Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2007-09-14, 08:55
[quote="BATMAN"]....kolega co ją kupił i rozbił powiedział tak:
"...lepiej ze rozbiłęm takie auto warte 20tys tracąc na tym pare tysiecy niz auto ojca
(nowy ford focus kombi wart ok 50 tys) bo taki dzwon kosztowałby mnie wiecej..."[quote]
jak czytam coś takiego, to mi się nóż w kieszeni otwiera
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
[quote="RoboCop"][quote="BATMAN"]....kolega co ją kupił i rozbił powiedział tak:
"...lepiej ze rozbiłęm takie auto warte 20tys tracąc na tym pare tysiecy niz auto ojca
(nowy ford focus kombi wart ok 50 tys) bo taki dzwon kosztowałby mnie wiecej..."
Cytat:
jak czytam coś takiego, to mi się nóż w kieszeni otwiera
Bueheheh Yaku wspominal o mlodych driverach.
To mam tu przyklad kolegi który jezdzi/jezdzil max 60km/h na miescie i 100 poza.
Prawko delikwent miał niecaly miesiac xD
Na skrzyzowaniu gosciu mu mrygnął że go pusza jak kolega ruszył to ten max po gazie i w niego
Efekt Volviaczek s80 do kasacji -naszczescie z serwisu
[ Dodano: 2007-09-14, 11:43 ]
ps sorrry za off w temacie off ale glownie mi chodzilo o to ze jak ktos jezdzi niepewnie to i rozbije autko jezdzac przepisowo
Wysany: 2007-09-14, 15:30 Re: .moja bunia kilka dni temu sprzedana juz niestety rozbit
BATMAN napisa/a:
...moja bunia kilka dni temu sprzedana niestety jest juz rozbita
Wcale mnie to nie dziwi - Osobiście znam trzy 200 konne E30-tki które zostały rozbite przez nowych właścicieli w ciągu tygodnia od chwili zakupu. (E30 M30 B35 - Częstochowa, M3 E30 M52 B28 - Częstochowa x2) oczywiście w bocznym poślizgu.
Po 21 latach ciągłej praktyki "za kółkiem" i przetestowaniu 11 własnych samochodów (oczywiście z napędem na tył) oraz 4 służbowych stwierdzam że w samochodzie najważniejsza jest trakcja (po co ci kilkaset koni jeżeli nie jesteś w stanie utrzymać auta na drodze z powodu przerostu mocy nad trakcją lub kiepskich opon czy też luzów w zawieszeniu bądź słabych amortyzatorów).
A u kierowcy wyobraźnia (która rośnie wraz z przejechanymi kilometrami) - kiedy jedziesz z prędkością 200-240 km/h reakcja kierowcy w sytuacji zagrożenia najczęściej już nic nie daje, ty musisz to zagrożenie przewidzieć i nie "spanikować".
Dla początkujących mistrzów kierownicy polecałbym poczciwego Fiata 126p, Fiata 125p lub Poloneza, a dla tych z bardziej zasobnym portfelem rodziców E30 1,6
(Robert Kubica zaczynał od gokartów na krakowskim torze).
Ostatnio zmieniony przez HARTGE 2007-09-14, 16:39, w caoci zmieniany 1 raz
Znam gościa, którego pierwszym samochodem był Lancer EVO IX GT340 (za kasę ojca, nie ukrywajmy, w wieku 20 lat ciężko zarobić na takie auto) i do dzisiaj jeździ bezkolizyjnie. A auto ma 340 koni.
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-09-14, 17:12
Walory techniczne auta to jedna sprawa, a wyobraźnia (albo jej brak) to druga i zasadnicza.
Ktoś bez wyobraźni rozwali każde auto choćby nie wiem co w nim siedziało. Na pewno będzie miał utrudnione zadanie ale z całą pewnością da radę
Nie mniej jednak widać, że istnieją młodzi ludzie potrafiący korzystać z dobrych aut i ich zalet.