Macie racje ze głownie to wina Janasa. Zurawski nic od poczatku nie pokazywał był zakrecony jak ... wiec czemu ten zjeb nie zmienił Zurawia tylko pod koniec Jelenia albo Krzynowka. Na jego miejscu nie wracałbym do kraju hehehe...
Włąśnie wróciłem z meczu, który oglądałem w jednym z pub'ów.
To co zobaczyłem bardzo mnie zaskoczyło... oczywiście pozytywnie ! Mecz jakich mało !
Większość obstawiała, że srogo dostaniemy w tyłek, a tu niespodzianka ! Trochę wiary !
Polacy jak chcą, to potrafią - poprostu jesteśmy leniwym narodem...
Jak dla mnie, to była pełna rehabilitacja w oczach kibiców...
A co do tej bramki... hmmm... no cóż. Wierzę, że jeszcze skopiemy niemcom tyłki !
BIAŁE KOSZULKI I CZARNE PASY, TO GRA DRUŻYNA "NIEMIECKIE CIENIASY"
...a teraz idę do kibla postawić "klosse" (jeden z niemieckich piłkarzy)
_________________ "Houston - I have a problem..." Tragedia się stała ! Becia w oczko dostała !
"Na złość mamie odmrożę sobie uszy..." - human... unperfect life form
a ja wlasnie wrocilem z Dortmundu- bylem na meczu. Wrazenia mam troche inne- Boruc nas uratowal przed wysoka porazka i Niemcy mieli pecha- te poprzeczki. Troche inaczej to wyglada jak w telewizji- widac jak Nasi sie przewracali symulujac faul, jak od 70 min tylko wybijali pilke-byle dalej. Atmosfera jednak byla wspaniala, siedzieli wszyscy razem- POlacy i Niemcy razem sie bawili- Zero agresji. Nie zaluje ze bylem, wkleje pozniej pare fotek. Pozdro
_________________ Internet is my World, BMW is my Car
Mecz naprawde dobry .. nie nudzilem sie jak go ogladalem .. pare sytuacji podbramkowych bylo dla polski ale oczywiscie gola zadnego ... mozna mecz podsumowac tak ..
Graliśmy jak nigdy, Przegraliśmy jak zawsze !
_________________ Systemy alarmowe, pozarowe, monitoring projekt, wycena Pisac PW
dawno nie ogladalem meczu polski i musze powiedziec ze tragedii nie ma ale jak dla mnie to oni nie umieja niestety grac ;
wiecej szczescia nie rozumu; dwoch obroncow stoi kolo niemca a on dostaje pilke- bylo tak kilka razy albo prawie
za kazdym razem ;rozumiem zmeczenie ale przeciez niemcy tez byli zmeczeni
kilka razy spalony , gdyby nie spalony to znowu mogla byc bramka ;jak niemcy szli z pilka to mieli normalnie pusta droge a nasi
lewdo kilka razy przeszli za polowe i oddali jakis strzal bo albo faul albo sami nie wiedzieli co robic
az dziwne ze tylko przgralismy 1:0 ;
na ostanie 20 minut bramkarz niemiecki mogl juz zejsc z boiska bo i tak sie nie przydal
Piłkarze Polski i Kostaryki spotkają się dziś o godzinie 16.00 na stadionie Niedersachsen w Hanowerze w meczu trzeciej kolejki grupy A MŚ 2006. Dla obu drużyn będzie to pożegnanie z niemieckim mundialem.