w to nie watpie, jestem tam jakies 3 razy w tygodniu i ciagle wydaje mi sie ze polowa tych co robi te pierdoly do szyb jest na przerwie na fajce..
nie zdarzylo mi sie jeszcze tam byc zeby przed hala nie stalo z 10 osob..
ostatnio jak bylem to bylo chyba z 30
czasu nie maja na pracowanie wiec pewnie jakosc jest powalajaca..
Panowie nie przesadzajcie, pracuje w firmie ktora ma fabryki na calym swiecie, oprocz polski m. in w niemczech, francji i wielkiej brytanii i widze jakie buble sie u nich robi - to co oni wysylaja jako gotowy produkt u nas czesto nie przeszlo by nawet samokontroli operatora na 1 procesie, nie mowiac juz o pozostalych procesach, czy o kontroli koncowej albo audytach. A najlepsze jest to, ze co pare miesiecy przyjezdza jakis szwab albo zabojad na audyt i probuje udowodnic jak to polaczki nie potrafia nic dobrze zrobic. Potrafia tylko przysylac reklamacje na zly format daty na etykietach albo zla kolejnosc kartonow na palecie itp bzdety bo nie maja sie do czego przyczepic, a przeciez dzikusy ze wschodu (czyli my) nie moga robic czegos lepiej od nich.