No więc : 20 marca dostałem mandacik za jazdę bokiem (policyjnie- kierował pojazd w sposób nie zapewniający panowania nad nim... dodam jeszcze dla ścisłości, ze było to na pustym placu (stary pks)). Zaplaciłem go dopiero 10 maja, bo nie miałem kasy. Dzisiaj (jak byłem w pracy) przyszedł do domku komornik...i mój tatuś o niczym nie wiedząc zapłacił za niego Czy mogę odzyskać jakoś tą kase??? Co mam w tym celu zrobić???
idz do Urzedu Sakrbowego z ktergo przyszedl do ciebie poborca i tam sie z nim skontaktuj --- wyjasnij z nim sprawe osobiscie, o ile kasa jest juz na koncie to zapewne ci ja zwroca.
idz do Urzedu Sakrbowego z ktergo przyszedl do ciebie poborca i tam sie z nim skontaktuj --- wyjasnij z nim sprawe osobiscie
Nie jest tak łatwo, nad komornikiem też ktoś jest
Napewno Twój tatuś dostał potwierdzeie zapłaty, a Ty (mam nadzieję) masz kwit potwierdzajacy zapłatę mandatu tego z 10 maja. Jeśli tak jest to piszesz tam gdzie wystawiono mandat zaświadczenie o uprzednim zapłaceniu mandatu i prośbie o zwrot pieniążków zapłaconych ponownie z powodu pomyłki.
Tyle
nie tylko 100 ale wiecie jak to jest... u mnie zmarnowana 100 to już nie kupiona fajna końcóweczka tłumika, albo zmarnowanych pare ładnyk kilosków moim śmigiełkiem.
Dzięki za rady!!!
POZDRAWIAM
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-06-01, 01:37
zrób tak jak powiedział Świr - ważne, żebyś miał ze sobą oba pokwitowania (to ułatwi - przyspieszy sprawę), a jak nie da rady, bo np. będą oporni, to występuj z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty+odsetki - jakby poborca nie chciał iść ci na rękę (co raczej nie powinno się zdarzyć), to spytaj się go gdzie masz złożyć taki wniosek i jakie masz szanse na odsetki, bo zamierzasz się o nie ubiegać - powinno go to zmiękczyć
... widzę Mariusz, że Ty znasz jeszcze stare oblicze urzędów skarbowych - dziś ten kto popełnia błąd odpowiada za niego - w szczególności finansowo
jedż jeszcze raz na ten placyk 8) a jak znów psiarnia zajedzie to powiesz im że masz jusz opłacone i niech sie HWDP
Nie wiem czy wiesz co się dzieje po tym jak policjanci któryś raz z kolei spotkają tego samego kierowcę popełniającego to samo wykroczenie.
Wtedy sprawa nie kończy się na mandatach karnych... zresztą punkty karne was, drodzy kierowcy chronią od tego. W końcu uzbiera się te 24 ...
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-06-01, 16:31
jeszcze Cię Mariusz nie "widziałem" uśmiechniętego - czy Ty zawsze jesteś na służbie .... jakoś nie chce mi się wierzyć, że jak przejeżdżasz koło takiego placyku policyjnym radiowozem, to nie masz ochoty spalić kapciuszka
Śmigaj do Skarbówki do Egzekucji tj. poborców i wyjaśnij jak i co plus kwit zapłaty jeden i drugi i po sprawie.
To by była najprostsza droga, ale nie zawsze się tak da, znasz pojęcie biurokracji ?;-)
Jak znasz to wiesz czemu o pisałem o wysłaniu pisma.
Wiesz Mariusz pracowałem w Egzekucji w Urzędzie Skarbowym więc co nieco pamiętam , ale może też się zdarzyć że trzeba będzie napisać pismo ale wątpie. Tak czy siak kase odzyskasz bezproblemu.
_________________ Świr to Świr
Go
Wysany: 2005-06-01, 18:55
Pioter_W napisa/a:
jeszcze Cię Mariusz nie "widziałem" uśmiechniętego - czy Ty zawsze jesteś na służbie
jeszcze Cię Mariusz nie "widziałem" uśmiechniętego - czy Ty zawsze jesteś na służbie .... jakoś nie chce mi się wierzyć, że jak przejeżdżasz koło takiego placyku policyjnym radiowozem, to nie masz ochoty spalić kapciuszka
Heh Ci co mnie znali z forum i poznali na zlotach (a było ich aż dwa )
powiedzieli, że taki zły nie jestem Jedyne co mnie denerwuje jak się mówi do mnie "Panie władzo"...
Pioter_W napisa/a:
jakoś nie chce mi się wierzyć, że jak przejeżdżasz koło takiego placyku policyjnym radiowozem, to nie masz ochoty spalić kapciuszka
Tylko czym ? Pytam czym ? Oplem Astrą Combi ?:) Dobre żarty
świr E-36 napisa/a:
Wiesz Mariusz pracowałem w Egzekucji w Urzędzie Skarbowym więc co nieco pamiętam Wink , ale może też się zdarzyć że trzeba będzie napisać pismo ale wątpie. Tak czy siak kase odzyskasz bezproblemu.
Ja kiedyś w zimie wyjeźdzałem z krzyżówki i jak to bywa często zażuciłem sobie tyłem żeby było ładnie i zatrzymali mnie. Policjant wyskoczył do mnie z hasłem "auto Ci balansuje jak dziwka na rurce", tródno uwieżyć ale miałem w aucie 4 osoby i każdego zatkało, sam nie wiedziałem czy mam sie śmiać czy płakać. Tak czy tak powiedziałem mu że mam nadmiar mocy pod maską i czasami nie potrafie sobie z tym poradizć ( jak popatrzył na papiery 318i zaczął śmiać ) No ale w końcu usprawiedliwiłem sie moimi super letnimi oponami które na szczęscie nie miały ogranicznika na wierzchu i sie udało....
wystarczy numer banktotu ktory dales znac...
wszysscy jak zwykle madrzy, ale ciekawe czy jakbys Ty dostawal 1000 zl za 12 godzinna sluzbe czy wieje czy leje i w kazdej chwili moglbys dostac kulke jakbys byl bardziej ambitny to czy bys sie narazal??
jakby byli dobrze oplacani to nie byloby probelmu, nikt by nie bral w lape, bo po co skoro dostaja wystarczajaco, a za marna 100 moga Cie wykopac...
tylko jak stoisz przed perspektywa ze ta 100 to 10 czesc Twojej pensji, i gdy nikt wiecej w domu nie zarabia i mozesz kupic jakies ksiazki czy jedzenie dzieciom to tez bys wzial..
wszyscy sa madrzy, ale jak nie chcecie dawac to nie dawajcie, ja jeszcze zadnemu policjantowi nie probowalem nawet dawac w lape, nie chwale sie rodzinnymi znajomosciami, bo wiem ze jak cos zrobilem zle to zrobilem..
jasne ze prosze o lagodny wymiar kary, ale to chyba roznica...
dosc mam textow o skorumpowanych policjantach i wyzwisk jacy to oni sa zli i niedobrzy bo dali mi mandat..
moze troche samokrytyki??
a na wyzszych szczeblach to nawet nie ma co gadac, ale tam juz i tak policja raczej malo zdziala...
Oby więcej tak myślących ludzi jak Center Przywracasz mi wiarę w tzw. "dobre imię Policji i policjantów", głównie w mądrych i rozsądnych ludzi-kierowców
Masz u mnie piwo ... nawet dwa
yo!
moderator usunął moje 2 posty stwierdzam ze MO to smiec i nigdy nie traktuje jeżdzącego starym BMW równo mam was nagrnaego na ukrytej kamerze i dlatego niemam Mandatu bo jesteście frajerami nikogo wasze dzieci nie obchodza a pijanego kierowcy i szalnego kierowcy TIRa nie możecie zlapałc bo sie boijecie cwaniaki czyli jescie słabi i żal wam dupe ściska i moderatorzy kolaboruja z wami i taka jest prawda ze tylko w grupie jesteście cwani
pozdro dla MO
ps Dla was(MO) są równi i równejszi niepotraficie ludzi traktowac równo wiec macie u mnie palec przed twarzą zawsze
Co wy ludzie wypisujecie???????
Dla mnie już każda kontrola kończy się mandatem-obojętnie czy złamałem prawo czy nie :evil Poprostu w polsce przyjmując do policji to chyba uczą ich tam że jeśli ktoś śmiga BMW to cza czepiać się wszystkiego bo może w łapę się dostanie a jeśli nie da w łape to cza mu odrazu 200zl np za "niezabespieczony ładunek" czy jakoś tak (miałem lużno do bagarznika wsadzony klucz krzyrzak i podnośnik).Takich sytuacji miałem juz sporo-mimo tego nigdy nie dam w łape tym darmozjadom.Nie raz się zastanawiam-po co na nich płace podatki skoro np ja 3 dni po włamie do mojego autka wiedziałem kto to zrobił a policja pod dziś dzień nie wie i raczej nie chce wiedzieć a jest juz z 2 lata od włamania
A słysząc gadkę typu:
Cytat:
wszysscy jak zwykle madrzy, ale ciekawe czy jakbys Ty dostawal 1000 zl za 12 godzinna sluzbe czy wieje czy leje i w kazdej chwili moglbys dostac kulke jakbys byl bardziej ambitny to czy bys sie narazal??
poprostu opadają ręce.Chyba jeszcze nikogo na siłe nie przyjęto do policji i kazano mu pracować-jeśli tak żle to chętnie się zamienię-ja tyram za 2 zł na godzinę w nędznym warsztacie ,a i tak wszystką kasę jaką zarobię strace na dojazdy na studja a jak jakaś złotówka zostanie to cza ją stracić na bessensowny mandat.
I przyznam się do tego że chciałem iść do policji-ale usłyszałem takie zdanie od znajomego policjanta "jeśli nie masz znajomości albo kasy na łapówki to ani nie myśl nad wkręceniem się do policji"
Ale widze że są na tym forum ludzie którym korupcja odpowiada-policjanci??czy rodzinne koligacje z policją
Jeśli kogoś obraziłem to NIE przepraszam-takie jest moje zdanie i raczej go nie zmienie
wystarczy numer banktotu ktory dales znac...
wszysscy jak zwykle madrzy, ale ciekawe czy jakbys Ty dostawal 1000 zl za 12 godzinna sluzbe czy wieje czy leje i w kazdej chwili moglbys dostac kulke jakbys byl bardziej ambitny to czy bys sie narazal??
jakby byli dobrze oplacani to nie byloby probelmu, nikt by nie bral w lape, bo po co skoro dostaja wystarczajaco, a za marna 100 moga Cie wykopac...
tylko jak stoisz przed perspektywa ze ta 100 to 10 czesc Twojej pensji, i gdy nikt wiecej w domu nie zarabia i mozesz kupic jakies ksiazki czy jedzenie dzieciom to tez bys wzial..
.
chyba cos ci sie pomylilo - wyalic na zbity pysk takie szuje,,,to obraza munduru - ludzie gdzie wy do Europy z takim mysleniem.....nikt nie kaze nikomu byc policjantem....jak za malo zarabia to zawsze moze sprzedawac FAKT na skrzyzowaniu po robocie ale nie brac w lape - taki glina to fajans a nie glina.
I tak samo w druga strone - gliniarz powinien miec prawo zdzielic delikwenta palka jak ten tylko napomknie o jakims daniu w lape - wtedy ludzie nauczyliby sie praworzadnosci i tego ze lapowkarstwo jest be. A mowienie ze ciezko zmienic takie podejscie ludzi do tematu tez jest nie na miejscu - bo jezeli sami nie zaczniemy sie zmieniac to nikt za nas tego nie zrobi.
Ostatnio zmieniony przez sarna1 2005-06-03, 01:17, w caoci zmieniany 1 raz
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-06-03, 01:13
heheh - dokładnie - ja tez (za) mało zarabiam na państwowej posadce, ale nigdy w łapę nie wziąłem i mam nadzieję, ze nie wezmę.... a prawie codziennie bym mógł , a jak mi na paliwo do bety nei starcza, to jeżdżę autobusami, albo zasuwam z buta - hehehe - co to znaczy za mało zarabiać (pamiętajmy, że apetyt rośnie.... a wraz z możliwościami wzrastają potrzeby)
Wtedy poznałem policje. Zawsze byłem miły do Pana Policjanta. Aż do momentu jak mnie zatrzymali jednego wieczoru w ciągu godziny 3 razy, bez powodu... TO sie ich pytam "Czy wy nie macie łączności między sobą??" I się mi trochę zmieniło podejście. Oni nie rozumieli że fura ma przesżło 20 lat. Za każdym razem proszę otworzyć tylne drzwi i bagażnik.
Miałem ten samochód 3lata i ze 200 kontroli POLICJI!!!! 200 BEZ POWODU!!! I jak tu lubić policje? Jak jedzie z przeciwka radiola , to zawróci żeby CIe zatrzymać?
Co do płacenia mandatów. Ja bym się wykęcał. Przecież to debilizm dawać komuś mandat za jazde bokiem na placu jak nie ma nim innych użytkowników.
Sytuacja 1
Kiedyś taki jeden do mnie za boczek własnie mówi: Będzie mandat za sprawianie zagrożenia w ruchu drogowym. a Ja mówie w jakim ruchu jak tu jest pusto?? Mandatu nie było Taki ch sytuacji miałem wiele.
Sytuacja 2
Jade mondeo wkurzony z 90km/h przez MDM tne zakręty, na światłąch z polną zatrzymuje si eobok radiola i mówią: Co to za jazda? Tak to sie nie jeździ (czy jakoś tak, w każdym ranie nie miło a z pogardą) A ja na to: no... zrobiło sie zielone i pojechałem. Oczywiście zajechali mi droge i mówią się doigrałeś. A ja czego? Mandat za jazde 90km/h w miescie. Kamery nie widze, radaru też nie - mówie. Taki jestes cfaniak to bedzie kolegium my mamy homologowany licznik. (notabene każdy ma). A ja mówie. Kolega jechał za mna potwierdzi ze 50 byulo, kolezanka stoi o tam za rondem i tez potwierdzi i co;) A on dobra mandat za nie zuywanie kierunków. A ja : niezmieniałem pasów tylko podcinałem zakręty A on: Juz per pan: Gdzie Pan pracuje? .... skonczylo sie bez niczego.
Sytaucja 3
Moje Borbety 17tki (e23) i złapana guma, 15tka na jednym kole. I co ? Zabrany dowód za inny bieznik na jednej osi. BO oni nie rozumieli ze ja zlapałem gume. A gdzie ta 17tka co niby guma? W wulkanizacji, prostuje sie. Acha jasne ,m zabrany dowód. Spisałęm blachy, pojechałem na waliców poskarżyłem sie i przywiezli mi dowód z przeprosinami.
Sytaucja 4
Zatrzymanie pod Billa - żoliborz. U mnie brak dowodu i świstka o zatrzyamniu go. Oczywiscie grożą lawetą. JA mowi mam ksero dowodu , moge poakzac ze to moj samochod. ALe mowie to ksero jest, tylko ze kolorowe. Poprosil i na radiu sie drze ze ja podrabianym dowodem sie legitymuje (*#$%^&^%$. Notabene jechalismy z kumplem za szkoel zaplcic i mielismy 4 tys przy sobie - widzieli kwity wypełnipone. 5 razy sie pytali dokad jechalismy i co proponujemy - Tajniaki. Acha oczywiscie na lawete sie nie zgodzili ci na radiu co siedza czy tam ktos.
Mogę mnożyc i mnożyc te historie. Fakt bywało i fajnie.
Np. Policjant zaciąga mi głową do samochodu i: Wódy nie czuje, trawy nie czuje, szerokiej drogi życze;) Albo przez megafon z dachu - nie widziałem ich i paliłem gume na skrzyzowanku malutkim 2 nocy - Jeszcze raz dawaj!! Albo Kurna myśleliśmy że poldek sie rozleci jak depnales na prostej ale dalismy rade. Fajne tez byly akcje, JAk 3 oktawie nas zatrzymaly. BO bandyci jechali (nas 2 i 3 dziewczyny). A potem śmiechy byly. Albo na Katowickiej, ALe stunigowany FOcus, też mm focusa
Oczywiście za czerwone świtełko i radar to trzeba być milutki m że ojej;)
Apropos dawania... Byłem handlowcem rok i dzięki temu mam prawko. 80 tys w rok zrobiłem po Polsce.