U mnie sypie od rana, nie nadążam odgartać pod sklepem a bmka już od południa zamaskowana pod śniegiem... matrix sie robi w mózgu od tej pogody , wczoraj to o godzinie 11 było +5 stopni i w 2 godziny temp spadła do -6
ale cos w tym musi byc. wczoraj umylem swoja obdrapaną maciore i dzis znow jest do polowy szara. zawsze jak umyje to na drugi dzien jest ulewa badz jak w tym przypadku jakis smieszny snieg ktory odrazu zniknął.
Za to u mnie zima zaatakowala konkretnie, jak nie bylo sniegu to nie bylo, a jak spadlo to od razu paraliz.
Hehe tak to u nas w kraju jest.
U mnie też tak jest, zimy nie było to firmy odśnieżające narzekały, że roboty nie ma, sól, piasek zakupione i leżą, pługi gotowe stoją a jak spadł śnieg to ani jednego na mieście nie mogłem zauważyć
dzis wracalem z Sandomierza i wieczorkiem bylo ok -2 i wszystko co spadlo i sie roztopilo to marzlo... podjechalem do OBI a tu taka szklanka ze mi o malo co peugrzmot 405 w kufrze nie zaparkowal... ogolnie na trasie kiepawo sie jedzie bo wszyscy sie wleka i w dodatku jeden za drugim sznury aut... co z tego ze ostrozni jada po 50m/h jak i tak zrobili by domino przy ostrym hamowaniu ktoregos z przodu.....
dzis wracalem z Sandomierza i wieczorkiem bylo ok -2 i wszystko co spadlo i sie roztopilo to marzlo... podjechalem do OBI a tu taka szklanka ze mi o malo co peugrzmot 405 w kufrze nie zaparkowal... ogolnie na trasie kiepawo sie jedzie bo wszyscy sie wleka i w dodatku jeden za drugim sznury aut... co z tego ze ostrozni jada po 50m/h jak i tak zrobili by domino przy ostrym hamowaniu ktoregos z przodu.....
ehhhhh w sandomierzu moja czarna mamba stoi i czeka ...