Ja narazie zaczynam przygode z polerowanymi felgami ale z tego co chłopaczek od którego kupiłem te koła a zajmuje sie profesjonalnie robieniem polerki powiedział mi zadnych past tylko nie zapuscic i tylko szmatka i woda i bedzie git a po roku poprostu oddac do odswieżenia polerki,Zobaczymy na ile to sie sprawdzi.
_________________ POSIADANIE BMW JEST ZAWSZE SUKCESEM.TO NIE PODLEGA DYSKUSJI.ALE BYLOBY LEKKA PRZESADA TRAKTOWAC SAM DOWOD REJESTRACYJNY JAKO PRZEPUSTKE DO ELITY SPORTOWYCH SAMOCHODOW
tak jak Ci powiedzial - pasta "odswieza" polysk ale nie tak jak byl wczesniej lekko felge matujac - pare takich zabiegow i zapominamy jak wygladala polerka na samym poczatku ... dbac, dbac i jeszcze raz dbac ! sasiedzi na mnie patrza jak na debila jak nieraz schodzilem z butelka i szmatka i przecieralem kola mimo iz nieraz fura byla urypana jak nieszczescie
Ja swoje kompletnie spolerowane power techy myłem średnio raz na tydzień. Płyn do mycia naczyń, ciepła woda i jazda. Na koniec ircha żeby nie było zacieków i gitara.
Skrzywdziłem je jak kiedyś musiałem wracać do domu w śniegu i soli przez 150km. Zamontowałem później zimówki, a letnie koła (brudne) wrzuciłem do budynku gospodarczego. Z braku czasu i ochoty na mycie zostały brudne aż do wiosny... Wżerów nie udało mi się usunąć To była w 100% moja wina.
Mycie raz na tydzień starczy w zupełności. Raz na parę miechów można przejechać pastą lekkościerną albo i mocnościerną