w Warszawie większość ulic wymusza poruszanie się z przepisową prędkością - w przeciwnym razie zawias out - jednak remontowanych jest coraz więcej ulic i już ze zgrozą obserwuję (zwłaszcza w drodze do robola, gdy wszyscy się spieszą), że teraz przejeżdżanie na żółtym, to żadna nowość - przecież pomiędzy zapaleniem się czerwonego dla jednych i zielonego dla innych jest jeszcze jakieś 2-3 sekundy
Niestety na niektórych ulicach różnica między świtłami dla jednych jest dużo krótsza i wtedy bęcki - Ty na żółtym, oni juz na żółte ruszają i BUUUUUUM!
Polecam stanowczo komunikację miejską - dzis już nie tak gorąco, wiec nie czuć swądu spoconych ciał , a auto only na tor
_________________ Weteran
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-08-01, 11:14
łatwo Ci powiedzieć, ale mój tyłek i nos bardzo przyzwyczajają się do samochodu, a wielu pasażerów komunikacji miejskiej ma na sobie ubrania jeszcze z czasu upałów