Oczywiste jest, że nikt z kierowców nie jeździ przepisowo.. Ale się staramy. Tak czy inaczej pisząc, że zapieprzać w taką pogodę jak ŚP kolega, jest głupie, tak udowadniamy że jesteśmy ludźmi rozumnymi i zdajemy sobie sprawę z konsekwencji. Nie nazwałbym tego hipokryzją, tylko życiem. A co do samego wypadku...
Tragicznie wyszło... I tak jak 90% na tym forum jeździ nierozsądnie (jak to niektórzy piszą), to na 90% zginął na własne życzenie. Ja już nie mam współczucia... Cieszę się tylko, że prócz siebie, nie zabił nikogo innego...