Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-05-01, 19:02 Czy są wśród nas muzycy?:-)
Na poprzednim forum, które odwiedzałem padło takie pytanie i aż mi się wierzyć nie chciało ile osób interesuje to samo co mnie:-) Ciekaw jestem czy tutaj tez będzie podobnie.
Chwalcie się ludzie czy ktoś coś pogrywa, a jeśli tak to na czym.
Moze muzyk to za duzo powiedziane, ale gram na gitarze, a jak mam okazje to i za perkusja chetnie usiade. Tzn wlasciwie to gralem a nie gram, bo ostatni raz wioslo w reku trzymalem chyba z poltora roku temu, ze o regularnym graniu nie wspomne - juz chyba wszystko zapomnialem a palce mam jak z drewna Brak czasu, do tego praca na zmiany wiec granie w kapeli odpada, a jak sie z nikim nie gra to i o motywacje ciezko. Ale jeszcze do tego wroce Za malolata bylo chyba z 5 roznych kapel, jakies koncerty na zakonczenie roku szkolnego, albo na 18-stce u kumpla. To byly czasy, kurde wzruszylem sie
ja jak byłem młody tzn.od 2 klasy podstawówki to chyba 6 gralem na klawiszach ale pózniej jak trzeba bylo zmienic sprzet do grania to wolalem kupic sobie simsonka szło mi całkiem nie zle bo szybko wszystko zapamietywalem i mialem dobrze porozciagane palce od siatkowki
od szostej klasy powiedzmy ze nie gralem wogule , ale jak poszedlem na studia (3 lata temu czyli nie gralem 7 latek)to w akademiku byl koles który gral tez na klawiszach.wystarczylo ze zagral cos prostego i krótkiego a ja powtarzalem bez problemu i cieszylem sie jak dziecko z czasem przypomnialem sobie kilka jakis prostych melodii i umialem zagrac z pamieci
teraz jakos nie ciagnie mnie do grania i raczej nie bedzie ciagło
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
przez pół podstawówki i całe liceum grałem na gitarze.
miałem nawet zespół - uwaga: deathmetalowy!!
pogrywałem na basie, miałem w domu perkusję, pianino...
nawet zagraliśmy jeden koncert...
od jakiegos czasu już nie gram... i żałuję... ale wrócę do tego kiedyś.
Wobec tego ja również pochwalę się swoimi muzycznymi zdolnościami - ukończyłem szkołe muzyczną I stopnia na akordeonie klawiszowym, pozatym pogrywałem trochę na innych intrumentach klawiszowych.
_________________ Chcesz mieć coś zrobione dobrze ? To zrób to sam - tylko Tobie zależy na tym, żeby zrobić to dobrze.
Czy DJ'a można nazwać muzykiem? Jeśli tak to był taki okres w moim życiu pare lat temu kiedy się w to "bawiłem" i całkiem nieźle szło Grałem z kumplem, najpierw jakieś 18 itp. potem w jednym klubie i zaczęło się wszystko fajnie rozkręcać. Ja jednak jakiś czas później odstawiłem granie na rzecz innych przyjemności i tak już zostało. Kumpel poszedł dalej i teraz jest rezydentem klubu. Czasem jak go odwiedzam to mam ochotę stanąć za deckami na jakiś mały secik.
tylko mi nie mów że jakimś słabym e-Jayem albo frutem i jeszcze na normalnej klawirce
Kumpel właśnie robi sobie w piwnicy małe studio , narazie pomagam mu zbierać materiały, będzie to wygłuszał itp itd , chłopak ma gramofon, jakiś mixer, odsłuchy klawire sterującą i inne żeczy które nie wiem do czego służą kilka razy jeździłem z nim na poszukiwanie jakiś starych płyt w celu cięcia sampli Ogólnie robi fajne bity i inne pierdółki
Ja osobiście nie gram ale moj mlodszy brat chodzi do szkoly muzycznej (teraz juz II stopien robi) gra na akordeonie guzikowym (120 basow) dla mnie to czarna magia, oprocz tego gra jeszcze na pianinie i fortepianie Zdolnego mam braciszka bierze udzial w wielu konkursach imprezach itd itp
A ja mam bete
_________________
Every man dies... But not every man really lives...
duchPW [Usunity]
Wysany: 2007-05-01, 23:02
JacekG napisa/a:
miałem nawet zespół - uwaga: deathmetalowy!!
i o to chodzi
ja swego czasu grałem na bębnach w kilku kapelach - graliśmy covery i własne kawałki - był trash/death, był punk oraz coś, co trudno było zaszufladkować - taki ganja odlot
zagraliśmy z chłopakami kilka koncertów, ale się skończyło
z czasem sprzęt rozsprzedałem i dziś pewnie już niewiele potrafiłbym zagrać, ale do dziś mi zostało to, że muzykę oceniam głównie po jakości i fajności sekcji rytmicznej - reszta też jest ważna, ale drum'n'bass to podstawa
co Ty Pioter... tego sie nie zapomina. To jak jazda na rowerze
czasem jak mi wpadnie jakies wiosło w ręce to pogram trochę, przypomnę sobie jakis fajny riff i aż ciary mi przechodzą jak pomyślę co by było jakbym miał w tej chwili piec 8)
PS: dziś jestem otwarty na różne gatunki...
robiłem trochę elektronicznej muzy na kompie.
ambient itp.
Pomg: 11 razy Doczy: 24 Gru 2006 Skd: Stalowa Wola/Kraków
Wysany: 2007-05-02, 07:25
Cytat:
co Ty Pioter... tego sie nie zapomina. To jak jazda na rowerze
Prawda, prawda
Cytat:
czasem jak mi wpadnie jakies wiosło w ręce to pogram trochę, przypomnę sobie jakis fajny riff i aż ciary mi przechodzą jak pomyślę co by było jakbym miał w tej chwili piec
Hmm to może chcesz zakupić sprzęt? Mam na handel wiosło Jacksona i piec Marshalla
JacekG, nie każdy musi chwytać klimaty muzyczne - jakby był podręcznik "Jak wydymać kolegę z forum" to już by Arczi E30 wiedział jakie błędy zawiera ten podręcznik i mógłby pewnie zaproponować do niego erratę (oczywiście wysyłka po wpłacie na konto) ... ale się jeszcze nauczy, bo w światku miłośników instrumentów muzycznych też by się chłopak bez problemu odnalazł
... ale się jeszcze nauczy, bo w światku miłośników instrumentów muzycznych też by się chłopak bez problemu odnalazł
problem polega na tym ze ja sie nigdy nie zgubiłem .. zeby trzeba było mnie odnaleść
moj telefon zawsze jest czynny .. jakby co to zainteresowanym podam na priv
Mysle ze ten kto czuł sie oszukany .. otrzymał zadoscuczynienie .. problem polega na tym ze david miał prawo czuc sie urazony .. ale marcin nie napisał ze otrzymał sos z data pewnie duzo wczesniejsza niz oczernił mnie na forum
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2007-05-02, 15:57
JacekG napisa/a:
RoboCop napisa/a:
jak tu tylu muzyków - to czemu nigdy nie widziałem nikogo z gitarą przy ognisku??
bo wiesz Robo... granie przy ognisku jest jakby to ująć... w złym tonie
cos Ty!! myślę, że jakby ktoś pobrzdękolił na gitarze w czasie tej Majówki albo ostatniego zlotu w Tarnowie -to zabawa byłaby jeszcze lepsza
ze śpiewami...
liczę, ze Bruner się zaprezentuje w Rzemieniu
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
A ja na elektrycznej latam ostro covery i rozne produkcje z konkretnym piecykiem marshalla. Sasiedzi uciekaja przy "overdrivie"
brain69 - usunięty [Usunity]
Wysany: 2007-05-07, 02:24
ja z kolei skończyłem szkołę muzyczną I-II w klasie saksofonu
ale teraz juz nie gram na nim nawet saksofonu nie mam, zostały mi 2 gitary elektroakustyk jazzowy i akustyczna, grałem też na fortepianie bo inaczej sie szkoły nie przejdzie, na perkusji, kontrabasie w zespole trancejazzowym, klarnecie a jak byłem w przedszkolu to jeszcze na cymbałkach miałem takie niebiesko czerwone najbardziej wypasione w przedszkolu inni mieli czerwono zielone, miałem do nich niebieskie plastikowe pałeczki niestety takie jak inni ale i tak się chwaliłem że mam lepsze, dziewczyny leciały na moje cymbałki całe przedszkole było moje to były czasy.....
mariusz szkocja [Usunity]
Wysany: 2007-05-07, 04:21
siemka
saksofon potrafie tez niezle trabic w mojej beci jak jakas ofiara wlazi na ulice