a ja jestem trepem,ale w lotnictwie .Zaden inny rodzaj wojska mnie nie interesował.Co do słuzby zasadniczej,to jezeli bede miał dzieci i słuzba zasadnicza bedzie nadal istniec to bede sie starał zeby moje dzieci tam nie trafiły.
Pzdr.Prosiak.
PS: sam uciekałem przed zasadniczą
fozgen [Usunity]
Wysany: 2006-08-09, 18:05
to moze teraz zabierze głos osoba kompetentna w obu tematach , wojny i wojska- od długiego czasu zołnierz zawodowy w korpusie podoficerskim , o wielu specjalizaciach i duzym bagazem doswiadczeń
jak ktos nazywa sie trepem bedąc osobą publiczną - a taką jest zołnierz , to dla mnie ma niskie mniemanie o sobie ( bez obrazy , moje zdanie )
a osoba która ich tak nazywa - mundurowych ( wszystkie osoby mundurowe , obojętnie jaki kolor są osobami publicznymi ) jest poprostu chamem
wojko to sprawa bardzo trudna ale kazdy z facetów powinien przejsc szkolenie wojskowe podstawowe , co by potem nie trzymał lufu do tyłu i potrafił odróznic czołg od furmanki , kobiety tylko w zakresie medycznej pomocy na polu walki
wojna to temat którego nigdy nie ogarniecie jezeli jej nie dojrzeliscie na własne oczy i nie poczuliscie zapachu śmierci ( smierc ma swoj niezapomniany zapach , którego niczym nie wybawisz z psychiki), na wojne i do wojska powinni isc ochotnicy , a słuzba zasadnicza 15 lat temu , a teraz to dwa oddzielne tematy ,woda i ogień .
kiedys powiedział mi pewien podwładny kiedy sie ze mna żegnał odchodząc po 24 miesiacach do cywila - słuzba w wojsku jest ciezka ale zaszczytna .
a czytajac wasze wywody , to martwie sie ze bede musiał pracowac niedługo z naprawde wielkimi mazgajami i tchurzami jak trafia do armi .
powodzenia w miganiu sie , nam leserów i ściemniaczy nie potrzeba , szkoda czasu i pieniedzy
yo!
**** respekt za TEKST słuchałem z uwaga twoich opowieści w Borsku i pełen szacunek tylko jedno ale tych co widze u siebie cos nie pasuja do Twojego opisu i oni raczej nigdzie nie wyjada o strzelaniu też bym zapomniał
pozdro
a czytajac wasze wywody , to martwie sie ze bede musiał pracowac niedługo z naprawde wielkimi mazgajami i tchurzami jak trafia do armi .
powodzenia w miganiu sie , nam leserów i ściemniaczy nie potrzeba , szkoda czasu i pieniedzy
lol
mysle ze nie chodzi tu tylko o tchórzostwo i lenistwo
Pomysl masz stałą i dobrze płatną prace coś sie w końcu ruszyło i tu nagle przychodzi ci bilet do do wojska .... 12 miesiecy wyjete z zyciorysu za 120 żołdu miesięcznie ok o swojej dawnej pracy możesz już zapomnieć. do tego pare dodatkow jak np sprzedaż samochodu itp a miesiecznie starcza ci ledwo co na 2 kartony szlugów z ktorych i tak pewnie dziady cię opalą
Napewno w zamian za ciebie pójdzie 100 innych chłopaków mających mniej dobrą sytuacje jak ty ale bilet niestety przyszedł do ciebie a nie do nich
Tak oczywiscie armia zawodowa ... nie przymusowa dobrze płatna
Nie ma co porownywać słuzby zasadniczej do zawodu "żołnierz"
Mam znajomego ktory tez jest wojakiem nie dawno był w Afganistanie on tez czuje zapach śmierci ale też mocno zapach pieniedzy ktore za to dostaje ...
Nie ktorzy mają wojsko we krwi ale dla nie ktorych to tylko sposób na zycie
Pozdrawiam
_________________ Tekst podpisu:
Podpis - dozwolona ilość znaków: 255
Dużo osób sie miga od wojska, ściemniając np. że na coś chorują. W zamian za to biorą naprawde chorych, komisja lekarska to ściema. Biorą kalekich, świrów , słabych psychicznie i później są wypadki, samobójstwa itd.
Ja byłem i nie żałuje, miałem okazje (pewnie jedyną w życiu) postrzelać z kałasza i pojeździć 11-to tonowym Krazem.
Żeby to zrozumieć trzeba to przeżyć, żeby to przeżyć trzeba tam być...
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-08-10, 00:02
damiano_e30 napisa/a:
Dużo osób sie miga od wojska, ściemniając np. że na coś chorują. W zamian za to biorą naprawde chorych, komisja lekarska to ściema. Biorą kalekich, świrów , słabych psychicznie i później są wypadki, samobójstwa itd.
Ja byłem i nie żałuje, miałem okazje (pewnie jedyną w życiu) postrzelać z kałasza i pojeździć 11-to tonowym Krazem.
Żeby to zrozumieć trzeba to przeżyć, żeby to przeżyć trzeba tam być...
... żeby tam być trzeba to lubić, bo inaczej to nie ma sensu
jak ktos nazywa sie trepem bedąc osobą publiczną - a taką jest zołnierz , to dla mnie ma niskie mniemanie o sobie ( bez obrazy , moje zdanie )
dobrze wiedziec ze mam niskie mniemanie o sobie
Znam zołnierzy z wielu rodzajów słuzb.Na wojnie nie byłem ale byłem po pare razy w miejscach gdzie mamy kontygenty więc moze nie wszystko ale troche widziałem a okreslenie trep,wg mnie,nie jest okresleniem negatywnym
Pzdr.Prosiak.
... żeby tam być trzeba to lubić, bo inaczej to nie ma sensu
Wojny też nie mają sensu ale na wojne idą nie tylko ci co lubią (o ile tacy są)
Ja przynajmniej miałbym szanse przeżyć o kilka dni dłużej od tych którzy broń widzieli tylko w telewizji
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-08-10, 00:32
pewnie uratowałoby cię to od rakiet albo promieniowania - dziś niemcy już nie napadają na Polskę w takim stylu jak 67 lat temu, ale gratuluję samopoczucia - zawsze jest jakiś powód.... o ile masz na stałe pod ręką kałacha - ot tak - na wszelki wypadek
jezeli **** wybierasz sie gdzies w piaski to trzymam kciuki za ciebie i zycze powodzenia.
Pzdr.Prosiak
fozgen [Usunity]
Wysany: 2006-08-11, 16:45
prosiak , jak jestes z personelu latającego to pozdro serdeczne , koledzy z branzy dostarczali nam polskie specyfiki wyskokowe na srodek piasków półwyspu arabskiego ,
ale nadal twierdze ze trep to okreslenie obrazliwe , nie obraz sie ale u mnie to rodzinne (wojskowe rzemiosło we krwi z dziada pradziada )
co tu duzo pisac , " kontrabas " dla smiertelników TRG zwany u nas SAKO , z celownikiem optycznym i nakładką noktowizyjną i do tego tłumik dzwieku wystrzału . ot poprostu narzędzie pracy jak każde ..
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-08-13, 15:08
- spoko, to może sie zamienisz - dam Ci moją ... pieczątkę
7.62 mm, 5.3kg, 10 naboi 1200mm dlugosci...fajna
"Posiada osprzęt umożliwiający precyzyjne prowadzenie ognia na znacznych (do około 1000 m) odległościach (celownik optyczny), także w nocy, z użyciem noktowizora"
i moje ulubione zdanie:
"Największy dystans, z którego trafiono w człowieka pierwszym mierzonym do niego strzałem, wynosi około 2300 m i użyto do strzału karabinu zasilanego amunicją .50 BMG (sierż. Carlos Hathcock, Wietnam, karabin Browning M2 - źródło: Peter Brooksmith, Strzelec wyborowy, Dom Wydawniczy Bellona 2001)."
DZIś DOSTALEM LIST POLECONY Z WOJSKOWEJ KOMISJI UZUPELNIEN .. ODROCZENIE NA 12M CALKIEJ LEGALNIE UZYSKALEM ... POTEM PEWNIE TRZEBA BEDZIE WRESZCIE ISC NA STUDIA ... PODCHODZILEM RAZ ZREZYGNOWALEM .... TERAZ BEDE MIAL MLOT NAD SOBA ... ALE TO DOPIERO W PRZYSZLYM ROKU
DZIś DOSTALEM LIST POLECONY Z WOJSKOWEJ KOMISJI UZUPELNIEN .. ODROCZENIE NA 12M CALKIEJ LEGALNIE UZYSKALEM ... POTEM PEWNIE TRZEBA BEDZIE WRESZCIE ISC NA STUDIA ... PODCHODZILEM RAZ ZREZYGNOWALEM .... TERAZ BEDE MIAL MLOT NAD SOBA ... ALE TO DOPIERO W PRZYSZLYM ROKU
Wcale nie koniecznie - o mnie przypomnieli sobie po 2 latach - zwnou komicja lekarska ale w papierach mam napisane szeregowy rezerwy a jakos nikt mnie o tym nie informował.Znowu dostałem B12.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.