładany jest w przeciwieństwie do tradycyjnego nie na samym "rogu" śruby/ nakrętki, tylko zaraz przed nim. Ma to znaczenie dla żywotności łba śruby, ponieważ nie ulega on tak szybko deformacji- nie można go tak łatwo „zmasakrować” jak w przypadku profili 6-kątnych.
Klasyczne nasadki mają jednak tą przewagę, że „siedzą” stabilniej na śrubie i w czasie pracy nie trzeba używać zbyt dużej siły, żeby utrzymać ją na śrubie- w przypadku profili 12- kątnych trzeba mocniej docisnąć nasadke, żeby sie nie ześliznęła.
Co do jakości narzędzi: cudów nie ma- dobra grzechotka kosztuje troche. Sam używam narzędzi Gedore i nie mam żadnych „ale” do tej firmy. Grzechotka o małym skoku zęba wykonana bardzo precyzyjnie- cyka jak zamek od sejfu . Nasadki w zasadzie mają tylko drobne rysy na powierzchniach roboczych- o żadnej deformacji nie ma mowy.
Polecam z czystym sumieniem: Gedore (Rahsol, Dowidat) oraz wszystkie narzędzia z tej grupy (np. Metec, Baldur, Dremotec, Dako, Habero, Carolus, Ochsenkopf, Klann).
Inni producenci narzędzi podobnej jakości oraz stosunku ceny do jakości to: Stahlwille, Hazet, Facom, Bahco- Belzer, Sandvik. Narzędzia amerykańskiej firmy Snap-On też są z górnej półki, jednak ich cena katalogowa oraz entuzjazm z powodu wszystkiego, co amerykańskie powodują, że ceny tych narzędzi kształtują sie raczej w segmencie „narzędzia od jubilera”. Ich jakość ma sie nijak do ceny. Jeśli ktoś ma jednak rodzine w USA lub „dojścia”- może śmiało je kupić. Narzędzi Beta nie znam, ale wszyscy nad nimi pieją, więc chyba coś są warte.
Jako podpowiedź dodam, że bardzo opłaca sie rozglądać za używanymi narzędziami na ebay-u oferowanymi w zestawach (np. cała skrzynka używanych ale markowych narzędzi). Opłaca sie dać za nie więcej kasy i sprzedać część z powrotem- np. jakieś dłuta, ściągacze czy takie tam- a co fajniejsze- np grzechotki, nasadki, przedłużki, przeguby, śrubokręty itd. zostawić sobie. Moja skrzynka z narzędziami sfinansowała sie w zasadzie sama, bo pewnego razu wśród takiej zbieraniny był jakiś palnik acetylenowy, za który ktoś dawał 3x tyle co za cały zestaw narzędzi (razem z tym palnikiem ). W razie czego- służe pomocą na ebay.de.
Pozdro
Patrząc na obydwie konstrukcje zdroworozsądkowo, to wydaje sie, że profil 12 kątny jest lepszy od 6-kątnego, bo moment przykładany jest w przeciwieństwie do tradycyjnego nie na samym "rogu" śruby/ nakrętki, tylko zaraz przed nim. Ma to znaczenie dla żywotności łba śruby, ponieważ nie ulega on tak szybko deformacji- nie można go tak łatwo „zmasakrować” jak w przypadku profili 6-kątnych.
Klasyczne nasadki mają jednak tą przewagę, że „siedzą” stabilniej na śrubie i w czasie pracy nie trzeba używać zbyt dużej siły, żeby utrzymać ją na śrubie- w przypadku profili 12- kątnych trzeba mocniej docisnąć nasadke, żeby sie nie ześliznęła.
Teoretynie tak to powinno byc z tymi momentami - a w praktyce to wyglada bardzo czesto tak ze nasadka 12 kątna sie poprostu obróci na śrubie jak przyłożysz dużą siłę podczas gdzy 6 katna bierze ja dobrze ponieważ 12 kątna nie przylega tak dobrze do śruby jak 6 kątną.Wystarczy aby śruba było troszeczke zuzyta. Pozatym nawet w przypadku nowych śrub ale dosc miękkich obrobią się rogi śruby poniwaz 12 kątna łapie właśnie tylko za rogi śruby.
Dzisiejsze nasadki 6 kątnę w kazdym z 6 rogów mają takie półkoliste zaokrąglenia i ten fenomen momentów z 12 kątnych o których piszesz wygląda tak samo i w tym wypadku Ponadto 6 kątne mają tą przewagę ze w ich wypadku nie chodzi tyle o złapanie za rogi śruby ile o działanie siłą na powierzchnie boczne śruby czyli te odcinki od narożnika do narożnika.Wobec tego moment przykładany do śruby rozkłada się na jej całej powierzni dookólnej a nie na jej narożnikach jak w przypadku 12 kątnych nasadek w zwiazku z czym to nasadki 6 kątnę zabezpieczają przed odrobieniem się śruby a nie 12 katne.
Jedyna zaleta 12 kątnych to to ze sa wygodniejsze gdy jest ciezki dostep ale co z tego jak przy ich pomocy moze okazac sie ze nie uda odkrecic śruby.
Zadam takie proste pytanie - jakby nakretka była w kształcie kwadratu to jakim kluczem lepiej byłoby ją odkrecic - kwadratowym czy okrągłym który łapałby tylko za rogi tego kwadratu ? Oczywiście przeciez ze kwadratem bo lepiej jest dopasowany.
Wniosek jest prosty - najlepsza nasadka to taka która odpowiada kształtowi śruby bo to wtedy najlepiej rozklada się siła przyłożona do nakretki na jej powierzchni.
_________________ Chcesz mieć coś zrobione dobrze ? To zrób to sam - tylko Tobie zależy na tym, żeby zrobić to dobrze.
Ostatnio zmieniony przez Pawel735 2008-06-16, 12:37, w caoci zmieniany 4 razy
Zastanawiam się nad kupnem zestawu z kilkudziesięciu elementów.
Kwota ->200zł.
Wiem że kwota nie duża, ale wiem, że można kupić coś, co że nie podda na pierwszej lepszej śrubie.
Ktoś zachwalał EINHELL-a http://www.allegro.pl/ite..._od_ss_fv_.html
Co sądzicie o KOWAL-u
_________________ Auta dzielimy na: dobre, bardzo dobre i auta niemieckie,
Auta niemieckie dzielimy na: dobre, bardzo dobre i BMW,
BMW dzielimy: na dobre, bardzo dobre i E-30
Coval to smiec jest- kiedys kupiłem nasadke i poddała sie przy dokrecaniu koła. Honiton jest o wiele lepszy i napewno bedziesz zadowlony z tego zestawu. Za 250 zł kupujesz przyzwoity komplet 94 cz Honitona.Masz tam wszystyko czego potrzeba praktycznie.
_________________ Chcesz mieć coś zrobione dobrze ? To zrób to sam - tylko Tobie zależy na tym, żeby zrobić to dobrze.
Ostatnio zmieniony przez Pawel735 2008-06-16, 21:12, w caoci zmieniany 2 razy
Jakiej firmy polecicie imbusy oraz torxy gwiazdki ora zjak orientacyjnie sie przedstawiaja ceny tych firm ?
do domowego garazu wystarczy ci yato lub jakis coval - ceny ok 30-40 pln za komplet Jesli ma to byc wykorzystywane zarobkowo to polecam cos bardziej sprawdzonego i mniej awaryjnego - wurth, forsch, belzer itp... no ale ceny x3.
Jestem użytkownikiem zestawu coval 94 od jakichś dwóch lat...materiały raczej umiarkowanej jakości...ale służą bez zażutu...wydatek wtedy to 350zł/zestew. Jak na razie miałem tylko problem z nasadką torx 40 która po pierwszej próbie odkręcenia śruby po prostu się ukręciła...lecz nie miała łatwego zadania-zawias dzrzwi w VW. Nasadkę oczywiście zwróciłem do sklepu,bo producent udziela dożywotniej gwarancji-jeśli nie będziesz po nich walił młotem oczywiście...Podobną sytuację miałem z gwiazdkowym śrubokrętem tego producenta...wymienili tego samego dnia... Pracowałem jakiś czas temu w warsztacie blacharsko-mechanicznym i zdarzyło się że pękł jakiś klucz oczkowo płaski właśnie z covala...poszedłem do sklepu...jakieś 300 m. od warsztatu...i wymienili na nowy... Podczas mojej kadencji w warsztacie bardzo dobrze natomiast spisywał się zestaw HONITON...zadnych strat przez ok. 3 lat... no może nie licząc gumowej rękojeści grzechotki, która po prostu się przetarła... Podsumowując covala- dobry do domowego użytku...do jakiś regularnych prac radzę rozejrzeć się za czymś lepszym...choćby wspomniany honiton...