Pomg: 1 raz Doczy: 27 Lis 2005 Skd: Zachodniopomorskie
Wysany: 2005-12-17, 16:54 Stłuczka, na czym lepiej wyjde: PZU, czy pieniądze od sprawc
Dzisiaj miałem stłuczke (mocno uszkodzony błotnik). Chcę się dowiedzieć na czym lepiej wyjde: pieniądze z ubezpieczenia, czy od sprawcy (tyle ile powie mechanik w warsztacie). Co byście mi poradzili? Pozdrawiam!
najlepiej wzywać Policje obojętnie jak duza jest szkoda,poto zeby w ubezpieczalni nie było problemów z wypłatą odszkodowania.
Chyba lepiej wyjdziesz jak zgłosisz to do ubezpieczalni chyba,ze masz naprawdę dobrego sponsora
_________________ BIAŁE MOGĄ WIĘCEJ
...tylko i wylacznie bety;)
najlepiej wzywać Policje obojętnie jak duza jest szkoda,poto zeby w ubezpieczalni nie było problemów z wypłatą odszkodowania.
Policja w tym wypadku nie jest potrzebna, jeśli zarówno jedna jak i druga strona potrafią dojść do porozumienia
Wystarczy sporządzić wniosek taki: http://www.gielda.gliwice.pl/zgloszeniewypadku.pdf
i z tym można spokojnie udać się do ubezpieczalni.
Pomg: 1 raz Doczy: 27 Lis 2005 Skd: Zachodniopomorskie
Wysany: 2005-12-17, 18:22
Problemów nie powinno być, mam wszystko spisane (coś podobnego do druku z tematu wyżej, ale napisane na kartce). Mąż kobiety, która rozwaliła mi błotnik mówi, że może dać do 600zł. Zobacze, pojade do mechanika i się wypytam. Może uda mi się coś zarobić.
Ostatnio zmieniony przez Konrad 2005-12-17, 18:27, w caoci zmieniany 1 raz
Nie zastanawiaj sie tylko zglaszaj sprawe do ubezpieczalni, tym bardziej jesli to PZU. Ja latem mialem mala stluczke poprzednia 320-tka - wgniecione tylne lewe drzwi z listwa ochronna i lekko zarysowany blotnik na dlugosci ok 10 cm, sprawca ubezpieczony w samopomocy. Po 2 miesiacach ciaglego wydzwaniania, lazenia i zrobieniu awantury w inspektoracie wyplacili mi calkiem ladna sumke. Tylko na ogledzinach pokazuj rzeczoznawcy kazda pierdole, ja podciagnalem pod to jeszcze rant felgi przytarty jeszcze przez poprzedniego wlasciciela o kraweznik i opone, na ktorej wlasciwie poz brudem nie bylo widac zadnych uszkodzen. Uparlem sie ze szybko jezdze i sie boje jezdzic na takiej oponie Zakwalifikowali mi do wymiany drzwi, listwe ochronna i opone, do naprawy blotnik (wcale nie wgnieciony - przetarcie bylo na przetloczeniu) i alufelge, i oczywiscie malowanie drzwi i blotnika. Po przeliczeniu, odjeciu jakichs tam amortyzacji i innych truskawka dostalem do reki 2700 zl. I to za 15 letnie E30, jesli to jakas nowsza fura to pewnie dostaniesz wiecej. Samochodu nie zdazylem naprawic, ale u znajomego lakiernika mialo mnie to kosztowac 300 zl + 70 zl za uzywane drzwi w lepszym stanie niz moje przed stluczka
Mariusz napisa/a:
Policja w tym wypadku nie jest potrzebna, jeśli zarówno jedna jak i druga strona potrafią dojść do porozumienia
Wystarczy sporządzić wniosek taki: http://www.gielda.gliwice.pl/zgloszeniewypadku.pdf
i z tym można spokojnie udać się do ubezpieczalni.
Teoretycznie wystarczy, jednak ja napewno bede wzywal policje jesli cos mi sie znowu przydazy. Mialem oswiadczenie sprawcy i 2 swiadkow, a przez 2 miesiace nie moglem wyciagnac kasy od tych cwaniakow, najpierw tlumaczyli sie ze sprawca nie przeslal im podpisanych dokumentow, potem cos tam jeszcze itp. Tymczasem sprawca zlozyl dokumenty w oddziale w moim miescie (widzialem kwity) tydzien po zdazeniu. Zasiegnalem troche jezyka wsrod ludzi z branzy ubezpieczeniowej i wszyscy zgodnie twierdzili ze gdybym mial papiery z policji to sprawa byla by juz dawno zalatwiona, a tak ubezpieczalnia moze wszystko sprawdzac, czekac, wymyslac tysiace powodow i wmawiac mi ze chce od nich wyludzic pieniadze.
Mariusz, wydrukowałem te druczki ale po tym co napisał Brunio sam nie wiem czy wozić je w aucie czy spalić w piecu
Na razie póki co miej je przy sobie. Sekcja Ruchu Drogowego to taka sekcja gdzie pracuje najmniej policjantów. Lepiej wsadzić kilku więcej do kryminalnej niż do RD. Wiadomo dlaczego ... Czasem może być tak, że gdy zadzwonisz na 112 oni Ci powiedzą, że pierwzy wolny furgon bedzie dopiero za godzinę, czy dwie, a Ty czasu nie będziesz miał. Czasem zdarza się tak, że do wypadku przyjeżdza Ford Transit z oznaczeniem P (Prewencja) i oni obsługują takie stłuczki. Często bez odpowiednich druczków ... w końcu to nie ich działka.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-12-19, 10:56
ZAWSZE powinno sie wzywać policję - nawet podpisanie przez sprawcę oświadczenia, czy innego świstka może okazać się niewystarczające jeśli mamy do czynienia z nieuczciwym "przeciwnikiem" - z podpisanego oświadczenia (zwłaszcza nie pisanego przez osobe podpisującą się) można się wykpić powołując sie na tzw. wadliwe oświadczenie woli
- nawet jeśli zaraz po stłuczce gość przeprasza, przyznaje się do winy i zgadza sie podpisać oświadczenie, to po kilku dniach może "zmądrzeć" i odechce mu się tracić zniżki, natomiast po załatwieniu sprawy z pomocą policji, gdy ci spiszą protokół z zajścia - ta wersja pozostaje oficjalna - w przypadku oświadczenia musi ono być potwierdzone przez sprawcę przed ubezpieczycielem... a tylko krowa nie zmienia zdania
Wiadomo, że istnieje zawsze możliwość, że koleś zacznie kombinować ... no ale po coś jednak taki druczek się sporządza ... choćby sam podpis i określenie winy.
PS.
Pioter_W napisa/a:
... a tylko krowa nie zmienia zdania
A nie świnia czasem ?:)
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-12-19, 15:29
hehehe - dobre, ale w tym przypadku akurat świnia właśnie zmienia