mojej malej sie dostalo po tej mocnej nocy..
mialem na noc do roboty..specjalnie na parkingu tak szczajilem auto zeby oslonic je przed ewentualnym atakiem sypiacych sie odlamkow plyt z tworzywa sztucznego ktore opatulaja chlodnie kominowe (pracuje na terenie elektrowni).ostatnio wlasnie takie kawalki uszkodzily pare aut na parkingu..wic ide sobie po pracy na parking,patrze,budynek za ktorym sie schowalem stoi,ide dalej i zonk!plot z takich falistych plyt ktory byl dosc daleko zostal zmieciony,mysle truskawa ciekawie sie robi,podszedlem do auta i widze dluuuga ryse od przedniego blotnika prawie po sam tyl.okazalo sie ze zawialo z innej strony.musiala dostac czescia tego plotu...