jeżeli sprzedaż auto teraz to będą cię traktowali jako pasera ja dostałem grzywne w wysokości 550zł a felgi mogą zabrać następnemu właścicielowi a ten gość co mówi ze mu takie zginęły to niezły pedał musi być gościu pewnie coś sciemnia, jak można dojść do wniosku ze to jego felgi są na aucie akurat twoim i akurat widział twój samochód niech poda bez patrzenia na twój samochód dwie lub 3 cechy felg które wydają mu sie charakterystyczne po których poznał że to jego, przecież takich felg może być dużo, a co powie gość "no cechą charakterystyczną jest 9 cali z tyłu" hahaha ale Łoś generalnie ja to bym zrobił tak, sprzedał auto bez felg i podpisał jakieś pisemko z nowym właścicelem że jak sprawa się skończy to dasz mu jeszcze felgi, a wiadomo przecież że ci ich nie zabiorą i gość nie ma szans udowodnić tego, że to jego felgi ukradziono, co policja ma baze danych felg sradzionych nie wierze, a zresztą kto kupując felgi spisuje numery ich itp. nikt tak nie robi !!! to jakiś naciągacz zdrowy. POZDRO
Mój kolega ma podobny problem z felgami, a mianowicie miał stłuczke i policja zatrzymała mu samochód bo miał w nim 3 komplety felg aluminiowych (samochód jak i felgi kupione w Niemczech, 2-gi dzień w kraju). Na policji powiedzieli mu że jakiś policjant stwierdził że jeden komplet felg jest jego własnością, dokładnie takie felgi ukradziono mu z samochodu, który przywiózł z Niemiec i zgadzają się numery na felgach). No więc kolega pojechał wyjaśnić sprawę do tegoż policjanta. Po rozmowie z nim okazało się że nie miał i nie ma on
żadnego samochodu z Niemiec i nie zginęły mu żadne felgi !!!!!!!
Kolega ma wszystkie dokumenty na samochód jak i rachunki za felgi z Niemiec, mimo to samochód nadal stoi na policyjnym parkingu...
nie piszcie ze koleszka co mu znikly feleczki z garazu to ŁOŚ... ja swoje felgi poznalbym bez najmniejszego problemu... mam kupe fotek w mega rozdzialce i widac wszystko... jakby komus z WAS zginely felgi i znalezli byscie je gdzies na necie to by zaraz byla awantura ze to jakis J*** zlodziej i wogle... typowa mentalnosc POLAKA... chlopaki luzujcie portasy i tyle... wg mnie to dobrze ze sa prowadzone jakies dzialania... kazdy chce przyoszczedzic pare pln... i kupuje od zlodzieja czy pasera bo taniej... a potem wielki lament bo komus gwizdneli felunek...a gwizdneli mu bo ktos inny chce kupic taniej... ot caly kapitalizm u NAS w kraju.........
ale nie wydaje mi sie, abym kupil je od zlodzieja.
Po pierwsze to dowiadywalem sie od jakiego okresu koles jedzi na tych felgach i gdzie je nabyl - oczywiscie mogl sklamac, ale przynajmniej przez telefon wydawal sie mowic prawde.
Wiec gdybym podejrzewal, ze moze byc jakis walek to napewno bym ich nie kupowal...
Jest jak jest i nic na to nie poradze.
Dziwnym byloby jednak gdyby felgi byly walone 12km od mojej miejscowosci, nastepnie trafily do Poznania, a pozniej wrocily praktycznie do miejsca skad je ukradziono.
Osobiscie gdybym ja je ukradl i mial je sprzedac to na taki manerw nigdy bym sie nie zdecydowal, wolalbym poczekac na innego klienta z innej czesci Polski.
IMO to tyle
_________________ E30 316i '89 Diamandschwarz Metallic <-- Była
Audi Coupe 2.3NG '92 <-- Jest