dzis wracalem z Sandomierza i wieczorkiem bylo ok -2 i wszystko co spadlo i sie roztopilo to marzlo... podjechalem do OBI a tu taka szklanka ze mi o malo co peugrzmot 405 w kufrze nie zaparkowal... ogolnie na trasie kiepawo sie jedzie bo wszyscy sie wleka i w dodatku jeden za drugim sznury aut... co z tego ze ostrozni jada po 50m/h jak i tak zrobili by domino przy ostrym hamowaniu ktoregos z przodu.....
ehhhhh w sandomierzu moja czarna mamba stoi i czeka ...
Mysiadełko -8 około 4 cm sniegu i cały czas sypie.
Puławska - lodowskiko
Pługi - jak maja zbierac snieg z kolein jeszcze nie opatentowali takiej hehehe sol sypia i jak narazie bokami mozna latac cała szerokoscia.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Jak o 4 nad ranem przebudziła mnie potrzeba oddania moczu... i podeszłem do okna to nie uwierzyłem że spadł śnieg... dopiero jak wracałem spowrotem do łóżka i spojrzałem drugi raz , myślałem że mam omamy
Jak o 4 nad ranem przebudziła mnie potrzeba oddania moczu... i podeszłem do okna to nie uwierzyłem że spadł śnieg... dopiero jak wracałem spowrotem do łóżka i spojrzałem drugi raz , myślałem że mam omamy
truskawkowa zima
Pietrek, podszedłeś chyba co? oddałbyś lepiej krew niż mocz!!!!
Ja już od dwóch tygodni jeżdżę na letnich i nie mam problemów. Dopiero dzisiaj troszkę śniegu spadło, ale temperatura była na tyle wysoka, że się wszystko momentalnie topiło. Nie wydaje mi się, żeby trzeba było koniecznie jeszcze jeździć na zimówkach.