Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2004-05-28, 23:44 tarcza się blokuje
Miałem problem z "krzywymi" tarczami (lewa tarcza nie dała się zakręcić ręką po zdjęciu koła, blokowała się, opór był bardzo duży, po prawej też obcierała przy kręceniu ale zdecydowanie mniej, po zakreceniu kilka obrotów zrobiła) i je wymieniłem, klocki oczywiście również. Montaż przebiegał dokładnie i bezproblemowo. Jarzma przeczyszczone, zaciski również. Guma przy tłoczku nie ruszona, sam tłoczek chodzi płynnie. Tarcze założone i zacisk z klockami przykręcony i co ... ano było tak, że po lewej nadal tarcza nówka się zakleszczała, a po prawej było super.
Ostatnio toczyłem się powoli w korku (1, jałowy, 3km/h) i pod podłogą czułem lekkie chrobotanie oraz delikatny opór przez pewien kąt obrotu tarczy. Przy prędkościach większych niz 10km/h jest to niewyczuwalne. Toważyszył temu cichutki pisk klocków, które najwyraźniej nie moga się ułożyć na krzywo umocowanym zacisku Po dalszej przejażdżce zawsze wąchałem hamulce i nie wyczułem wątpliwych woni, ani ewidentnej różnicy w nagrzaniu sie tarcz...
No to zostało jeszcze jedno ... krzywe jarzmo. Jak zdiagnozowac w która stronę jest krzywe? Ręka tego nie ruszy... Czy znacie mechanika w Wawie który to stwierdzi NIE NA OKO i będzie w stanie wyprostować?
A może to co innego?? Co to może być?? Pomóżcie proszę!!
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Smasher ja mam podobny problem tylko mi z prawej strony sie blokuje o dziwo po przeczyszczeniu zacisku było ok ale tylko na pare obrotów i znowu sie blokuje Również wykluczam krzywe tarcze!
Mam coś podobnego, tylko że w prawym kole. Ale uważam że nie jest to nic niebezpiecznego, a wrecz jest to normalne. Bo przecież przedni hebel w E30, to tzw. zacisk pływający. A tutaj klocek zawsze leciutko dotyka do tarczy. Niegdy nie ma tak, żeby był on z dala od tarczy. Jeżeli masz nowe heble, to może poprostu muszą się ułożyć i tyle. A skoro twierdzisz, że hamulce Ci się nie grzeją, to czym się przejmować...
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Moim zdaniem jarzmo nie ma tu wpływu na przycieranie się tarczy, bo jeżeli chrobotanie jest tylko pod pewnym kątem obrotu tarczy tzn. że to ona ma jakieś drobne bicie. Może spróbuj odkręcić tarczę i obrócić ją o 180" względem piasty i znowy przykręcić.
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2004-05-29, 13:15
Nie obróce tarczy o 180stopni bo otwór mocowania ma tarcza tylko jeden!! 4ry otwory na śruby i jeden mniejszy mocujący do piasty. Więc jak przekręce ją o 180 to nie zamocuje!! Nikt koła nie zdejmował
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Ja zdejmowałem koło I potwierdzam zdanie Smashera. Tam jest tylko jedna śróba, która ma za zadanie wycentrować tarczę. Natomiast jest ona już na fest przykręcona tymi śrubami, którymi przykręca się koło
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Smasher na probe mozesz przekrecic tarcze o 180 stopni ta mala srobka ma na celu przytrzymac tarcze tylko przy montazu kola a pozniej nie jest wogole potrzbna sruby od kola trzymaja tarcze.
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2004-05-29, 17:06
to znaczy, że sugerujesz żebym ją olał?? dziwne podejście ...
Owszem, mogę odkręcić tę srubkę przekręcić tarczę o 180st. i przykręcić ja bez koła samymi srubami, ale nie wiem czy to coś pomoże
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Go
Wysany: 2004-05-29, 17:40
Lekkie bicie zawsze bedzie. Nawet przy nowych tarczach. Przeciez po scisnieciu tarczy klocek musi jakos od niej pozniej sie oddalic zeby caly czas nie trzec.
A to sie pewno okaze ze poprostu blokuje sie sam tłoczek.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
A może to nie jest wina hebli... Zrób tak. Zdejmij koło, później zacisk podnieś do góry i podwieś go sobie na jakiś drucie lub sznurku, żeby Ci nie opadał i wyjmij klocki. Wtedy tarcza, będzie "luźna". Zakręć tarczą i sprawdź co się będzie działo. Jeżeli będzie spokuj, to będzie znaczyło, że to coś z zaciskiem (choć dalej jestem zdania że na 90% to jest wporządku). Ale jeśliby się okazało, że wtedy dalej tarcza ma opór, to wskazywałoby tylko na to, że piasta jest zacisła (brak smaru albo coś innego). Tak też może być.
_________________ Nie prosta, lecz zakręt jest wyzwaniem ...
Smasherku wcale nie prawda wystarczy zeby ci sie zablokował tłoczek i :cenzura: zbita nie dojdziesz co i jak wierz mi miałem podbie tyle ze w tylnym zawieszeniu.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2004-05-30, 22:40
Lukas .. odpada, na 100% jestem pewienze tarcza zatrzymuje się o klocki, to nie piasta i łożysko ma opór tylko sprawia go tarcie tarczy o klocki nie równolegle ułozone wobec niej, tylko co tę nierównoległość sprawia . Smaru było po brzegi, wygrzebaliśmy i daliśmy nowa porcję na styk pod kapsel, także spoko.
Ok Kirek wezme to pod uwagę, ale jakie są przyczyny zawieszania się toczka. Manta miał okazję wpychac mi tłoczki pod świeże klocki i potwierdzi, że tłoczek chodzi płynnie, a guma jest w świetnej kondycji.
Piasty zostały dokładnie przeczyszczone do czyściutkiego metalu, az się świeciły! tak więc jedna i druga tarcza przylega maxymalnie.
Czekam tylko na wasze propozycje co do zaufanego miejsca gdzie moga mi to oblookać
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
Stary co jest przycna - woda i zanieczyszczenia!!!!!!!!!!!!!!!!!Tłoczek moze sie blokowac wypchnij go maksymalnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tak zeby nie wyskoczył i zobaczysz czy na gładzi tłoczka jest nalot,jezeli jest tzn ze to tłoczek dał ciała i rozberac wtedy cały zacisk (nie ukrecaja węzyka!!),nowesz uszczelki 15 zł i nie bedziesz sie juz pie^$ z tym,nic innego nie moze powodowac takich naporow jak mowisz.Wszystkie opcje zostały wyczerpane.Piasta napewno nie bo obraca sie na łozysku - mogło by wtedy łozyskao dac ciała,jażmo nie wiem jak mozna skrzywuc jażmo chyba tylko wpasc w lewy zakret i obserowac go przez prawa szybe.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.