Wysany: 2008-06-09, 09:30 Nikt sie nie cieszy ze zwyciestwa Roberta ????
Co jest z wami chlopaki to ze przerabalismy w pile to bylo wiadome ale to co zrobil Robert z odrobina szczecia ale na tym ten sport polega jest niesamowite a Wy nic o tym nie piszecie
Ostatnio zmieniony przez duchX 2008-06-09, 09:30, w caoci zmieniany 1 raz
Ja sie cieszę, ale nie chce robić z siebie kibica sukcesu, ponieważ nigdy sie nie interesowałem F1 , mimo że byłem na wyścigach F1 na torze w Indianapolis jak jeszcze Kubica gokarty ujeżdzał , ale to był całkowity przypadek z mojej strony. Mimo to wielkie gratulacje dla niego
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
ale to co zrobil Robert z odrobina szczecia ale na tym ten sport polega jest niesamowite a Wy nic o tym nie piszecie
to nie przypadek i nie szczescie.... nie wiem czy zauwazyliscie ale ROBERTO praktycznie nie popelnia bledow... to samo bylo w monte carlo... praktycznie jako jedyny nic nie zepsul... tu tez... zatrzymal sie na czerwonym... jedyny fart to taki ze hamilton nie wjechal w jego bolid...