mam nadzieję ze wytrzymam , 3 razy złamałem się w 3 tygodniu mam nadziję ze teraz będzie inaczej
duchPW [Usunity]
Wysany: 2007-07-03, 20:51
a ja w rzemieniu paliłem, ale po powrocie znowu nie palę ... i mam nadziejeję, że jak tak trochę nei będę palił, to przy jakiejś okazji zapalę sobie znowu i tak raz na miesiąc .... bo ja zajebiście lubię palić
tez lubie palic i czasem lubie zajarac. ale bardzo rzadko. kiedys zdarzalo mi sie przy piciu palic ale niestety potegowalo to kaca wiec juz tego nie robie.
brawo brawo, z wlasnego doswiadczenia wiem ze rzucanie palenia wcale nie jest takie trudne, wystarczy miec naprawde silna zajawke na niepalenie i tak naprawde chciec tego, tak z wlasnego siebie:) najlepsze jest to gdy nie pali sie juz kilka dni i rozmawia sie kims kto przed momentem palil, ten smrod jest naprawde orkutny, czasem az wpsolczuje osoba ktore ze mna rozmawiaja bo ......... nadal pale
_________________ --------------------
pozdrawiam
--------------------
Oskar
hehehe zaczelo mnie ciagnac ale mam sposob jak chce mi sie palic to siegam do lodowki albo po slonecznik i dziala.
(sorry za poprzednia tres postu napity bylem ) bueheheh
Ostatnio zmieniony przez Gniewek89 2007-07-05, 07:46, w caoci zmieniany 1 raz
Pomg: 1 raz Doczy: 06 Sty 2006 Skd: Królewski Kraków
Wysany: 2007-07-05, 12:37
Ja pale i dobrze mi z tym jak na razie nie zamierzam rzucić próbowałem ale brakuje mi silnej woli.
Gniewek co tym za głupoty opowiadasz, albo zle doczytałem ale nie wierze ze pierwszy raz zapaliles papierosa i teraz gadasz jak bys byl w nalogu ze cie ciagnie do tego itd.
tzn pierwszy to kiedys dawno ale raczej to nie mialo wplywu , a teraz to ciagnie ciagnie no na imprezie wypalilem 2-3 jeden za drugim az kumple zabrali mi kredki ze stolu.
Wczoraj skonczylem naszczescie na 5 choc poszlismy potem do klubu , teraz tez jakos nie specjalnie mnie ciagnie i mam nadzieje ze to jakas przejsciowa kacowa faza byla