kurde i ktos ma odpowiadać za to, że jeździsz niesprawnym samochodem? teraz widzisz jak ważne sa nawet głupie styki, czy żarówki - samochód z niesprawnym oświetleniem nie ma prawa poruszać sie po drodze publicznej, więc odpowiesz za szkodę i na dodatek stracisz dowód rejestracyjny
Wiesz, jak ja miałbym taką sytuację (mało wykonalne, bo co jak co ale kierunki zawsze włączam), to gość odpowiadałby za swoją nieuwagę, niedostosowanie się do znaku, próbę wymuszenia pierszeństwa na mnie i jeszcze kilka bym znalazł.... Sorry, ale trochę się mylisz myśląc, że za brak kierunkowskazu ktoś zabierze dowód rejestracyjny! Idąc Twoim tokiem myślenia - powinienem przed każdym włączeniem kierunkowskazu zatrzymać się, wyjść z auta, sprawdzić czy działa i dopiero go włączać? To trochę dziwne nie sądzisz?
Pozdro
LJ
_________________ e34 2,5Vanos
Sprzedam kilka pozostałości pomojej e30 - bliższe info - GIEŁDA
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-10-31, 16:43
LJ - w przykładzie przedstawiona jest sytuacja TEORETYCZNA i pytanie było o to jak należy ją ocenić, a nie jak TY byś się zachował
wiadomo, że prawo nie mówi jak jest, tylko jak powinno być
BTW - sądzę, że jakbys się upierał, że to nie Twoja wina, że Ci kierunek nie działa, to marnie byś na tym wyszedł
Wiesz, jak ja miałbym taką sytuację (mało wykonalne, bo co jak co ale kierunki zawsze włączam), to gość odpowiadałby za swoją nieuwagę, niedostosowanie się do znaku, próbę wymuszenia pierszeństwa na mnie i jeszcze kilka bym znalazł.... Sorry, ale trochę się mylisz myśląc, że za brak kierunkowskazu ktoś zabierze dowód rejestracyjny! Idąc Twoim tokiem myślenia - powinienem przed każdym włączeniem kierunkowskazu zatrzymać się, wyjść z auta, sprawdzić czy działa i dopiero go włączać? To trochę dziwne nie sądzisz?
Pozdro
LJ
Jeżeli chodzi o ścisłośc to raczej nie trzeba wysiada z auta, żeby sprawdzić czy działa kierunek czy nie. Wystarczy go włączyć i sprawdzić bo jak jest jeden spalony to miga 5 razy szybciej
OK Pioter TEORETYCZNIE samochód jadący z podporządkowanej powinien się zatrzymać, zachować zasadę ograniczonego zaufania widząc samochód jadący drogą główną i PO UPEWNIENIU sie, że nie skręca mógł wyjechać na drogę główną - to tyle jeśli chodzi teorię... Pokazałem dziś to znajomemu z drogówki - powiedział jeno - wina wyjeżdżającego z popdporządkowanej.... Czemu? Czytaj wyżej Fakt, jadący główną powinien włączyć kierunek...
Biały - niby masz rację, ale jak odróżnić czy przedni padł czy tylny cwaniaczku
Pozdro
LJ
_________________ e34 2,5Vanos
Sprzedam kilka pozostałości pomojej e30 - bliższe info - GIEŁDA
Ostatnio zmieniony przez LoveJoy 2006-10-31, 19:38, w caoci zmieniany 1 raz
Dzisiaj tez pytalem o to goscia z drogowki i potwierdzam to co mowi LoveJoy - wina wyjezdzajacego z podporzadkowanej, ma ustapic i koniec, jak nie jest pewien to nie wyjezdza. Podobnie jesli np ktos jedzie z wlaczonym kierunkiem i z bocznej drogi wyjedzie ktos bo myslal ze tamten bedzie skrecal - wina itak bedzie tego ktory nie ustapil pierwszenstwa. To samo na rondzie.
Natomiast tak jak napisal Pioter W, nie ma tlumaczenia ze masz niesprawny samochod - jak by Ci ktos w dupe wjechal bo nie miales swiatel stopu to Ty bedziesz mial problem a nie on. Samochod ma byc sprawny, za Twoje niedbalstwo nie moze odpowiadac ktos inny. W przypadku omawianego skrzyzowania itak bedzie wina zielonego, ale jak czerwony bedzie sie tlumaczyl ze wlaczyl kierunkowskaz ale ten nie dziala, to straci dowod rejestracyjny.
Z tym nie działającym źle mnie zrozumieliście Koledzy. Mi chodziło raczej o to, że np gość włączył kierunek i nie zauważył, że mu nie działa a nie mówił, że mu nie dział - to co innego! Z tym stopem to bym się spierał z Tobą Bruner, bo tu z kolei wchodzi niezachowanie bezpiecznej odległości od jadącego wcześniej pojazdu, a w przypadku W (nie teoretycznie) nikt nie udowodni, że światła Ci nie działały jak ktoś Ci w zadek wjechał (zawsze mogły przestać działać po dzwonie)... Niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu - to wszystko. W praktyce prawie zawsze (99,99 wypadków na 100) jest wina gościa Co wali Ci w zadek...
Pozdro
LJ
_________________ e34 2,5Vanos
Sprzedam kilka pozostałości pomojej e30 - bliższe info - GIEŁDA
Jaqub ma racje - zielony był na podporządkowanej i MUSI ustąpić pierwszeństwa. Poza tym Czerwony może np. powiedzieć że włączył kierunek (co z tego że świadkowie - akurat przepaliła mu się żarówka w przednim?)... Dodatkowo - zasada ograniczonego zaufania... IMO - zielony jest winny i koniec.
Pozdro
LJ
DZIEKI LJ
a co do tego ze tak to czekalibysmy w niekonczonosc jest tylko potwierdzeniem z jakiej przyczyny mamy tyle wypadkow... kazdy mysli ze tylko jemu sie spieszy.... prawda jest taka ze lepiej poczekac nawet 3-5 minut na przejazd przez skrzyzowanie niz potem tracic 2-3 godziny czekajac na policje, nastepnie kilka tygodni a tlumaczenie sie w przytoczonej sytuacji ze ktos nie wlaczyl kierunku (jadac glowna) tylko przyspieszy decyzje policjanta a upierajac sie przy swoim mozna stracic wiecej czasu wloczac sie po sadach grodzkich a fakt faktem oprocz czasu stracimy tez sporo kaski (poleca znizki na OC, trzeba auto bedzie wyklepac)... FESTINA LENTE...
Nie ma zo co Jaqub To jest moje zdanie i zdanie drogówki... Tak jak powiedziłeś FESTINA LENTE... i coś ode mnie MARGERITAS ANTE PORCOS - mam nadzieję, że ktoś złapie niuans...
Pozdro
LJ
_________________ e34 2,5Vanos
Sprzedam kilka pozostałości pomojej e30 - bliższe info - GIEŁDA