Wysany: 2007-09-10, 22:12 .moja bunia kilka dni temu sprzedana juz niestety rozbita :(
...moja bunia kilka dni temu sprzedana niestety jest juz rozbita
Było to ponoć tak redukcja przed zakretem (po deszczu) zarzuciło tyłem i efekcie poślizg samochodu tył rowem przod jeszcze drogą uderzenie w ogrodzenie . Z uszkodzen obydwa progi blotnik felga przestawiony chyba dyfer i pokiereszowany caly bok - przykre
jak bede miał zdjecia to zapodam...
_________________ gg:170000
skype:miniprice.pl
Kiedyś NEWMARCIN dzis poprostu BATMAN
Ostatnio zmieniony przez BATMAN 2007-09-10, 22:14, w caoci zmieniany 2 razy
Szkoda beemki piękna sztuka była i trafiła w nie doświaczone ręce naprawde szkoda
_________________ Czasami Na Drodze Spotykam Prawdziwych Szaleńców, Pędzą Na Złamanie Karku, Wbrew Rozsądkowi... Naprawdę... Czasami Aż Mi Jest Ciężko Ich Wyprzedzić !
Było E30 325 Touring , E32 730 V8 , E30 325 MT I , E34 540IA , E38 740IA
świeże prawko i juz tył nped i duza moc... rozsądne podejście
Racja. Najlepiej zacząć od czegoś słabszego. Dobrym rozwiązaniem jest najpierw pośmigać sobie maluchem zimą, żeby nabrać doświadczenia w opanowywaniu poślizgu tylnych kół.
Kiedyś na forum Subaru czytałem, jak koleś się zastanawiał co kupić: Imprezę WRX z 2005 czy Imprezę STi z 2003. Dodam, że koleś nie miał jeszcze skończonych 18 lat i dopiero zaczynał kurs prawa jazdy
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2007-09-11, 12:13
na takie sytuacje nie ma rady, podobna sprawa jest z motocyklistami, uskłada kase i pierwszy motocykl -szlifiera 600ccm min.100PS, żeby nie było ściemy przed kumplami, a 600ccm, to już naprawde dużo ognia
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-09-11, 14:31
Cytat:
na takie sytuacje nie ma rady, podobna sprawa jest z motocyklistami, uskłada kase i pierwszy motocykl -szlifiera 600ccm min.100PS, żeby nie było ściemy przed kumplami, a 600ccm, to już naprawde dużo ognia
No i na efekty długo nie trzeba czekać....Tak to jest jak się uważa za mistrza kierownicy.
Proponuję polonezy - 1,6i albo 1,4mpi - fajne autka, części tanie, nie trzeba jakoś specjalnie sie z nimi pieścić, a napęd mają na odpowiednią oś . .. na zimę dają dużo frajdy , . . . . no i nauczyć się jeździć można . . . . tak właśnie miałem u siebie - a potem jedyne główne kryterium przy wyborze autka to napęd - tył i truskawka
_________________ Części do BMW E46 & E90 E91
tel.: 508 129 719
maniacy BMW proponują polonezy
A nie lepiej jakieś 316i lub 318i?
Mocy też za dużo to nie ma, ale boka można złapać
Na wiosnę też będę rozglądał się za samochodem (pewnie będzie to 325i e30) ale na zimę pozostaje mi 190d (też tył napęd)
w wieku 18 lat po dostaniu prawka lepiej zarżnąć albo sie rozbić polonezem . . . . nauczyć się jeździć również lepiej poldkiem . . . .
A za autem sie rozglądaj już teraz i zbieraj kasę żeby w niego wkładać
_________________ Części do BMW E46 & E90 E91
tel.: 508 129 719
Ostatnio zmieniony przez Mauser 2007-09-11, 18:13, w caoci zmieniany 1 raz
fakt szkoda, bo auto było kozackie
Marcin przyjeżdzaj Transporterem, strasznie jestem ciekaw tego samochodu
\
...a wpuśclilibyscie mnie ?
..a co do samej mojej byłej buni to klient sie zastanawia czy ja robic czy sprzedac na czesci czy może sprzedac w całosci taka jaka jest...
troche fajnych rzeczy by z niej mogł powybierac...
_________________ gg:170000
skype:miniprice.pl
Kiedyś NEWMARCIN dzis poprostu BATMAN
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2007-09-11, 23:17
urbi napisa/a:
Yakuzatti napisa/a:
Nie ważny jest silnik, ważne jest podejście do samochodu.
Jak ktoś będzie jeździł rozważnie to i w wieku 18 lat może kupić M6 i nie rozbić jej.
dokladnie - ja kupilem na dziendobry 320 pozniej pojawilo sie 2,7 a dzwona jeszcze nie ma (odpukac)... trzeba z glowa
dokładnie...każde auto trzeba poznać zanim sie zacznie kożystać z jedo max mocy..
tak było ok.msc temu u mnie w miesteczku..
koleś kupił w niemczech bunie 325 i to koleś nie jednym autem już jeździł wydawać by sie mogło ze ma już coś w głowie...wracając do domu chciał od razu przejechac sie po miasteczku żeby przyszkanować(chyba )i efekt był taki ze przesadził nie opanował auta i tak skosił becie ze do kasacji poszła bo złamała sie na słupie...
koles nawet do domu nią nie dojechał....
Szkoda Twojej beci bo śliczna była...
PozdrOOfki..
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Nie ważny jest silnik, ważne jest podejście do samochodu.
Jak ktoś będzie jeździł rozważnie to i w wieku 18 lat może kupić M6 i nie rozbić jej.
Tylko z tą rozważną jazdą różnie bywa. Sam wiem po sobie, że nawet najspokojniejszy kierowca od czasu do czasu ma ochotę wcisnąć głębiej pedał gazu i troszkę się zabawić. Szczególnie jak się ma napęd na tył. Ale nikt mi nie wmówi, że koleś mający 18 lat i prawko od pół roku będzie w stanie opanować samochód w razie poślizgu, tym bardziej jeśli ma pod maską 200 kucy. Do tego trzeba mieć doświadczenie i wyczucie samochodu, a to się uzyskuje po kilkuset kkm.
Morał: lepiej na początek kupić coś słabszego i nauczyć się jeździć z RWD, włączając w to zabawy i próby opanowania (najlepiej zimą). Wtedy ryzyko spowodowania wypadku bardzo maleje.
I dlatego super wyjściem jest jakieś M40. Tanie w utrzymaniu i nie żal zbytnio Mnie 316 parę razy niemile zaskoczyła przez co nogi miałem jak z waty przez kolejne dwa dni. Nauczyła mnie respektu do auta
Młody kierowca na kursie prawa jazdy nie dosięgnie granic przyczepności samochodu. W ogóle mało czego się nauczy jeśli chodzi o panowanie nad autem... Ja na kursie jeździłem śpiewająco. Zrobiłem prawko i póki sobie nie kupiłem E30, jeździłem autami rodziny lub znajomych.
Dopiero jak przy 130kmh wyrzuciło mi na zakręcie tył w fiacie brava to dotarło do mnie, że przed samochodem trzeba mieć respekt. Dużo dały szaleństwa na placykach i torze. Wtedy jakoś obczaiłem jak się zachowuje auto.
Później przyszło e30 i niezamierzony drift przy 140kmh (śmierć w oczach), zjazd z autostrady robiąc piruety i inne tego typu. Wiem, że gdyby auta nie były moją pasją, to bym w ogóle nie ćwiczył poślizgów w wolnym czasie. I podejrzewam, że moją nerwową e30 już dawno bym się rozbił.
Teraz na prawdę jeżdżę spokojnie i wolę dojechać później do celu, aniżeli robić ryzykowne manewry. Przeważnie nie jadę autem sam i nie chcę ryzykować też cudzego życia.
Yaku, twierdzisz, że młody kierowca będzie jeździł rozważnie? Wątpię. Jak ktoś jeździ jak pipa to nadal będzie jeździł jak pipa i stwarzał zagrożenie. Jeśli ktoś się czuje pewnym siebie, to w końcu będzie sobie stawiał poprzeczkę wyżej i sprawdzał do czego zdolne jest auto... Często ludzie przeceniają możliwości swoich samochodów, przeceniają jakość opon czy asfaltu. A skąd młodzi kierowcy mają wiedzieć jak zachowa się samochód kiedy wyprzedzają inne auto na koleinach, na deszczu, przy 160km/h? Doświadczenie przychodzi z czasem.
Idzie jesień... znowu się zaczną wypadki na przymrozkach
Myślałem, że mam poukładane w głowie, ale z biegiem czasu życie to zweryfikowało i dopiero po iluśtam tysiącach kilometrów i po paru zimach za kółkiem wyciągnąłem pewne wnioski.
Kiedyś z kolegą "testowaliśmy" każde auto które nam wpadło w łapy. Czasem miały ponad 300 koni. W tej chwili, po kilku latach jak wracamy myślami do tych dni, to nie możemy się sobie nadziwić. W tej chwili nie zrobilibyśmy tego znowu, a wtedy wydawało się to nam w 100% bezpieczne.
Zamotałem trochę, ale mógłbym na ten temat dyskutować godzinami. Dużo chciałbym powiedzieć, a ciężko mi to odpowiednio przelać na klawiaturę. W każdym razie zgadzam się z Robocopem i Margoth - czasem lepiej na początku kupić słabsze auto niż cynić przed znajomymi i się przypadkiem nabawić wózka
....kolega co ją kupił i rozbił powiedział tak:
"...lepiej ze rozbiłęm takie auto warte 20tys tracąc na tym pare tysiecy niz auto ojca
(nowy ford focus kombi wart ok 50 tys) bo taki dzwon kosztowałby mnie wiecej..."
Bardzo optymistyczne podejcie
Ps: w sobote mam miec zdjecia buni
_________________ gg:170000
skype:miniprice.pl
Kiedyś NEWMARCIN dzis poprostu BATMAN
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2007-09-14, 08:16
[quote="Gasper"]
Yaku, twierdzisz, że młody kierowca będzie jeździł rozważnie? Wątpię. Jak ktoś jeździ jak pipa to nadal będzie jeździł jak pipa i stwarzał zagrożenie. Jeśli ktoś się czuje pewnym siebie, to w końcu będzie sobie stawiał poprzeczkę wyżej i sprawdzał do czego zdolne jest auto... Często ludzie przeceniają możliwości swoich samochodów, przeceniają jakość opon czy asfaltu. A skąd młodzi kierowcy mają wiedzieć jak zachowa się samochód kiedy wyprzedzają inne auto na koleinach, na deszczu, przy 160km/h? Doświadczenie przychodzi z czasem.
Idzie jesień... znowu się zaczną wypadki na przymrozkach
Myślałem, że mam poukładane w głowie, ale z biegiem czasu życie to zweryfikowało i dopiero po iluśtam tysiącach kilometrów i po paru zimach za kółkiem wyciągnąłem pewne wnioski.
quote]
dobrze prawisz
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...