alpin weiss 1.6 automat coupe 1990 rok, szyber, środek cały z kubłami - w kratkę jak w is-ie. Właśnie przyjechaliśmy
Czy igła? Myślę, że ciężko o taką sztukę i w dodatku w takiej cenie ( na tym mi też niestety zależało)
6 garków może kiedyś tam zawita
Też się zajebiście cieszę - ponad rok poszukiwań.
zapraszam a moze tak S50 akurat mam na stanie
gratuluje
Dzięki - póki co ori retro style. Choc przyznam, że przy łagodnym obchodzeniu sie z gazem prędkością nie grzeszy, przy kick downie daje radę wyprzedzić 1 (słownie JEDNEGO) TIRa
[ Dodano: 2008-03-14, 12:10 ]
Rafał napisa/a:
generalnie auto wyglada nadzwyczaj zdrowo jak na swoje 18 lat
po drodze trafila nam sie przygoda z kablem W/N ,byl nie wetkniety do konca w rozdzielacz i auto w pewnym momecie poprostu stanelo
awaria okazala sie latwa do opanowania bo w bagazniku lezaly gratisy od ołnera
koles dostal od kogos tam cale pudlo gratow do tego samochodu
rozrusznik alternator jakies tarcze sprzeglowy komletny dolot przewody W/N itd....
po wymianie kabla cewka-rozdzelacz auto bez zajakniecia dotarlo do wawy
Dzięki Stary - a już myślałem, że postoimy z tym struclem na poboczu dłużej
Po drodze na liczniku minęło magiczne 200.000 km ( kto wie, czy nie prawdziwe )
Mam nadzieję, że zaskoczyłem wszystkich, którzy myśleli, że robie tylko szum i wcale nie mam zamiaru wrócić do śmigła
do pracy wiele nie ma
- standard -oleje, filtry, rozrząd
- zobaczyć jak tam silnik w srodku (coś tam cyka, ale to M40)
- zrobić kilka zaprawek (ale naprawdę, naprawdę niewiele )
- sprawdzic hamulce
- dla pedanta - wyczyścic felgi
I that's all
środek jest w ogóle niezniszczony - w kratkę
plastki nie skrzypią wcale, a wcale, spasowanie dużo lepsze niz w moim ex hartge
Jest na małej GLEBIE
Zawias nic nie stuka i nie wali nawet na dziurach - jestem w szoku jak dla mnie zawieszenie zachowuje sie rewelacyjnie.
Tak więc wróciłem do sznownego grona posiadaczy śmigła