Kwit od września 1998 roku-ale jeżdziło się już po miescie od 8 klasy szkoły podstawowej w liceum 1 i 2 klasa nawet dojezdzałem sobie samochodem do szkoły pod samo wejście tak aby każdy widział no ale były tez te przykre sprawy np dwa razy mnie złapali bez prawa jazdy no ale dobrze, że mój tata był wyjatkowo szanowany przez policję... Pamiętam jak tylko odebrałem papier dosiadałem wtenczas rodzimy produkt tylno-napedowy zwany dalej POLONEZEM-bezpośrednio po wyjściu z budynku Wydziału Komunikacji wsiadłem do auta odpaliłem, zatrybiony 1 bieg i rura-spod kół prawie, że szedł dym ludzie na przystanku nie mogli okiełznac, że poldolot tak potrafi zabuksować kołami
A mandatów tyle chyba, ze mógłbym załatać naszą polską dziure budzetową
kilometrów to zrobiłem brubo ponad 500.000 od pół roku robie ponad 10.000 na miesiąc czasami nawet 15.000
_________________ Germany Style - tuning BMW czyli ciemno, nisko, szeroko, wystająco, zaskakująco i ze smaczkiem!!!
B - 1995
C - 2003
E - 2004
Od 1996 r w 90 % pracuje jako kierowca , w tym 5 lat na taryfie , obecnie pracuje jako kierowca zestawu ciągnik-naczepa w transporcie międzynarodowym gdzie rocznie robie około 140000 km , ogólnie zrobiłem do tej pory ze 3 mln km ..... w sumie to tyle
Widze ze przy okazji dat wpisujecie tez mandaty i stluczki nawet
To ja tez sie pochwale a co mi tam mandatow bylo duzo, glownie za predkosc chyba okolo 10 (nawet limit punktow mialme prawie wyczerpany), raz za spowodowanie zagrozenia na drodze czytaj jazda bokiem, raz tez za dwa pod rzad czerwone swiatla - wtedy to mnie portfel zabolal Stluczek tez mialem duzo ale nigy z mojej winy w malucha wjezdzali mi 4 razy, w poloneza 1, w kolejnego poloneza tez 1 ale mocno, w forda sierre kolejny raz (sierra poszla na zyletki ) no i oczywiscie w beemke tez, na ostatnim zlocie w Tarnowie - tak wiec lekkie doswiadczenie w tej kwestjii posiadam jakby ktos do testow potrzebowal to sie zglaszam
_________________
Every man dies... But not every man really lives...
W moim przypadku mandat był tylko jeden za pasy (jeżdżę cały czas w pasach, pech chciał że akurat z cpn'u szybko musiałem pojechać do sklepu i przy samych drzwiach mnie capnęli).
Potrąciłem już każde z możliwych zwierząt - ptaki wbijały mi się w chłodnicę, koty, psy obrywały, zabiłem też wielkiego MYSZOŁOWA przy 110km/h. Startował z lewego pobocza, nie udało mu się nabrać pułapu i walnął mi w górną krawędź szyby, zostawił rysę, złamał antenkę i poleciał martwy już na prawe pobocze. Widok niezapomniany jak rozkraczył się na szybie a potem jak go w lusterku widziałem pikującego do rowu
Człowieka też potrąciłem, szczęście w nieszczęściu to była jego/jej wina. Jechałem 20km/h i skończyło się na rozwalonej nodze. Gdybym jechał przepisowe 50km/h już by nie było tak kolorowo. Uważajcie na pieszych, tyle powiem Nigdy nie wiadomo co im strzeli do głowy
grudzien `99
na egzamin z teorii poszedlem dzien po skonczeniu17urodzin, bylem najmlodszy na kursie i na egzaminie Na praktycznym stary egzaminator retorycznie zapytal: Po co Ci w tak mlodym wieku prawko???
Prawko od grudnia 94r.Mandatow nie pamietam glownie predkosc,kolizje dwie przy jednej wyrwalem slupek ogrodzeniowy przy drugiej zlozylem Transita na pol.Obydwie na sliskiej nawierzchni-do dzis mam respekt do takiej nawierzchni.Ilosci kilometrow tez nie zlicze ale jakies 500 tysiecy sie juz nazbieralo
_________________ Drzwiami trzasnal
Gdy zmrok miasto pokryl ...