ehh temat dla mnie jak najbardziej aktualny.
Jakies dwa tygodnie temu znajomy wracał z nimiec volvo v70 2,5 tdi. Jego styl jazdy okreslic mozna jako wysoce dynamiczny aczkolwiek bezpieczny. Kawałek za zgorzelcem wyprzedzał Tira i Passata który jechał za tym pierwszym. Predkosc w momencie wyprzedzania wynosiła podobno 150-160. Gdy był w polowie volkswagena, ten zaczął wykonywać taki sam manewr i uderzył w bok volvo. Wóz znioslo na pobocze ale znajoy nie hamował nagle tylko probowal wychamować wolno na poboczu drogi. Jednak vw odbił sie na prawo w momencie kolicji i probojac wrocic na dawny tor jazdy uderzył ponownie w volvo tym razem w tylni prawy kant karoseri , przez to volviak wpadł w piruety przy 140 krecąc bączki wyprzedził tira tyłem i tyłem wjechał w pole metr od drzewa Nikomu nic sie nie stało oprocz połamanych felg i sciagneitych opon , urwanych zderzakow , rozwaloonej chlodnicy , rozwalonym poduchom silnikowym , cofnietej tylniej belce i poobijanej doodkoła karoserii Wydaje sie to dużo zważywszy ze roznica wyceny pzu i aso roznila sie o 10 tysiecy (a poduszki nie wypalily na szczescie) ale pamietać trzeba ze najwazniejsze ze nic nikomu sie nie stało.
Najlepsze podobno w tym wszystkim było ciapowate "przepraszam" kierowcy falweja.
Na jego szczescie i on obity nie wrocil do domu choc kumpel byl niezle wkurzony.
Perypetii z PZU i odsprzedaza auta nie bede opisywał bo juz wogle szlag może trafić , napisze tylko tyle ze bilans wyniosl -10tys zl
PS: Teraz gdy testowalismy nowy nabytek (tez v70 rok 01) kumpel sie nie cacka tylko robi casablance takim frajerom jak opisani wyzej w postach i tutaj.
Pozdro
To i ja sie przylacze do apelu, bo odkad sie przesiadlem na moto.....jestem przerazony postepowaniem kierowcow! Czemu motor wzbudza taka agresje? Widze u nas dwie skrajnosci, albo przesadnie mili kierowcy (ostatnio jak wjezdzalem na aleje w prawo, mialem czerwone lecz zielona strzalke, koles na prawym pasie sie zatrzymal wstrzymujac ruch i mnie wpuscil ) , ale niestety wiekszosc kierowcow reaguje agresja, tzn zajezdza droge, przytrzymuje, albo chce sie z kazdych swiatel scigac Nie wspomne juz o nie patrzeniu w lusterka, bo nawet dzis o 5.30 rano jadac do pracy, kolo bez migacza mi wjechal na moj pas przed samym nosem Ale dostal n aswiatlach bombe w szybe i na przyszlosc bedzie pamietal...mam nadzieje
Wracajac do tematu. Ostatnio jechalem z ojcem u nas po miescie za jakims traktorem. Ojciec raz popatrzyl w lusterko i zobaczyl motocykliste jadacego spokojnie. Ruszyl wyprzedzac i ten palant na scigaczu tez sobie stwierdzil, ze wyprzedzi dwoch na raz. Gdyby ojciec drugi raz nie popatrzyl w lusterko przy wyprzedzaniu traktora i nie przychamowal, a nastepnie zblizyl sie do boku traktora to koles na motorze juz dawno wylecialby gdzies w pole bo po prostu nie zmiescilby sie na asfalcie. I oczywiscie jak na debila przystalo zaczal wyprzedzac na tylnim kole.
ej jaku nie mow tak bo ja tez nieraz wyprzedzam w podobny sposob - jak jakas sierota nie potrafi sie zebrac i wyprzedzic ciagnika to wale jego i ciagnik naraz ... widocznie stwierdzil ze nie wyjedzie twoj tato a on ma na tylemiejsca zeby lyknac was i ciagnik ...
oczywiscie no offence
ej jaku nie mow tak bo ja tez nieraz wyprzedzam w podobny sposob - jak jakas sierota nie potrafi sie zebrac i wyprzedzic ciagnika to wale jego i ciagnik naraz ... widocznie stwierdzil ze nie wyjedzie twoj tato a on ma na tylemiejsca zeby lyknac was i ciagnik ...
oczywiscie no offence
no offence zawsze
jak moj ojceic juz zaczal manewr wyprzedzania i przednia szyba byla na wysokosci tylniego kola w traktorze, to ten na motorze ruszyl i chcial przyszpanowac na tylnim kole wyprzedzajac 2 na raz.
btw. moj ojciec lyka ile chcesz samochodow na raz tylko musza byc do tego odpowiednie warunki i nie jezdzi tak slamazarnie, zeby z bramki A4 Krk-Katowice jechac dluzej niz 18 minut a do Wawy z Bytomia wiecej niz 2h.
Ostatnio zmieniony przez Yakuzatti 2007-07-27, 13:11, w caoci zmieniany 1 raz
MARTINEZ [Usunity]
Wysany: 2007-07-27, 13:16
Jak spojrzał w lusterko i zobaczył motocyklistę to powinien mieć trochę wyobraźni i domyśleć sie ze motocyklista będzie wyprzedzał i mógł chwile zaczekać i pozwolić motocykliście nawet na kole bezpiecznie wyprzedzić. (JAK WIDZISZ MOTOCYKLISTĘ ZACHOWAJ SZCZEGÓLNA OSTROŻNOŚĆ NIE PCHAJ SIE PRZED NIEGO!)
motorem nie potrzebuje specjalnej okazji miejsca itd. wiec na pewno by to zrobił szybko i sprawnie i wiele was nie spowolnił.
rozwalają mnie kierowcy co myślą ze zdąża przed motocyklem.
Jak spojrzał w lusterko i zobaczył motocyklistę to powinien mieć trochę wyobraźni i domyśleć sie ze motocyklista będzie wyprzedzał i mógł chwile zaczekać i pozwolić motocykliście nawet na kole bezpiecznie wyprzedzić. (JAK WIDZISZ MOTOCYKLISTĘ ZACHOWAJ SZCZEGÓLNA OSTROŻNOŚĆ NIE PCHAJ SIE PRZED NIEGO!)
motorem nie potrzebuje specjalnej okazji miejsca itd. wiec na pewno by to zrobił szybko i sprawnie i wiele was nie spowolnił.
rozwalają mnie kierowcy co myślą ze zdąża przed motocyklem.
Martinez, on tez mogl poczekac, a nie zaczynac wyprzedzania kiedy my bylismy w polowie i pokazac jakie to on tricki potrafi robic na zalatanej 1573294557 razy drodze.
jest jeden problem, na prawym pasie sa takie koleiny, ze sie nie da normalnie szybko jechac.
Ja jakos na 205 daje rade na koleinach a cinko na 135 jadacy 120 bedzie rzucać?? No bez przesady.
Co do jazdy w niemczech, średnia predkośc na nieograniczonym odcinku to jest 150-160 i sie jedzie srodkowym pasem od czasu do czasu zjezdzajac na lewy i nawet w duzy ruchu.
I jazda w niemczech jest duzo bardziej płynna niz w krajach gdzie jest ograniczenie, bo nie ma ludzi któzy twierdza ze jada 120 czy 130 i szybciej sie nie jezdzi na takiej drodze.
U nas wielu ludzi nei dorosło.
Ja osobiście rozwinę ten apel (bo to tez w polsce wielki problem) patrzecie w lusterko na jak stajecie na skrzyozwaniu albo jeszcze lepie nie patrzcie tylko stajcie odruchowo przy linii żeby ci za toba mogli skrecić na strzałce w prawo i tak samo róbcie jak skrecacie w lewo, zostawcie miejsce zeby mozna was wyminąc z prawej strony.
Ja osobiście rozwinę ten apel (bo to tez w polsce wielki problem) patrzecie w lusterko na jak stajecie na skrzyozwaniu albo jeszcze lepie nie patrzcie tylko stajcie odruchowo przy linii żeby ci za toba mogli skrecić na strzałce w prawo i tak samo róbcie jak skrecacie w lewo, zostawcie miejsce zeby mozna was wyminąc z prawej strony.
W 100% popieram! Poziom jazdy wiekszosci kierowcow jest zenujacy.