A mówią ze na motocyklu to się musisz zabić a tu co ? nie ma regoły jak masz zginąć to i tak zginiesz tak mamy gdzies to zapisane i tak jest . u nas był taki przypadek na dość ruchliwym skrzyzowaniu gość mercedesem 310 dostawczym udeza w malucha ktory mu wymusza pierszeństwo maluch w impecie wpada na ludzi stojących na pasach ginie pasażer malucha i młoda dziewczyna z przejścia . dwóch gości co jechało 310tką po opatrzeniu ran zostali zwolnieni do domu. po całym zajściu napili się piwa i poszli na pociąg. nie byli z czestochowy i co najlepsze spóźniają się na niego zaczynają go gonić po peronie,pruboją wsiadac w biegu i wpadają obaj pod koła wagonu giną!!!! i co????oszukali śmierć o parę godzin. poprostu mieli zginąc w tym dniu i już i tak to wygląda
A mówią ze na motocyklu to się musisz zabić a tu co ? nie ma regoły jak masz zginąć to i tak zginiesz tak mamy gdzies to zapisane i tak jest . u nas był taki przypadek na dość ruchliwym skrzyzowaniu gość mercedesem 310 dostawczym udeza w malucha ktory mu wymusza pierszeństwo maluch w impecie wpada na ludzi stojących na pasach ginie pasażer malucha i młoda dziewczyna z przejścia . dwóch gości co jechało 310tką po opatrzeniu ran zostali zwolnieni do domu. po całym zajściu napili się piwa i poszli na pociąg. nie byli z czestochowy i co najlepsze spóźniają się na niego zaczynają go gonić po peronie,pruboją wsiadac w biegu i wpadają obaj pod koła wagonu giną!!!! i co????oszukali śmierć o parę godzin. poprostu mieli zginąc w tym dniu i już i tak to wygląda
Słyszał ktoś o wczorajszym wypadku u moim miasteczku ? ogólnie jestem w szoku 4 osoby nie żyją, takie osoby z którymi sie widziałem codziennie, jeden jeszcze w sobote zamawiał u mnie uszczelke pod pokrywe zaworów.... od dziecka bawiłem sie z nimi na osiedlu... szok
tez slyszalem. pokazywali w tv ta honde a raczej to co zostalo z niej. szczatki byly porozrzucane na dosyc duzej powierzchni. nie ma co kozaczyc w miescie. masakra.
Jeżdże tamtędy dość często, jest w miare szeroko łuk drogi, dziury i trzeba hamować bo rondo.
Cóż pewnie prędkość sądząc po śladach hamowania, szkoda pasażerów bo był to ich ostatni przejazd.
Po obrazkach widać , że zdecydowanie było za szybko. Praw fizyki nie da się oszukać - błąd kierowcy podczas dużej predkości to z reguły jest masakra. Aż się jeździć odechciewa...
nie odechciewa sie nic a nic. poprostu trzeba mieć łeb na karku. moze kierowca chcial przykozaczyc przed 18-letnia Weronika i resztą małolatów i skonczylo sie jak sie skonczylo. gorzej jak tacy jeszcze wpadna na kogos.
Kawał prostej, często tamtędy jeżdżę, wszyscy tam dowalają. Zastanawia mnie tylko dlaczego przywalił w ten krawężnik, oni byli z Sanoka? może na przewężeniu ktoś nie chciał ich wpuścić, albo chcieli kogoś wyminąć prawym pasem i się nie wyrobili?
no MASAKRA ! hmm niewiem jak bylo nie znam sprawy widze tylko oplakane skutki ... przyczyna pewnie byla prosta blad kierowcy .. ktos tam pisal ze dziury strasznie itd .. ale wtedy wystarczy dostosowac jazde do warunkow .. szkoda mogl obic sobie fure juz by sie czegos nauczyl ! pozdro .
_________________ Systemy alarmowe, pozarowe, monitoring projekt, wycena Pisac PW
jak zawsze wszyscy mówią, ze wina kierowcy, ze jego błąd, że brawura, ze predkosc, a ja zawsze wole sie wstrzymac do wynikow dochodzenia. W tak wiekowych autach mogly tez zawinic sprawy techniczne auta. Mój brat wiele lat temu zaparkowal z impetem w tylku Żuka i nie byla to ani jego wina, ani brawury ani typ podobne, nadgryzione byly przewody hamulcowe i przy mocnym zahamowaniu cisnienie rozsadzilo weze do konca i bylo BUM (Jakies koty na podworku byly glodne albo ostrzyly zeby na wezach hamulcowych ) i omega MV6 poszla do kasacji
Dlatego tez nie nalezy osadzac kogos jesli sie nie zna przyczyny. Co nie znaczy, ze popieram brawure i inne glupoty za kierownicą.....
Dziur strasznych tam nie ma bo jak rondo budowali to zrobili kawałek nowego asfaltu, moja koleżanka jechała w taxówce z przeciwka i widziała wszysko, auto spadło kilka metrów przed nimi, jakby taksiarz nie skręcił to wpadło by im na dach, śni sie jej po nocach ten wypadek, opowiadała ze autentycznie widziała jak urwana ręke leciała, i jedna osoba wylądowała na przystanku kilkadziesiąt metrów dalej. Taksiarz prawie zemdlał, lekarze,strażacy i ogólnie wszyscy mówili że pierwszy raz w życiu widzieli taki cos
Ten łuk jest nie duży ale jest z górki, jechali bardzo szybko, gośc na łuku przychamował , odciążyło tył i auto obróciło, i tyłem uderzyli w mór cmentarza i latarnie przy nim stojącą, to nie są ślady hamowania tylko ślady poślizgu. Cała piątka jest z Sanoka, znali bardzo dobrze tą droge i nie mam pojęcia dlaczego kierowca tak szybko jechał......
i znowu
auto kolegi, Czerek towarzyszył nam w Toruniu na zlotach,
Beemka było bardzo szanowana i zadbana,
okaz całkowicie bezwypadkowy...
sprzedał ją w lutym, zdjęcia z wczoraj czyli z czwartku....
Czarek jechał oglądać inne auto i napotkał sie na taki widok...