Zobaczymy jak to wyjdzie po wycenie moze wszystko bedzie dobrze - mam taka cicha nadzieje .. ale jesli bede musial sam z wlasnej kieszeni do tego dolozyc to porusze sprawe napewno
Nawet jak ci ubezp. pokryje koszty naprawy, to i tak jest
kicha. Bo Auto już masz po przygodach to raz,
a dwa to nie można tego typa tak zostawić.
Trzeba "wyrwać chwasta"
sie ma
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2007-07-07, 01:22
Takie małe moje zdanie...
ja bym nagłośnił jak najszybciej...jak juz tak śmierdząco to wygląda to i do końca tak będzie...nagłośni sie w trakcie to nie będą mogli taki przekrętów już robić,co za tym idzie Ty na tym skorzystasz...
po drugie...jak nagłośnisz sprawe bo wszystkim to najwyżej ktoś jakąś grzywne dostanie i na tym sie skończy...
Co do felgi to ja bym pomalował i opchnął....spawana felga to juz nie to samo...
ja bym na tym nie jeździł dla własnego bezpieczeństwa i dobra auta..
Aaaa.....jak nagłośnisz to wtedy nawet żeby kolesia pozwać będzie Ci łatwiej bo nie będą robić problemów a jak tak namotane z tym jest to i tak może być...
PozdrOOfki...
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
Dzwoń Marku do Fuckt'u i sprzedaj im tę historię. W rozmowie telefonicznej podaj najpopularniejsze w tej chwili wyrazy w mediach typu "afera w policji", "układ", "porażające fakty"... z rozpędu możesz jeszcze wrzucić "włoszczowa" czy też "Irasiad" Przy dobrej bajerze jeszcze Ci coś za to odpalą (swoje dwie fotki komórką też im sprzedaj)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Gasper 2007-07-07, 02:07, w caoci zmieniany 1 raz
duchX [Usunity]
Wysany: 2007-07-07, 08:31
To już Ci powiem ze będziesz dokładał ze swojej kieszeni do naprawy bo znając nasze ubezpieczalnie będzie szkoda całkowita i dostaniesz 2000 do gazety albo do telewizji , poproś o notatkę z policji to nie było wykroczenie !! idź zgłoś jeszcze raz !! i sprawę z powództwa cywilnego wytocz , przy okazji dowiedz sie kto to jest ten typ żebyś nie miał lipy może mieć dobrych znajomych w tedy lepiej spalić mu auto niż robić sprawę !! Powodzenia stary, ja już dawno bym siedział za pobicie jak by to na mnie trafiło bo bym go na tych światłach oklepał.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2007-07-07, 10:48
KORDI napisa/a:
Co do felgi to ja bym pomalował i opchnął....spawana felga to juz nie to samo...
ja bym na tym nie jeździł dla własnego bezpieczeństwa i dobra auta..
kordi ma kuźwa rację - lepiej niech sie ktos inny zabije
Pomg: 1 raz Doczy: 12 Wrz 2005 Skd: Pacanów..... :))))))
Wysany: 2007-07-07, 11:16
PioterW napisa/a:
KORDI napisa/a:
Co do felgi to ja bym pomalował i opchnął....spawana felga to juz nie to samo...
ja bym na tym nie jeździł dla własnego bezpieczeństwa i dobra auta..
kordi ma kuźwa rację - lepiej niech sie ktos inny zabije
Może głupio zabrzmiało....ale niektórzy świadomie kupują takie felgi,bo im to nie przeszkadza...sam znam osobiście takiego kolesia..
heh...może lubi adrenaline dodatkową...
PozdrOOfki....
_________________ gg.8917719
Gdyby Bóg popierał przedni napęd To chodzilibyśmy na rękach....
brain69 - usunięty [Usunity]
Wysany: 2007-07-07, 12:26
ktoś mi usunął post, a mi nie chodziło o przemoc w żadnym wypadku, raczej o skuteczność działania i zawziętość, żle to może ująłem i dlatego mod mi to wyrzucił
ktoś mi usunął post, a mi nie chodziło o przemoc w żadnym wypadku, raczej o skuteczność działania i zawziętość, żle to może ująłem i dlatego mod mi to wyrzucił
Proszę, dokładnie precyzować swoje myśli, bo nie chcemy aby zamknięto nasze forum, ponieważ grożby i namawianie do przemocy są karalne.
A poza tym .......... pozdrowienia i całuski - M.
od razu idz mu wytocz sprawe
idz do prawnika jakiegos znajomego, napewno masz albo ktos ze znajomych ma, opowiedz mu cala historie i ciagaj go po sadach, nie ma sie co szczypac w takich sytuacjach
narazanie zdrowia i zycia itd itd pokombinuj na bank do czegos dojdziesz..
wiem ze czasami jak sie slyszy i oglada to ze z tego prawa naszego nic sie wywalczyc nie da, ale jak sie chce to wszystko sie da...
ja od wczoraj tez jestem swiadkiem pobicia kumpla i juz sie 'sanki' szykuja, a taki hardy byl jak zaczynal, taki hardy...
houk!
ja myślę, że poczekaj...
...i dopiero jak się okaże, że "skifa" to wal do adwokata, i wyjaśnij mu co i jak...
on się tym zajmie..., bo to jego praca, jakby nie było...
koszt i tak będzie taki sam...
ps "zapodaj" fotki Twojej BECI jak Ci mówiłem na zlocie w Rzemieniu...
coooś poradzimy...
Ostatnio zmieniony przez BIZON 2007-07-08, 00:42, w caoci zmieniany 2 razy
a cale zdarzenie nie odbilo sie w zaden sposob na Twoim zdrowiu?.... nie masz klopotow ze zdernerwowaniem? nie jestes rozdrazniony? nie masz lekow siadajac za kolko? nie cierpisz od tego czasu na bezsensnnosc? nie masz klopotow z pamiecia? nie "zawieszasz" sie? takie zdarzenie moze miec powazny wplyw na Twoj uklad nerwowy i powinienes to odnotowac w histori choroby... na Twoim miejscu smignalbym do neurologa... jak bedziesz chodzil po lekarzach (proponowalbym prywatnie to zawsze mozesz oprosic o rachunek zebys pozniej mial dodatkowe dowody w sprawie)...